Nawet flagowiec już nie gwarantuje nam najnowszej wersji Androida

Mariusz Nowak Artykuły 2017-11-17

Wczoraj zadebiutował OnePlus 5T, a kilkanaście dni wcześniej długo oczekiwany, pierwszy smartfon firmy Razer. W zasadzie obydwa urządzenia dzieli bardzo wiele. Pierwszy jest zmodernizowaną wersją poprzednika. OnePlus mimo niedługiego stażu na rynku wyrobił sobie renomę i oddane grono zwolenników. Razer jest uznanym producentem komputerów i akcesoriów dla graczy, ale na rynku smartfonów dopiero musi wypracować pozycję. Obydwa urządzenia wyposażone w są w najmocniejsze na rynku podzespoły i na tym polu nie mają się czego wstydzić. Dziwi jednak zupełnie inny fakt.

One Plus 5T i Razer Phone bez Oreo

Zarówno OnePlus 5T, jak i Razer Phone zadebiutowały bez Androida 8.0 Oreo na pokładzie. Pierwsza firma tłumaczy to bardzo rygorystycznym procesem testowania. Druga mówi, że dostarczy Oreo tak szybko jak to będzie możliwe. Trzy miesiące po premierze, Android Oreo pozostaje niezwykle rzadkim widokiem – nawet wśród niektórych najnowszych flagowców.

Dlaczego kolejne firmy wypuszczają na rynek nowe, topowe modele bez najnowszej i zarazem najlepszej wersji systemu operacyjnego na pokładzie?

Problem z fragmentacją

Znany problem z fragmentacją Androida od zawsze polega dokładnie na tym samym. Nie każde urządzenie otrzymało najnowszą aktualizację w tym samym czasie. Wiele smartfonów utknęło na starszych wersjach systemu – nowszych nie doczekały nigdy. Kolejnym przykładem może być Xiaomi. Mi Mix 2, który jest dostępny w Hiszpani ma zainstalowany system w wersji 7.0 Nougat. Prowadzi to do dziwnej sytuacji, kiedy możemy kupić niedawnego debiutanta – HTC U11 Plus z Androidem Oreo, a OnePlus 5T, który pojawił się na rynku później, cały ma Nougata.

Czy użytkowników to obchodzi?

Większość osób nie będzie chciało sprawdzić jaką wersję softu ma ich telefon. Dla nich Android to jedna spójna całość. Jednak kiedy Google na swojej konferencji informuje o konkretnych nowościach w systemie takich, jak choćby lepsze zarządzanie energią czy zmienione powiadomienia potencjalny klient oczekuje, że wejdzie do sklepu, wybierze telefon z Androidem i otrzyma te funkcjonalności.

Oreo w granicach błędu

Niestety, zamiast tego możemy zobaczyć odsetek aktywnych urządzeń z Androidem dla każdej wersji systemu operacyjnego. Wydany w 2013 roku KitKat ma 13,8%, Lollipop z 2014 roku ma 27,2%, Marshmallow z 2015 roku to udział w wysokości 30,9%, zeszłoroczny Nougat ma 20,6%. Po trzech miesiącach Oreo doczekało się wykrojenia 0,3% rynkowego tortu. Nawet nie musimy tego porównywać z konkurencyjnym iOS-em. Najnowsza wersja systemu mobilnego Apple przyjmuje się dużo wolniej niż poprzednie. Mimo to przez dwa miesiące została zainstalowana na 52% smartfonów i tabletów.

Producenci doskonale zdają sobie sprawę z istoty problemu, jednak często mają związane ręce. Razer wprowadza na rynek swój pierwszy telefon, więc tym bardziej powinien pokazać go z jak najlepszej strony. Wyjaśnienia jednak nie są takie proste.

Różnice między systemami są coraz mniejsze

Android jest bardzo dojrzały i dopracowany. Różnice między Oreo, a Nougatem są dużo mniej zauważalne w codziennym użytkowaniu niż w przypadku wcześniejszych wersji. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że większość ludzi nie odczuje braku nowego oprogramowania. Z drugiej strony producenci obydwu nowości, które przytaczaliśmy, Razer oraz OnePlus muszą dostarczyć na rynek swoje smartfony w sezonie świątecznym. Najważniejsze jest dla nich, aby dostarczyć możliwie najlepszy produkt w optymalnym momencie rynkowym. Jest to pewnego rodzaju kompromis.

Qualcomm też jest winny

Swoją rolę w spowalnianiu aktualizacji ma tez Qualcomm. Jego procesory Snapdragon od wielu lat napędzają flagowe smartfony, a producenci są uzależnieni od wsparcia tej firmy. Niedawna rezygnacja Qualcomm z obsługi układów Snapdragon 800/801 pozostawiła wiele osób rozczarowanych. Decyzja producenta chipów uniemożliwiła aktualizację wielu urządzeń klasy premium.

Google dokłada wszelkich starań, aby zmniejszyć złożony proces aktualizowania telefonów z Androidem. Project Treble w Oreo jest tego częścią, jednak na efekty poczekamy bardzo długo. W obecnej sytuacji musimy uzbroić się w cierpliwość, jeżeli chcemy najnowszego systemu.

Źródło: The Verge



  • łukasz Jedryszczyk

    Nie wiem po co taki głupi temat kopujecie z innych portali

    • Michał

      Żebyś go przeczytał?

  • stark2991

    Co to zmienia i kogo to naprawdę obchodzi? Nie dali to nie dali, i już, dadzą za jakiś czas. Świat się nie wali, konkurencji nie brakuje. Jak komuś nie pasuje to ma wybór.

  • Marucins

    Właśnie dlatego śmiać mi się chce jak na to patrzę i żal mnie zalewa iż poszedłem w stronę OnePlusa. Jedyny PORZĄDNY atut jaki widzę na dzień obecny to nie blokowanie odblokowywania bootloadera i przyznawania roota.
    Oczywiście OP zarobi na nowej zabawce niż na wydaniu nowego OS. Więc wolą wzmocnić i zwiększyć ilość ludzi pracujących w dziale produkcji słuchawki niż oprogramowania a tym samym poprawić komfort korzystania z urządzenia.

  • Bartosz G.

    Ja juz na 8.1

  • szakalq

    Google za bardzo „pędzi” z nowymi wersjami, nawet custom romy już nie nadążają, więc co mówić o oficjalnych wersjach. Oreo 8.0 już za chwilę będzie historią bo pod koniec roku pojawi się 8.1

    • Marucins

      Idzie ścieżką Apple. Rozszerza funkcjonalność niejednokrotnie tworząc błędy.
      Ciężko mi cokolwiek powiedzieć o jakości Oreo 8.1 bo nie korzystałem. Czy finalnej wersji w dzień premiery 8.0.

    • Qba

      A co Google obchodzi źe twórcy romów nie nadążają

    • stark2991

      A co mają robić, czekać na nie wiadomo co? Oni mają swój system i swoje urządzenia do zaktualizowania. Co robi cała ferajna to już nie ich sprawa.

      • szakalq

        Powinni jak najszybciej wprowadzić w życie projekt tango i pozbyć się problemu fragmentacji androida.

        • stark2991

          Projekt tango? Chyba Treble 🙂
          A fragmentacji się nigdy nie pozbędą, bo to nie zależy od nich, w każdym razie nie całkowicie.

          • szakalq

            Tak, chodziło o treble 😉
            Jeśli wprowadzą, to o czym mówili, to aktualizacje nie powinny być już problemem dla innych producentów.

  • May Czos

    Skoro większość użytkowników nie sprawdza i nie wie jaką wersję softu ma ich telefon, to z jakiej racji mają wiedzieć i oczekiwać czegoś co wprowadza kolejna cyferka. To raz.
    Dwa – nakładki. Czysty Android dla masowego klienta nie istnieje! Telefony z nim to egzotyczna ciekawostka dla zapaleńców notowana w kategorii „i inni”. Nakładki sprawiają, że różnić między dwiema wersja mi Androida nie ma. A przynajmniej nie są związane z samym Androidem tylko nakładką. Dla posiadacza Samsunga, Huaweia czy Xiaomi nowszy Android nie wprowadza NIC! Bo to, że coś wprowadziło Google nie oznacza, że znajdzie się w gotowym systemie od producenta.

  • Dtech

    Problem raczej będzie się pogłębiał i dopatrywał bym się częściej winy w tym samego Google. Przejście na coroczny tryb wydawania nowszej wersji Androida to nie było dobre zagranie. Jak pokazują statystyki rok to trochę za mało, żeby nowa wersja systemu zdobyła większość udziałów w rynku. Projekt Treble może to zmieni, ale nie w najbliższej przyszłości (o ile wcześniej nie zostanie porzucony).

  • teges

    Na co komu to Oreo?
    Nie ma tam żadnych killer features jak w były w Nougat (np. multiwindow) ani wygląd się nie zmienił na plus.
    Pierwszy Android, którego nie chcę aktualizować.

    • Łukasz Pająk

      Na co komu nowy system? Żeby był aktualny? Żeby wspierał najnowsze biblioteki? Żeby deweloperzy nie musieli się rozdrabniać kosztem optymalizacji?

      • May Czos

        Poza technologicznymi zboczeńcami nikt się nie masturbuje nad faktem, że ma najnowszy numerek. Podczas użytkowania bibliotek nie widać.

        • Łukasz Pająk

          Ale jest narzekanie, które pośrednio wynika z faktu różnorodności bibliotek.

          • May Czos

            Narzekanie może deweloperów. To się nigdy nie zmieni bo na androidzie pracuje tyle urządzeń że nie jest możliwe długie i terminowe wsparcie dla choćby połowy.

      • Michał

        Wiec po co produkować nowe wersje systemu? Przecież użytkownicy ich nie chcą 🙂 chca mieć stary sprawdzony (dziurawy) system.

    • Paweł

      Mam 8.1 i jest bardzo dużo nowinek do 7.1.2. Są to niuanse ale to właśnie takie pierdoły decydują ze system jest fajny

      • May Czos

        W siermiężnym stocku czy w nakładce? To wielka różnica.

        • Paweł

          Tu i tu… Zresztą na Nexusie nie ma nakładki bo trudno to coś co jest nazwać nakładką.

    • Qba

      Ma Treble

  • Hubert Antosiak

    Samsung chyba też nie zawsze daje flagowca z najnowszą wersją androida na rynku

    • sirrah777

      Systemy Samsunga mają od wielu lat w standardzie to co Google po trochu dokłada w kolejnych wersjach.

    • May Czos

      Flagowca akurat daje.

      • Qba

        Którego niby?

        Nawet Note 8 nie ma Oreo.

        • May Czos

          Gdy Samsung pokazał Note’a 8 to nie było jeszcze Oreo.

          • Qba

            Ale Note 8 trafił do sklepów po premierze Oreo.

            Zresztą żaden telefon Samsunga nie dostał 8 Oreo.

          • May Czos

            Note8 trafił do sklepów tydzień po premierze Oreo. Nie ma fizycznej możliwości przygotowania finalnego, certyfikowanego systemu w tak krótkim czasie.

          • Qba

            Jest zważywszy, że Google Pixel 2 XL ma Oreo.

            Szczególnie że Oreo udostępniono do testów w marcu.

          • May Czos

            Google samo przygotowywało soft dla siebie równocześnie z kodem dostępnym dla reszty więc z natury rzeczy miało ułatwione zadanie.

            Testowy soft nie jest żadną podstawą dla producenta telefonu. Liczy się wydanie wersji finalnej, a to następuje we wrześniu. Dopiero wtedy producenci zaczynają pracę nad własną wersją oprogramowania.

          • Qba

            No i tu jest błąd w twoim rozumowaniu, bo producent powinien zacząć pracę nad aktualizacją już przy wersji alpha.

          • May Czos

            Nie. Bo to dla producenta oznacza wielokrotnie więcej pracy żeby osiągnąć ten sam efekt bo po wypuszczeniu finalnej wersji Androida i tak wszystko trzeba by było przepisać na nowo z uwzględnieniem najdrobniejszych zmian. I zoptymalizować pod hardware. I zdobyć certyfikaty Google’a. I przeprowadzić betatesty. I nałożyć poprawki. Jeszcze raz dostać certyfikat i wypuścić OTA.

          • Qba

            No popatrz, a dla Sony i HTC nie stanowi to problemu.
            Wręcz testy na wersji alpha i beta przyśpieszyły wydanie finalnej aktualizacji OTA.

          • May Czos

            Sony samo wyjaśniło dlaczego tak długo trzeba czekać na aktualizację. Do tego zarówno Sony jak i HTC w zasadzie nie mają nakładek, producenci dodają nowe paczki ikon, kilka aplikacji i gotowe. Tymczasem nakładki Samsunga czy LG są bardzo rozbudowane, to w zasadzie odrębne systemy które muszą być napisane od nowa.

  • Pietr

    „Niedawna rezygnacja Qualcomm z obsługi układów Snapdragon 800/801 pozostawiła wiele osób rozczarowanych.” Szanuję. Ale telefon który rozpoczął na 4.4 a zakończył na 6.0 to i tak chyba dobra kondycja w świecie Androida.

    • Linkyop

      Mówisz o S5, prawda? 😀

      • Pietr

        Nope. Mi3. :3

      • Czemu akurat S5? To może być prawie cała generacja.

    • To standard we flagowcach.

  • Polaczek

    Chyba lepiej dostać telefon z dopracowaną starszą wersją systemu niż z nowszą w wersji beta.

    • sirrah777

      Co racja to racja.

      • Qba

        Bzdura, w nowych telefonach powinien być aktualny i dopracowany system

        • No to iPhone’owi 8 i X nie pykło, bo iOS11 to była betą przez bardzo długi czas od premiery (o ile jeszcze nie jest).

          • Qba

            Miesiąc to nie tak dlugo

          • Co z tego? Nie jest dopracowany na starcie i już. Jestem pewny, że większość wolałaby mieć system stabilny i starszy, niż nowszy i z drainem baterii, drobnymi błędami, itp.

          • Qba

            Nie był dopracowany na starcie, ale już jest.

          • Ale nie był, a napisałeś, że każdy nowy powiniem być dopracowany.

    • Qba

      Sęk w tym, że potem dostajesz niedopracowaną nową wersje

      • Polaczek

        Bo Android to kraina wiecznej bety ?

    • Oczywiście, że tak, a nie jak z iOS 11 🙂 Na co komu system, który będzie zżerał baterię, wywalał apki, ścinał się, itd.? Powinien być w pełni stabilny.

      • Michał

        Niezły sarkazm 🙂