Komunikatory internetowe już ładnych parę lat temu odnalazły swoje w miejsce w telefonach komórkowych i doskonale się na nich zadomowiły. Na Androida początkowo królowały aplikacje nie pochodzące od ich producentów, zaś gdy pojawiły się programy oryginalne, to nie były one tak funkcjonalne czy wygodne w użytkowaniu jak ich nieoficjalne konkurencje. W artykule postaram się przedstawić najnowszą odsłonę popularnego komunikatora Gadu-Gadu (https://market.android.com/details?id=pl.gadugadu) oraz sprawdzę czy nastąpiła jakaś ewolucja także w tym sztandarowym programie.
Już na samym początku warto wspomnieć, że od tej pory nadeszła pewnego rodzaju rewolucja, która objęła nazwę programu, a mianowicie aktualnie do czynienia mamy z GG (a nie z Gadu-Gadu). Moim zdaniem jest to ciekawy wybieg, ponieważ duża część osób i tak używała skrótu i raczej to on zadomowił się w słowniku polskich użytkowników internetu. Jest to też sytuacja podobna do tego, co zaserwowała nam jakiś czas temu nasza-klasa.
Na pierwszy rzut oka, zauważalna jest nowa szata graficzna aplikacji. GG przypomina teraz swojego brata bliźniaka z wersji PC. Układ ikon, schemat dodawania opisów, lista kontaktów – to wszystko jest identyczne. Jest to dość duży plus, zwłaszcza dla osób, które przyzwyczaiły się do desktopowej wersji i zależy im na prostocie obsługi, a najłatwiej jest jednak obsługiwać coś, co się już zna. GG posiada teraz pasek menu, na którego składają się 4 ikonki, które przenoszą nas pomiędzy listę kontaktów, ostatnie rozmowy, pocztę i radio Open FM (o ile mamy zainstalowaną ową aplikację na swoim telefonie). Dostęp do ustawień programu otrzymujemy po kliknięciu na ikonkę w prawym, górnym rogu (tam mamy możliwość przejrzenia archiwum, wyszukania kontaktu w katalogu publicznym, obejrzenia i/lub zedytowania swojego profilu oraz do opcji aplikacji). Niestety dość jasne barwy, jakie towarzyszą nam podczas obsługi GG nie były zbyt dobrym pomysłem, zwłaszcza jeżeli korzystamy z aplikacji nocą. Mam nadzieję, że autorzy pójdą za ciosem i przygotują dla użytkowników różne skórki do wyboru, albo chociaż tryb nocny.
W tej wersji otrzymaliśmy również możliwość dostępu do gier (aktualnie dostępne to statki, warcaby, kółko i krzyżyk, spadalec, warcaby angielskie oraz poker) oraz do archiwum online, dzięki czemu nasze rozmowy nigdy nie zostaną przypadkowe usunięte po deinstalacji programu. Oczywiście opcja ta niesie za sobą również kontrowersje, ponieważ aktualnie nie mamy możliwości usunięcia rozmów zapisanych w owym archiwum, co może rzucać cień podejrzeń i obawę, że nasze rozmowy mogą dostać się w niepowołane ręce. Dodatkowym minusem jest również obowiązek zaktualizowania swojego profilu w katalogu publicznym po instalacji i podanie kilku danych oraz udzielenie zgody na przesyłanie treści handlowych.
Do plusów zaś możemy zaliczyć obsługę linków, przechodzenie między kontaktami, z którymi rozmawiamy za pomocą gestów, obsługę przesyłania plików, nowe emotikonki, możliwość przeglądania poczty (o ile ją aktywowaliśmy) oraz znacznie szybsze działanie. Zdecydowanie czuć, że kod został zoptymalizowany, a błędy jakie się wcześniej pojawiały zniknęły. Warto również zauważyć, że jest to jak na razie wersja beta. Mam nadzieję, że przynajmniej część wad zostanie usunięta wraz z oficjalną premierą.
Prostota obsługi i ładny, przejrzysty wygląd to zdecydowane atuty aplikacji. Zazwyczaj jednak użytkownicy kierują się przy wyborze komunikatora przyzwyczajeniem, a w pewnych kręgach Gadu-Gadu (pardon GG) nie miało nigdy zbyt dobrej opinii. Ta wersja pokazała, że autorzy programu wzięli sobie do serca uwagi użytkowników i w końcu stworzyli aplikację prostą, a zarazem funkcjonalną, której głównym zadaniem jest ułatwienie komunikacji między użytkownikami, choć niestety niepozbawioną kontrowersyjnych wad, które mam nadzieję, że zostaną niedługo tylko wspomnieniem. Wracając jednak do tytułowego pytania – GG jest zdecydowanie nowym komunikatorem, ponieważ zmiany, które w nim zaszły są zbyt duże, żeby nazwać tą wersję jako zaktualizowaną.
Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Cezary Zapała

W redakcji pracowałem od stycznia 2012 do maja 2013 roku. Wcześniej zaś pisałem do e-zinu ActionMag Komputery. Aktualnie jestem właścicielem agencji kreatywnej Media Machine. Wolny czas, którego niestety mam coraz mniej poświęcam na zgłębianie informacji z takich dziedzin jak prawo, webmastering, trendy w Sieci, marketing oraz inwestycje budowlane.