Dzisiaj większość użytkowników na świecie przegląda Internet, wykorzystując do tego celu urządzenia mobilne. Nikogo nie powinno to dziwić, rynek się zmienia i należy się do niego dostosować. Doskonale wie o tym Google, które jest swego rodzaju wyznacznikiem wszelkich trendów w Sieci, ale też nie da się ukryć, że często Amerykanie sprawiają wrażenie, jakby nie zdawali sobie sprawy z problemów zgłaszanych przez wszystkich. Jednak z każdą kolejną aktualizacją poszczególnych programów i usług, firma dodaje kolejne interesujące funkcję i pozbywa się irytujących błędów.

Nie inaczej jest i tym razem. Gigant z Mountain View zdecydował się zaprezentować 60. wydanie najpopularniejszej przeglądarki internetowej na świecie – również w mobilnym wydaniu. Chrome, który jest standardowo instalowany na większości smartfonów i tabletów, doczekał się poprawek, które z pewnością doceni każdy użytkownik. W takim razie, co nowego przynosi ta aktualizacja?

Koniec z wibrującymi smartfonami!

To ewidentnie najważniejsza i najlepsza, choć nie najbardziej zaawansowana, zmiana. Ile razy zdarzyło się Wam przeglądać daną stronę internetową, gdy ta nagle została zmieniona na irytującą reklamę, która stwierdziła, że wygraliśmy najnowszego smartfona? Oczywiście do tego należy dołożyć fakt, że samo urządzenie zaczyna wibrować, a różnorakie powiadomienia skutecznie utrudniają wyłączenie wszystkiego.

Chrome 60 już nie umożliwia automatycznego włączenia wibracji. Teraz to użytkownik musi kliknąć uruchomioną stronę, aby ta mogła włączyć swoje irytujące elementy.

Użytkownik wybiera, jak chce płacić

Zakupy internetowe z weryfikacją poprzez system płatności zainstalowany na smartfonie są już normą. Już w 53. wersji Chrome’a pojawiły się odpowiednie biblioteki pozwalające płacić w Sieci poprzez Android Pay. Samsung poszedł za ciosem i w swojej przeglądarce umożliwił jedynie wsparcie Samsung Pay. Teraz Google pozwala zadecydować, jaką płatność preferujemy.

Nowy widżet

Belka z wyszukiwarką i wywołaniem asystenta głosowego. Wygląda znajomo? Oczywiście, gdyż jest to praktycznie ten sam widżet, który znamy od wielu lat. Dlaczego trafił teraz pod strzechy Chrome’a? Otóż w Rosji jedna z firm pozwała Google za łamanie zasad konkurencyjności. W dotychczasowej wersji nie mogliśmy wybrać silnika wyszukiwarki – teraz już można, co oczywiście wiąże się z tym, że szukanie odbywa się poprzez włączenie Chrome’a.

Pozostałe zmiany

Nowości i uaktualnień w 60. edycji Chrome’a jest wiele, ale siłą rzeczy nie wszystkie zauważycie. Tym sposobem zmieniły się jeszcze takie elementy jak:

  • Kodek wideo VP9 może być używać w kontenerach MP4;
  • Pozbyto się wielu, nieużywanych funkcji animacji.
  • Biblioteka WebUSB jest domyślnie włączona.
  • Wsparcie dla Web Push Encryption.

To oczywiście tylko przykłady i zmian jest zdecydowanie więcej. Jeśli jesteście zainteresowani sprawdzeniem możliwości Chrome’a w najnowszym, 60. wydaniu to zajrzyjcie do sklepu Play, czy pojawiła się aktualizacja. Siłą rzeczy, nie jest ona dostępna dla wszystkich jednocześnie, więc jeśli nie widzicie nowej wersji to możecie ją sami pobrać z APK Mirror: Klik!

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.