Na co dzień skupiamy się wyłącznie na branży mobilnej. Jednak od czasu do czasu znajdziecie na łamach naszego portalu artykuły spoza tej tematyki. Staramy się przedstawić Wam najciekawsze wieści ze świata technologii i niewątpliwie ostatnia konferencja Tesli zasługuje na swoje 5 minut. Elon Musk tworzy coś, co mogłoby się wydawać niewyobrażalne. Wszystkie firmy, które należą do tego pana wyróżniają się na tle swojej konkurencji. Nie ważne, czy mówimy o motoryzacji czy też o lotach w kosmos.

Daniem głównym na konferencji „Semi truck” był… Semi truck. Tesla, czyli firma znana głównie z elektrycznych samochodów osobowych wkracza na rynek ciężarówek. Tiry na tory? Teraz to przesłanie traci jeden ze swoich głównych argumentów – elektryczny Semi truck pokazuje, że ciągniki siodłowe nie muszą palić hektolitrów oleju napędowego. To Tesla, a ta firma ma w zwyczaju iść o krok dalej.

Ciężarówki nie muszą być wolne – Semi truck z pełnym obciążeniem jest w stanie rozpędzić się do swojej maksymalnej prędkości (65 mil na godzinę, około 115 kilometrów na godzinę) w 20 sekund. Do tego nie straszne są podjazdy pod górkę. Całość na pełnych akumulatorach jest w stanie pokonać ponad 500 mil, czyli 800 kilometrów. Takie wyniki zostały osiągnięte między innymi za sprawą aerodynamiki. Współczynnik czołowego oporu (Cx) wynosi 0,36. Nic Wam to nie mówi? Tradycyjne ciągniki siodłowe ograniczają się do 0,65-0,7. Dalej mało? Bugatti Chrion, jeden z najszybszych samochodów na świecie chwali się współczynnikiem 0,38. Do tego dochodzi specjalne zawieszenie, które stawia przede wszystkim na komfort.

To elektryczny pojazd, więc kojarzy się z długim czasem ładowania. Semi truck jest w stanie przejechać 400 mil, około 650 kilometrów, gdy spędzi pół godziny podłączona do szybkiej ładowarki Tesli (Megachargers). Tesla też nie byłaby sobą, gdyby nie zaoferowała wiele systemów bezpieczeństwa, które monitorują nie tylko sam pojazd, ale wszystko, co się dzieje dookoła oraz wewnątrz. W razie nagłej sytuacji, pojazd jest w stanie sam wezwać pogotowie. O ile ta w ogóle będzie miała miejsca, gdyż silniki elektryczne zapobiegają nawet „składaniu się zestawu w scyzoryk”. Do tego dochodzi bardzo odporne szkło. Frontowe szyby – według Elona Muska – muszą być wymieniane raz na rok ze względu na uszkodzenia.

Nie mogło też zabraknąć komunikacji ze smartfonem, która jest doskonale znana z samochodów osobowych Tesli, ale nie jest znana wśród ciężarówek. Na koniec dowiedzieliśmy się, że dzisiaj użytkowane zestawy są – w najgorszym wypadku dla Semi trucka – o 25% mniej oszczędne. Kiedy zobaczymy elektryczny ciągnik siodłowy na drodze? Produkcja rozpocznie się w 2019 roku.

Tesla pokazała, że nawet ciężarówki mogą być naszpikowane elektroniką, ale czy wyobrażacie je sobie na naszych drogach? Zdecydowanie większe szanse mamy na zobaczenie nowego supersamochodu. Oryginalny Roadster rozsławił tę firmę, a bazował na Lotusie Elise. Teraz przyszła pora na jego następcę. Dane są szokujące:

  • 1,9 sekundy do 60 mil/h (~100 km/h)
  • 4,2 sekundy do 100 mil/h (~160 km/h)
  • prędkość maksymalna – ponad 250 mil/h (ponad 400 km/h)
  • zasięg na jednym ładowaniu – 620 mil, czyli około 1000 kilometrów mierzone z prędkością autostradową
  • 3 silniki elektryczne – dwa z tyłu, jeden z przodu
  • 4 miejsca, ale z tyłu nie będzie najwygodniej
  • zdejmowany dach, w końcu to roadster
  • pojemny bagażnik (!)

Elon Musk zaznacza, że może to być jeden z najszybszych, jeśli nie najszybszy samochód na świecie. Jednak produkcja ma się zacząć dopiero w 2020 roku.

Zobacz też: Na Steamie zapłacimy w złotówkach!

Szok i niedowierzanie? Takie są prezentacje Tesli. Jako fan motoryzacji jestem otwarty na elektryczne samochody, chociaż będę tęsknił za silnikami spalinowymi. Obecnie decydując się na „eko” pojazd skłaniałbym się ku Tesli mimo że jej dostępność jest fatalna w Polsce, a szybkie ładowarki to w ogóle marzenie. Pomyślmy, co by było gdyby Elon Musk pojawił się na mobilnym rynku…

 

źródło: The Verge

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.