Jedną z najczęściej pojawiających się propozycji od Was dla Google w sprawie zmian w ich Mapach ewidentnie jest wprowadzenie ograniczeń prędkości. Ewentualnie umożliwienie raportowania o fotoradarach, wypadkach czy też policji. Jednak te ostatnie elementy z pewnością się nie pojawią, gdyż sens straciłby Waze. Tym sposobem wróćmy do pierwszej propozycji. Okazuje się, że Amerykanie pracują nad wprowadzeniem tego typu rozwiązania.

Nie przegap
Wywiad z CEO realme w Europie – Madhav Sheth zapowiada zmiany
Madhav Sheth
Nowy wiceprezes oraz CEO realme w Europie i Indiach, czyli Madhav Sheth, znalazł chwilę czasu dla nas i zgodził się odpowiedzieć na kilka pytań. Ostatnie dni dla marki były wyjątkowo zajęte, bo firma po raz pierwszy pojawiła się na międzynarodowych targach IFA w Berlinie. W związku z tym postanowiliśmy porozmawiać o planach na przyszłość, rozwoju […]

Mało tego, około rok temu pojawiły się ograniczenia prędkości w Mapach Google dostępnych na Android Auto. Niedługo później pierwsi użytkownicy smartfonów również zauważyli tę zmianę. Jednak do dzisiaj niewiele się zmieniło w tej kwestii. Mimo wszystko Amerykanie w końcu oficjalnie przyznali, że wciąż rozwijają tę funkcjonalność i jest ona obecnie dostępna wyłącznie w rejonie zatoki San Francisco oraz w Rio de Janeiro. Oczywiście Google nie chce poprzestać tylko na tych regionach i pracuje nad rozszerzeniem dostępu do ograniczeń prędkości dla innych użytkowników. Tradycyjnie, żadne terminy nie zostały podane, wiec nie pozostaje nam nic innego jak tylko czekać.

Pozostaje tylko pytanie – nad czym tak właściwie zastanawia się Google? W końcu pobieranie danych z bazy Waze’a nie jest dla Map Google niczym nowym. To właśnie z tej aplikacji jesteśmy informowani o wszelkiego rodzaju problemach na drodze mogących wydłużyć naszą podróż. Jedyne, co nasuwa mi się do głowy to chęć Amerykanów na sprawdzenie samemu wszelkich ograniczeń i zweryfikowaniu ich.

 

źródło: Android Police




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.