Weekendowa Porcja Gier i Aplikacji [25.09.2011]

Mariusz Urban Aplikacje 2011-09-25

Weekendowa2

Witam wszystkich w kolejnym odcinku Weekendowej Porcji Gier i Aplikacji. Dzisiejsza odsłona wyszła dosyć pokaźna, również ze względu na dużą ilość waszych propozycji. Część ukaże się dopiero w przyszłym tygodniu, ponieważ w tym nie było już miejsca. Życzę wszystkim miłej lektury.


 animal_ball_1

1. Animal Ball –  darmowa

Jest to dosyć nietypowa gra, która warta jest uwagi. Szczególnie za pomysł  na jakim opiera się mechanika rozgrywki, a mianowicie „toczenie” zwierzątek. Brzmi to dosyć dziwnie, ale po przeczytaniu całej recenzji przekonacie się z czym to się tak faktycznie je.

Animal Ball to produkcja logiczno-zręcznościowa. Naszym zadaniem jest dotarcie podopiecznym do jabłuszka, lecz nie jest to takie proste. Po pierwsze nasz zwierzak przypomina kulę, (zresztą jak sama nazwa gry wskazuje) przez co musimy go przeturlać do owego owocu. A wszystko to robimy za pomocą akcelerometru i tylko dzięki niemu sterujemy podopiecznym. Same plansze są rozbudowane i czasem trzeba się zastanowić jak dotrzeć do celu. W sumie twórcy udostępnili nam dwa różne światy oraz dwóch różnych podopiecznych, co daje około 50 misji. Choć jak można się przekonać w menu, poziomów będzie znacznie więcej, co na pewno wpłynie pozytywnie na żywotność tytułu. Jak na razie gra jest dosyć krótka i nie starcza na długie godziny. Zdecydowanie czekam na więcej i mam nadzieję, że twórcy nie będą kazali zbyt długo czekać na kolejne aktualizacje.

Od strony graficznej gra prezentuje się dobrze. Nie jest to może coś co powaliłoby na kolana, ale widać porządnie wykonaną pracę. Animal Ball zachowana jest w dosyć specyficznym humorze, dzięki głównym bohaterom, którzy wyglądają nadzwyczaj słodko – niemal przy każdej potyczce objawiał mi się uśmiech na ustach. Muzyka lecąca w tle, jest miła dla ucha i dodatkowo podkreśla charakter rozgrywki.

Reasumując Animal Ball jest to prosta gra logiczno zręcznościowa, która kładzie nacisk w głównej mierze na ten drugi aspekt rozgrywki. Dzięki przyjemniej dla oka oprawie graficznej spodoba się zarówno starszym jak i tym młodszym posiadaczom smartfonów sygnowanych zielonym robocikiem. Warto zainstalować tę grę na swoim telefonie, gdy chcemy na chwilę oderwać się od szarej rzeczywistości, tym bardziej, że nic nas to nie kosztuje, ponieważ Animal Ball dostępny jest w Android Markecie zupełnie za darmo.

  • Wymaga Androida 2.2, lub nowszego.
  • Rozmiar: 6,9M


 animal_ball_2
animal_ball_3


BBMain

2. Backbreaker Football – 9,67 zł, lub za darmo ze sklepu GetJar.

W Polsce futbol amerykański nie cieszy się tak dużą popularnością, jak w Stanach Zjednoczonych. Mimo tego, Backbreaka nie należy skreślać na starcie. Jednym ze sposobów na punkty w rugby jest zdobycie popularnego ‘przyłożenia’ i autorzy gry skupili się wyłącznie na tym elemencie.

Na początku tworzymy swoją postać, wybierając ubranie, imię, a nawet kolor skóry. Bieg zaczynamy na początku boiska, a naszym celem jest dotarcie do punktowanej linii. Oczywiście przeciwnicy zrobią wszystko, żeby nam przeszkodzić. Aby ich ominąć, do wyboru mamy 4 manewry: zwód lewo/prawo oraz obrót, także w obydwie strony. Przy wyższy poziomach, liczba przeciwników rośnie, a na murawie pojawiają się czerwone linie, których nie możemy przekraczać. Jeśli przebiegniemy przez wyznaczone punkty, oraz zrobimy przyłożenie w danym miejscu, nasz wynik się zwiększy. Ciekawym dodatkiem są także bonusy za ‘cieszynki’, czyli ośmieszanie oponentów tuż przed ukończeniem poziomu.

Grafika stoi na wysokim poziomie, postacie 3D wyglądają naturalnie, a boisko odwzorowane jest z dbałością o szczegóły.

Sterowanie jest łatwe do opanowania i szybko zaczyna sprawiać przyjemność. Po jakimś czasie gra staje się trochę mało wymagająca, chyba że za punkt honoru postawimy sobie zebranie wszystkich bonusowych punktów.

Backbreaker Football jest dostępna w Android Markecie za 9,67 zł, ale korzystając ze sklepu GetJar, możecie ją ściągnąć za darmo. Nawet gdyby tytuł był płatny, z czystym sumieniem mógłbym go polecić, więc w aktualnej sytuacji grzechem byłoby nie spróbować.

  • Wymaga Androida 1.5, lub nowszego.
  • Rozmiar: 19 MB

BB1
BB2


Bistro_Cook

3. Bistro Cook – darmowa
Jest to kolejna dosyć nietypowa gra w dzisiejszym zestawieniu. Jeśli dodatkowo chcecie zostać w przyszłości mistrzem kuchni, warto zainteresować się tą pozycją.

Nasz bohater jest kucharzem, który musi przygotować wiele potraw „na cito” i do naszej dyspozycji oddane zostało kilkanaście rodzajów składników. Są one podzielone na trzy kategorie – warzywa, mięso oraz  inne. Na ladę „wjeżdża” talerz, pod którym mamy zapisane jakie składniki musimy wykorzystać by przyrządzić dany posiłek. By nie było zbyt łatwo, obok listy naszych dodatków mamy cztery palniki gazowe wraz z patelniami i musimy na nich dany składnik przyrządzić. Gdy już odpowiednio zostanie podsmażony (zapełnia się wówczas zielony pasek) czym prędzej gotowy element przenosimy na odpowiedni talerz. I na tym polega w głównej mierze nasze zadanie. Do tego dochodzi kilka innych smaczków. Na przykład, jeśli zbyt długo pozostawimy na ogniu daną potrawę, wówczas tracimy stopień zadowolenia naszych klientów.

W sumie twórcy przygotowali dwa tryby: survival i standardowy do rozgrzewki. Ten pierwszy polega na tym, że na początku mamy dostępną tylko jedną patelnię, na której możemy coś pichcić. Za każdą dobrze przyrządzoną potrawę dostajemy pieniądze, dzięki którym możemy wykupić dodatkowe elementy. Ilość zarobionych pieniędzy jest uzależniona od stopnia zadowolenia klientów naszymi usługami. W drugim trybie od razu mamy odblokowane wszystkie patelnie i nie dostajemy pieniędzy za potrawy, lecz czynnikiem, który wpływa na pozycję w rankingu jest ilość przyrządzonych posiłków. W Bistro Cook w głównej mierze przyda nam się duża zręczność i szybka reakcji, nieraz musimy przygotować kilka potraw, które są złożone z wielu składników.

Od strony graficznej gra prezentuje się przeciętnie, wszystkie elementy zachowane są w jednym stylu. Ale widać w tym wszystkim braku własnego pomysłu na ciekawą oprawę. Same rozdzielczości zdjęć czy elementów interfejsu nie powalają jakością. Te drobne poprawki znacząco poprawiłyby odbiór gry.  Do samej muzyki nie można mieć uwag.

Bistro Cook, to ciekawa gra, która jest warta uwagi. Możemy choć na chwilę oderwać od realnych garów i przenieść się w świat elektroniczny. Tutaj przynajmniej nie musimy zmywać. Zapraszam do pobierania tej pozycji, szczególnie że można ją dostać w Android Markecie zupełnie za darmo.
 

  • Wymaga Androida 1.5, lub nowszego.
  • Rozmiar: 2,8 MB

Bistro_Cook_1
Bistro_Cook_2


bouncy_mouse_1

4. Bouncy Mouse – darmowa

Jest to ciekawa gra niewielkiego studia Munkadoo Games. Bouncy Mouse to jedna  z pierwszych produkcji tej ekipy, ale widać, że twórcy stanęli na wysokości zadania, gdyż tytuł ten już od pierwszych minut wciąga bez reszty.

Zacznijmy od początku. Głównym bohaterem jak sama nazwa wskazuje jest myszka i naszym zadaniem jest dotarcie do kota, który ukradł nam serek. Muszę już na wstępie zaznaczyć, że nie jest to typowa gra platformowa. Trudno jednoznacznie zaszufladkować tę produkcję do jednej kategorii. Najbardziej celne będzie określenie tej gry jako logiczno zręcznościowej. Nasza niewielka myszka porusza się jedynie pomiędzy zawieszonymi w eterze punktami. Będąc przyczepionym do linki, która jest podczepiona do owego punktu, naszym zadaniem jest wystrzelić myszkę, tak by przyczepiła się do kolejnego miejsca zawieszenia. Po drodze zbieramy małe serki, które tak właściwie prócz satysfakcji nie dają żadnych bonusów. Mimo, że przez cały czas robimy to samo, nie ma mowy o nudzie. Gra jest w taki sposób wyważona, że levele nie są ani za długie, ani za trudne.  Twórcy już teraz zapowiedzieli wydanie kolejnych misji. Ciekaw jestem czy pójdą w stronę polityki Rovio Mobile, gdzie co rusz wydają nowe update’y. Ja jestem jak najbardziej za, jeśli oczywiście kolejne misje będą trzymać poziom poprzedników.

W sumie twórcy udostępnili nam trzy różne światy, który każdy z nich różni się zarówno muzyką lecącą w tle jak i samym designem. Pod tym względem ludzie z Munkadoo Games stanęli na wysokości zadania. Sam level design jest naprawdę bardzo dobry i gra przez co się nie nudzi, a dodatkowo daję masę frajdy. Podobnie na wysokim poziomie stoi oprawa audiowizualna. Gra jest bardzo ładna wszystkie elementy są ręcznie malowane. Do tego dochodzi wpadająca w ucho oprawa muzyczna. Wszystko to okraszone lekkim humorem, przez co za każdym razem grając w tę produkcję maluje się uśmiech na ustach.

Od dawna gra na Androida nie urzekła mnie jak Bouncy Mouse. Tytuł ten ma wszystko czego potrzeba by stała się hitem. Odpowiednio wywarzony poziom trudności, zróżnicowane misje, a do tego dochodzi ładna oprawa graficzna. Polecam ją wszystkim użytkownikom systemu sygnowanego zielonym robocikiem, zważywszy, że gra jest dostępna zupełnie za darmo w Android Markecie.
 

  • Wymaga Androida 2.1, lub nowszego
  • Rozmiar: Zależy od urządzenia


bouncy_mouse_2
bouncy_mouse_3


DGMain

5. Destroy Gunners F – darmowa

Tę grę trudno zakwalifikować do jednej kategorii, roboczo można ją nazwać roboto-strzelanką. Na początku, podczas otwierania aplikacji, niestety zdarzają się problemy. Ale uwierzcie, warto przez nie przejść.

Rozbudowanej fabuły tutaj nie znajdziemy, sam opis też brzmi banalnie. Poruszamy się dwunożnym robotem i strzelamy we wszystko co się rusza. Ale rozgrywka potrafi wciągnąć. Wszystkie postacie są trójwymiarowe, o dziwo nawet gdy walczymy jednocześnie z wieloma przeciwnikami, telefon się nie zacinał. Twórcy dobrze zoptymalizowani swoje dzieło. Grywalność jest kolejną zaletą, dynamizmu i akcji nikomu nie zabraknie. Do wyboru mamy kilka rodzajów broni, strzelając z niektórych możemy jednocześnie biegać, inne są samonaprowadzające itd.  Jedyne czym musimy się przejmować to ilość amunicji, którą czasami znajdujemy na swojej drodze.

W grze bardzo brakuje różnych trybów rozgrywki. Co byśmy nie wybrali i tak sprowadza się do zabijania wszystkiego po drodze i dojścia do końca mapy. Jeden poziom może zająć trochę czasu, lepiej się na to przygotujcie, zwłaszcza że nie ma możliwości zapisu stanu gry.

Destroy Gunners ciężko opisać, tę produkcję trzeba wypróbować. Gdyby twórcy bardziej urozmaicili swoją grę, na pewno byłby hit. Tak, pozostajemy tylko z dobrą aplikacją. Jeśli mamy chęć na kilka dodatkowych poziomów i wiele usprawnień, możemy wypróbować Destroy Gunners SP, chociaż cena (34 zł) potrafi przerazić.

  • Wymaga Androida 2.2, lub nowszego.
  • Rozmiar: 12 MB

 

{youtube}Lf__FnXkVVQ{/youtube}
 
DG1

DG2

DG3


DrawdleMain

6. Drawdle – 6,43 zł, lub wersja Lite.

Kolejna, z ostatnio popularnych gier w klimacie rysunkowym. I kolejna, bardzo dobrze dopracowana.

Naszym celem jest pokolorowanie elementu o zarysowanych czarnych krawędziach. Już sam początek jest oryginalny, ponieważ zamiast standardowo wstukiwać imię, piszemy je ręcznie. Na każdej planszy znajdziemy pusty prostokąt, kolorowy balon oraz nasz cel. We wspomnianym prostokącie rysujemy palcem dowolny kształt, a następnie go wyrzucamy. Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, nasz twór powinien uderzyć balon, który nada życia elementowi do pomalowania.

Może to brzmieć skomplikowanie, ale w praktyce wystarczy jeden poziom, aby załapać ideę. Poziomy są bardzo różnorodne, wyposażone w kolce niszczące balon, lub inne przeszkody. Wiele razy trzeba wysilić umysł w celu osiągnięcia sukcesu.

Całość opatrzona jest rysunkową grafiką oraz przyjemną ścieżką dźwiękową. Nawet jeśli gry w tym klimacie stały się ostatnio popularne, Drawdle nie można zarzucić braku oryginalności. Kolejną zaletą jest dopracowanie wszystkich szczegółów. Aplikacja wygląda tak, jakby wszystko zostało dokładnie zaplanowane, nawet sam wybór poziomów robi wrażenie.

Drawdle dostępne jest w wersji demo, gdzie przed zakupem możemy wypróbować kilka poziomów. Warto dać mu szansę, z pewnością nie pożałujecie.

  • Wymaga Androida 2.1, lub nowszego.
  • Rozmiar: 7.1 MB

{youtube}kGGCk5weI9w{/youtube}

Drawdle1
Drawdle2
Drawdle3


orbital

7. Orbital – płatna 10,83 zł, lub darmowa wersja FREE.

Jest to gra, która zdobyła całkiem sporą ilość wiernych fanów wśród użytkowników systemu sygnowanego nadgryzionym jabłuszkiem. W polskim AppStorze nie była popularna, ale zmienić się to może właśnie za sprawą wersji na Androida, która wciąga już od pierwszych minut.

Orbital to gra logiczno zręcznościowa, która wymaga przestrzennego myślenia. Sterujemy niewielkim działkiem, który wystrzeliwuje tytułowe okręgi, orbitale. Naszego „sprzętu” nie możemy w żaden sposób przemieszczać. Przymocowany jest on do podłoża w jednym miejscu, istnieje możliwość jego obrotu o 180 stopni. Wystrzelone orbitale, gdy zatrzymają się w eterze, „pęcznieją” i pojawia się na nich cyfra. Oznacza ona ile razy kolejnym wystrzelonym okręgiem musimy uderzyć, by otrzymać punkty. Gra nie jest wcale taka prosta, gdyż po wystrzeleniu orbitalu zajmują one początkowo całkiem sporo miejsca, a gdy do nas wróci, uderzając w linię która znajduje się tuż nad naszym działkiem przegrywamy.

Twórcy prócz standardowego trybu udostępnili nam grę we dwie osoby, gdzie gramy po dwóch stronach naprzeciwko siebie, a także w sumie trzy różne tryby rozgrywki – Pure, Gravity oraz Supernova. Wszystkie one bazują na podobnych zasadach, różniąc się niuansami. Jeśli chodzi o sam gameplay widać, że twórcy spędzili dużo czasu nad dopieszczaniem tytułu. Jedyne do czego można się przyczepić to niewygodne sterowanie samym działkiem, lecz jest to kwestia przyzwyczajenia.

Tytuł ma specyficzną oprawę graficzną, która opiera się w głównej mierze na iluminacjach. Przypomina trochę futurystyczną wersję hokeja. Wygląda to naprawdę ciekawie i robi bardzo dobre wrażenie. Szczególnie, gdy przy ciekawszej akcji mamy zbliżenie na łunę którą niesie za sobą jeszcze nienapuchnięty orbital –  wygląda to efektowanie. Muzyka lecąca z głośników zachowana jest w podobnym klimacie jak oprawa graficzna – także futurystyczna.

Reasumując Orbital to pozycja bardzo dobra. (tak wielu użytkowników iOS nie mogło się mylić). Gra oferuje kilka trybów rozgrywki, a także, co najważniejsze udostępnia grę dla dwóch graczy, stosunkowo rzadko mamy możliwość zagrania ze znajomym na jednym urządzeniu mobilnym. W Android Markecie pojawiły się dwie wersje tego tytułu – płatna, która zawiera wszystkie tryby i „ficzery”, oraz demo, które umożliwia sprawdzenie głównego trybu, a także rozgrywki z żywym przeciwnikiem. 
 

  • Wymaga Androida 2.1, lub nowszego.
  • Rozmiar: 12 MB 

orbital_1
orbital_2


tiny_robots_1

8. Tiny Robots – darmowa

To gra studia, które stworzyło już kilka ciekawych pozycji na Androida, miedzy innymi Pumpkins vs Monsters, czy Yoo Ninja. Dlatego też zabierając się do grania w ten tytuł liczyłem na porządnie wykonaną grą, a także wciągającą. Czy faktycznie tak jest? Zapraszam do przeczytania poniższej recenzji.

Jak sama nazwa gry wskazuje, bohaterem, którym sterujemy przez cały czas jest niewielki robocik, który już na pierwszy rzut oka przypomina trochę znanego z filmu Disney’a – Wally’ego. Naszym głównym celem jest przetrwanie ataków innych, złych robotów, prócz tego, że musimy chronić własne koła zębate, a dodatkowo osłaniamy przed kradzieżą trzy opakowania. W nich najprawdopodobniej ukryta jest roślinka. Twórcy na naszej drodze przygotowali kilkanaście różnych oponentów i każdy z nich ma inny atak oraz wykonuje efektowne finiszery. Pod tym względem ludzie z Runner Games Studio stanęli na wysokości zadania, podobnie jest zresztą z różnorodnością naszej broni. Mamy do dyspozycji kilkanaście różnych bonusów, które wypadają po zniszczeniu przeciwników np. potrójny strzał, czy zwiększenie swojej zdobyczy punktowej. W sumie udostępniono 45 poziomów podzielonych po 15 na trzy różne światy, które w głównej mierze różnią się przeciwnikami i otoczeniem.

Jeśli chodzi o sterowanie – naszym podopiecznym manewrujemy tylko i wyłącznie za pomocą akcelerometru. Nie musimy strzelać, gdyż robocik ostrzeliwuje przeciwników bez przerwy bez naszej ingerencji. Interfejs także jest ograniczony do absolutnego minimum. W lewym górnym rogu mamy poziom naszego życia, a w prawym ilość punktów, które zdobyliśmy.

Grafika w Tiny Robots stoi na dobrym poziomie. Wszystkie elementy są ręcznie malowane, zachowane w specyficznej palecie barw, która jest dobrze dopasowana do klimatu rozgrywki – wydaje się „brudna”. Muzyczka, która leci w tle dodatkowo umila rozgrywkę i już od samego początku wpada w ucho.

Reasumując – Tiny Robots to gra, która jest dobrze wykonana, co było pewne po innych produkcjach tego studia. Może jest odrobinę za krótka, ale podobnie jak w innych pozycjach tego typu, przy kolejnych poziomach widnieje napis coming soon. Mam nadzieję że jednak twórcy nie spoczną na lurach i w miarę sensownych odstępach czasu będą aktualizować swój tytuł. Inaczej przepadnie on wśród rzeszy innych czasem mniej ciekawych gier. Szczególnie polecam, zważywszy, że jest dostępna w Android Markecie zupełnie za darmo.

  • Wymaga Androida 1.6, lub nowszego.
  • Rozmiar: 5,0 MB


tiny_robots_2

tny_robots_2


Cell_Searcher_Logo

9. Cell Searcher – darmowa 

Jest to prosta aplikacja do sprawdzania położenia nadajników naszego operatora. Wspominam o niej chociażby dlatego, że jej twórcą ją Polak – Rafał Frączek. Poza tym program jest łatwy w obsłudze i intuicyjny.

Wszystko opiera się na odbiorniku GPS i pozycjonowaniu telefonu na podstawie stacji bazowej. w drugim przypadku nie mamy co liczyć na dokładność i zobaczymy sam nadajnik. Dzięki tej aplikacji poznamy podstawowe informacje o sile sygnału, sieci z jakiej korzystamy oraz sporą liczbę różnych identyfikatorów. Sam program współpracuje z OpenCellID, czyli otwartą bazą danych dotycząca nadajników. Możemy też zezwolić, aby nasz smartfon wysyłał zebrane informacje do w/w platformy. Poza tym zobaczymy połączony z nami nadajnik na mapie wraz z jego współrzędnymi i obejrzymy wykres siły sygnału względem czasu.

Niestety samo działanie aplikacji pozostawia wiele do życzenia i o ile siedząc w miejscu pokazywała mi dokładnie odpowiedni nadajnik, tak jadąc przez Warszawę samochodem, program miał problem z odświeżaniem mojej pozycji, a tym bardziej pokazywaniem stacji nadawczych. W pewnym momencie się po prostu zawiesił i wyświetlał, że stoję w miejscu. Dodatkowo korzystałem wtedy według aplikacji z nadajnika oddalonego ode mnie o ponad 10 km, a później z żadnego. Inną jej wadą jest straszna prądożerność (acz to akurat problem wszystkich tego typu programów) i brak możliwości wyłączenia. Jedynym sposobem na jej zamknięcie jest ubicie przez menadżera zadań.

Być może problem z brakiem nadajników w Warszawie jest spowodowany ubogą bazą danych o nich, jednak w tym przypadku nie mam pewności. Tym bardziej, że kiedyś korzystałem z podobnej aplikacji i bez problemu pokazywała stacje nadawcze w centrum miasta (były niemal co 100 metrów), a tutaj jedna na 10 km.

Sam program jest dosyć ciekawy, jednak na chwilę obecną niedopracowany. Być może za jakiś czas będzie sprawdzał się lepiej, aktualnie polecam poszukać w markecie jakiegoś odpowiednika.

  • Wymaga Androida 2.2, lub nowszego.
  • Rozmiar: 629 KB

Cell_Searcher_1
Cell_Searcher_2
Cell_Searcher_3


EasyCRM_Logo

10. EasyCRM – darmowa

Jest to propozycja dla dosyć wąskiej grupy odbiorców, jednak uznałem , że warto o niej napisać. Jest to program służący do automatycznego wpisywania spotkań do naszego kalendarza.

Jego obsługa jest bardzo prosta. Ustawiamy konta z którymi ma się synchronizować aplikacja oraz ogólną nazwę wydarzeń i na tym kończą się opcje konfiguracji. Gdy rozpoczynamy spotkania naciskamy start, program liczy ile czasu trwa, a po naciśnięciu stop, informacje są importowane do kalendarza. Wtedy możemy też dodać komentarz i dowiadujemy się ile dane wydarzenie trwało. Dodatkowo, jeśli mamy włączone pozycjonowanie telefonu, program zapisze też miejsce spotkania na mapie.

Tak jak napisałem, aplikacja jest prosta w obsłudze, a zastosowanie dla niej znajdzie niewiele osób, jednak dla niektórych może okazać się bardzo przydatna.
 

  • Wymaga Androida 1.5, lub nowszego.
  • Rozmiar: 387 KB

 

EasyCRM_1
EasyCRM_2
EasyCRM_3


Gigbox_Logo

11. Gigbox – darmowa, lub wersja PRO za 11,60 zł.

Jest to propozycja dla fanów wydarzeń muzycznych. Program ten jest wyszukiwarką wszelkiego rodzaju koncertów.

Samo działanie aplikacji jest bardzo proste. Do wyboru mamy wyszukiwanie wydarzeń związanych z konkretnym artystą, wyświetlenie wszystkich koncertów w okolicy, lub sprawdzenie miejsc w których będzie się działo coś ciekawego w najbliższym czasie. Interesującym jest fakt, że do określenia naszej pozycji program nie potrzebuje użycia GPSa, wystarczy samo pozycjonowanie na podstawie stacji bazowej. Gigbox może połączyć sie z naszym kontem w Last.fm w celu pobrania informacji o naszych ulubionych wykonawcach. Ciekawą opcją jest dodawanie do naszego kalendarza wpisów o różnych wydarzeniach z poziomu aplikacji. Poza wymienionymi funkcjami mamy też opcję dodawania swoich ulubionych artystów do pamięci aplikacji, lub konta z nią związanego. Oczywiście każde miejsce, w którym będzie koncert możemy wyświetlić na mapie.

Samemu działaniu Gigboxa nie mogę niczego zarzucić. Wydarzeń jest dużo i nie ma problemu ze znalezieniem poszukiwanych informacji. Sprawdzałem jej działanie w Warszawie i lista koncertów była imponująca, acz przyznam szczerze, że nie interesuję się tym na co dzień.

Wersja Pro, od darmowej różni się optymalizacją i pomniejszymi udogodnieniami, które nie są kluczowe w samym korzystaniu z aplikacji.

Gigbox to na pewno propozycja warta polecenia każdemu fanu muzyki, tym bardziej, że można z niej korzystać zupełnie za darmo bez ograniczenia funkcjonalności.
 

  • Wymaga Androida 1.6, lub nowszego.
  • Rozmiar: 1,7 MB

 

Gigbox_1
Gigbox_2
Gigbox_3


Photo_Puzzle_x_Logo

12. Photo Puzzle – darmowa

Tą propozycję ciężko sklasyfikować. Z jednej strony można ją uznać za aplikację, ale jej zastosowanie jest czysto rozrywkowe. Jest to po prostu program do tworzenia z naszych zdjęć puzzli, a naszym celem jest ich późniejsze złożenie w całość. Przy większej ilości kawałków polecam zabawę na tablecie.

Ogólnie aplikacja jest bardzo prosta w obsłudze. W ustawieniach wybieramy ilość kawałków na jakie podzielony zostanie nasz obrazek, możemy ustawić też dźwięki, wibracje oraz sposób uporządkowania fragmentów rozsypanki. Poza tym, więcej opcji tak naprawdę nie ma. Zabawę rozpoczynamy wyborem zdjęcia (lub zrobieniem go), a następnie otrzymujemy z niego rozrzucone kawałki.

Samo układanie wciąga i sprawia sporą frajdę, acz trzeba uważać żeby wybrać odpowiednie zdjęcie i ilość puzzli, ponieważ znacząco wpływa to na poziom trudności i przejrzystość samej planszy. Ustawienie np. 100 kawałków na Galaxy S i układanie ich, byłoby czystym masochizmem z mojej strony. To samo tyczy się wykorzystania jednolitych obrazków, ponieważ w takiej sytuacji zupełnie nie wiadomo co do czego pasuje.

Jest to ciekawa propozycja, żeby zająć sobie na chwilę czas i mogę ją szczerze polecić, tym bardziej, że jest darmowa.

  • Wymaga Androida 1.6, lub nowszego.
  • Rozmiar: 1,2 MB

 

Photo_Puzzle_1x
Photo_Puzzle_2x


WebSharing_Logo

13. WebSharing – 9,36 zł, lub darmowa wersja Lite.

Program ten powinien przykuć uwagę wszystkich, którzy nie lubią podpinać telefonu do komputera i preferują robienie wszystkiego bezprzewodowo. WebSharing pozwala na zarządzanie plikami znajdującymi się w naszym telefonie poprzez przeglądarkę komputera.

Działa to na bardzo podobnej zasadzie co opisywany kiedyś RemoteSMS. Podłączamy telefon i komputer do tej samej sieci bezprzewodowej. Następnie uruchamiamy współdzielenie plików w programie. Po tych czynnościach otrzymujemy adres IP i numer portu, który musimy wpisać w przeglądarce naszego komputera. Dla bezpieczeństwa musimy podać także hasło wygenerowane, lub zapisane w programie. Sama aplikacja w wersji darmowej pozwala na ustawienie swojego hasła, potwierdzenia dostępu do usługi wysyłanego na skrzynkę pocztową, port połączenia i priorytet aplikacji. Wersja płatna dodatkowo umożliwia dostęp gościom z ograniczonymi prawami.

Samo przeglądanie plików jest bardzo wygodne i intuicyjne. WebSharing pozwala na wysyłanie (w wersji płatnej więcej niż jednego) i ściąganie plików (jeśli pobieramy więcej niż jeden, to pojawią się na komputerze w postaci paczki zip). Poza tym mamy możliwość kopiowania, kasowania i przenoszenia plików w samym smartfonie. Prędkość przesyłu danych zależy od sieci, w której jesteśmy. Dodatkowo możemy sprawdzić podstawowe dane o telefonie (np. stan baterii). Ogólnie samemu działaniu zarówno usługi jak i eksplorerowi nie mogę niczego zarzucić.

WebSharing to naprawdę wygodny i innowacyjny program, który w znacznym stopniu ułatwia pracę z telefonem. Jego darmowa wersja spokojnie spełni oczekiwania większości użytkowników smartfonów, jeśli jednak komuś nie wystarczy, zdecydowanie polecam wersję płatną.

  • Wymaga Androida 1.5, lub wyższego.
  • Rozmiar: 2 MB

 
WebSharing_2
WebSharing_1


Weekendowa2

To już wszystko w tym tygodniu. Mam nadziejęm że chociaż jedna z dzisiejszych aplikacji Was zainteresowała. Dziękuje wszystkim za propozycje oraz autorskie programy, z tygodnia na tydzień jest ich coraz więcej.

Przypominam wszystkim, żebyście swoje pomysły wysyłali na tomasz.slowik@android.com.pl. 



x