Zdjęcia Google będą od teraz tymczasowo zapisywać obejrzane filmy w pamięci urządzenia

mm Michał Derej Aplikacje 2017-09-03

Zdjęcia Google to bardzo fajna aplikacja, która użytkownikom służy zarówno jako program do przeglądania, jak i edycji zdjęć, jak również jako internetowy dysk, na którym przechowywać można swoje fotografie. Na start każda osoba, która założy sobie konto w usłudze giganta z Mountain View, bezpłatnie otrzymuje 15 gigabajtów miejsca na przechowywanie zdjęć w oryginalnej jakości – warto pamiętać o tym, że na dysku możemy posiadać nielimitowaną ilość fotografii o jakości 16 MP lub gorszej (wszystkie ujęcia o lepszej jakości zostaną wtedy skompresowane). Niestety wraz z przechowywaniem zdjęć i filmów w chmurze pojawia się pewien problem – fizycznie pliki te nie znajdują się na urządzeniu, a to oznacza, że każdorazowa próba dostępu do nich będzie skutkowała pomniejszeniem się pakietu internetowego. Z tego powodu Google zdecydował się na dodanie do swojej usługi nowej funkcji, która ma ograniczyć to zjawisko.

Na czym polega nowa funkcja?

Wraz z premierą Zdjęć Google w wersji 3.4, która jest już dostępna w sklepie Google Play, wprowadzona została nowa funkcja, której głównym zadaniem jest oszczędzanie transferu użytkowników. Od teraz każdy obejrzany w aplikacji film automatycznie zapisywany jest w pamięci podręcznej tego programu, by kolejna próba jego odtworzenia była znacznie szybsza i nie wymagała już pobierania żadnych danych z Internetu. Niestety funkcja ta oprócz zalet może być również dość problematyczna dla użytkowników aplikacji Zdjęcia Google – w kolejnym akapicie wyjaśniam wam dlaczego.

Dlaczego funkcja ta może być problematyczna?

Główną wadą tej nowości jest przede wszystkim zajmowanie cennego miejsca w pamięci wewnętrznej urządzenia – film przechowywany jest w pamięci cache, także nieustannie znajduje się on na telefonie. Co więcej, Google nie zdecydowało się na dodanie opcji, która pozwalałaby na wyłącznie opisanej przeze mnie wyżej funkcji. Oznacza to, że materiały wideo na urządzeniu zapisywane będą zawsze, nawet w przypadku braku naszej chęci na zajmowanie miejsca w pamięci smartfona. Miejmy nadzieję, że gigant z Mountain View wkrótce zdecyduje się na wydanie kolejnej aktualizacji, która naprawi ten dość znaczny problem – w końcu nie każdy musi chcieć korzystać z tej opcji.

Jakie jest wyjście?

Jeśli nie chcecie korzystać z tej wymuszonej przez Google funkcji, to jedynym wyjściem pozostaje nieaktualizowanie aplikacji Zdjęcia Google lub zainstalowanie starszej wersji tego programu (możecie to zrobić korzystając np. ze strony APKMirror). Wkrótce powinien znaleźć się sposób na przymusowe wyłącznie dodanej przez giganta z Mountain View opcji – do tej pory osoby, która nie chcą z niej korzystać, są niestety zmuszone do korzystania ze starszej wersji aplikacji. Program Zdjęcia Google na swoje urządzenia przenośne możecie pobrać, klikając w ten link. Miłego użytkowania!

Źródło: Changelog Google



  • Michał Kaczmarek

    Quraaaa ….jaki „pakiet”? Ludzie, pakiety były 8 lat temu….

    • Michał Derej

      I tak samo jest teraz. Nie każdy ma wykopiony uber-abonament z nielimitowanym transferem. Ja w Orange dalej mam ograniczony pakiet do 15 GB chyba, a moja dziewczyna dalej kupuje transfer za 5 zł za 600 MB!

      • Negative

        To trzeba zmienić sieć. 🙂 Ze swojej strony polecam a2mobile. 19.90 PLN nielimitowane wszystko, a pakiety można sobie dowolnie „zmiksować”. Za 9.90 PLN nielimitowany internet to fajna sprawa, a w każdej chwili po ograniczeniu prędkości, za 5 zł można przywrócić pełnię szybkości. Sumując to, za około 15 zł, można mieć około 30 GB dość szybkiego internetu. Wychodzi na to, że za 50 groszy ma się 1 GB internetu. Nie ma co przepłacać.

        • pimpim

          Dobry człowieku!
          To promocja czy tak na stałe?
          Wiem, stara sprawa, możesz nie znać ale co z MMS? 😆

  • Si3wc4

    Moim zdaniem to dobre posunięcie. Pod warunkiem, że te dane nie będą przechowywane zbyt długo.
    Współczesne telefony mają już przyzwoite pojemności, a dodając do tego kartę pamięci ( np. w Biedronce często pojawiający się SanDisk 32GB za 35 zł) to chyba nie jest problem, żeby przez jakiś czas takie pliki „poleżały” chwilę w naszej pamięci.
    Ja widzę z tego dwa plusy: mniejsze zużycie transferu oraz mniejsze obciążenie serwerów co przekłada się na szybszy dostęp do plików w chmurze…

    A co do tworzenia kopii podczas ładowania to mnie ta opcja nie zniknęła, pomimo tego, że od czasu wprowadzenia (a raczej usunięcia tej opcji) ja mam cały czas ją dostępna w ustawieniach…

  • Tomek pozdro

    Niech przywrócą tworzenie backupu podczas ładowania.

    • Michał Derej

      Jest na ten temat u nas poradnik 😉

      • Tomek pozdro

        Gdyby nie knox to od razu bym robił.

    • Paweł Pirek

      Na S8 nadal jest ta opcja.