Waze i Yanosik mogą umierać? Mapy Google ze zgłaszaniem przeszkód

Łukasz Pająk Aplikacje 2019-01-25

Niejednokrotnie informowałem Was o tym, że Mapy Google są najpopularniejsze, są zachwalane, chociaż oczywiście nie są idealne. Dlatego ja nie korzystałem z tego programu, a z Waze’a. Powód? Społeczność, która informowała o zagrożeniach. Oczywiście w Polsce zdecydowanie popularniejszy jest Yanosik, ale wiele wskazuje na to, że Amerykanom skutecznie się uda podebrać użytkowników obu wspomnianych aplikacji. Wszystko za sprawą możliwości zgłaszania przeszkód, które zaczynają trafiać do wybranych użytkowników.

Mapy Google pozwalają na zgłaszanie przeszkód i zagrożeń

mapy google zglaszanie przeszkod zagrozen

To, co widzicie powyżej to zrzut ekranu, który doskonale pokazuje, że Google jest już gotowe na informowanie użytkowników o różnorakich zagrożeniach na drodze. Jest to równocześnie część wcześniejszych doniesień na temat Map Google — pojawiły się fotoradary czy też ograniczenia prędkości. Tym sposobem zyskujemy już główną część funkcjonalności, którą wyróżniają się wspomniane Waze i Yanosik. Oczywiście z dnia na dzień nikt nie porzuci obu tytułów, bo liczy się społeczność. Jednak nietrudno się domyślić, że ta z czasem z pewnością się zbierze. W końcu po co instalować coś dodatkowego?

Zobacz też: Alexa poznała bliżej Simsy.

Istotne też jest działanie w praktyce, a tego ocenić nie możemy. Niemniej to bardzo zastanawiające ze strony Google, że postanowiło podążyć w tę stronę. W końcu Waze pośrednio należy do Amerykanów. Skąd ten ruch? Czyżby rozwój Waze’a przestał być opłacalny? Te i więcej pytań zapewne pozostaną bez odpowiedzi. Niemniej już widzę oburzenie użytkowników Map Google, że aplikacja ponownie się rozrasta. Jednak w tym wypadku jest to wręcz niezbędna dla mnie aktualizacja.

Źródło: Reddit



  • Daniel Reca

    Waze przynajmniej nie szpieguje, yanosik to faktycznie badziew

  • Krzychu Krystkowiak

    U mnie Yanosik jest zawsze. Próbowałem innych apek, a zawsze wracałem do Yanosika bo były najlepsze zgłoszenia i była najlepiej rucić, żebym zrezy. GM musiałoby jeszcze trochę rzeczy wrzucić z funkcji antyradaru, żebym porzucił Yanosika 🙂

  • marcinwhite

    Ja tam dalej czekam na informacje o dozwolonej prędkości na danym odcinku, ale to też się przyda. Na ten moment lokalnie Google Maps bo prościej z wyszukiwarki kliknąć, a jak gdzieś dalej to tylko Waze. I to nie z powodu radarów/wypadków, ale właśnie przez limity prędkości 😉

    • Łukasz Pająk

      Ograniczenia prędkości też już są, pisaliśmy i wspominaliśmy o tym w tekście! 🙂

      • marcinwhite

        O, to tego nei zauważyłem, umknęło mi w tekście i w aplikacji też, a jeszcze wysmiałem znajomego, że nie wie o czym mówi 🤣

  • 0001

    Tylko po co dotować i poświęcać czas na dwie aplikacje jak można skupić się na jednej i ją udoskonalać. Bardzo dobre posunięcie.

    • TheBaang

      W przypadku komunikatorów google stosuje zasadę im więcej tym lepiej, widocznie od nawigacji mają tam ludzi o odmiennych poglądach 😀

  • maxiges

    I tak pewnie polska nie dostanie tej opcji bo, z uwagi na prawo panujące w Europie unia wymusi, zakaz stosowania tego typu komunikatów. W niektórych państwach za jazdę z takim oprogramowaniem dają mandaty 🙂 Biznes jest biznesem i trzeba dbać o butrzet państwa 🙂

    • Grzegorz Kerber

      W jakich krajach jest zakaz stosowania takich programów?

      • maxiges

        Np. Austria, Białoruś, Bośnia i harcegowina, Bułgaria, Cypr, Dania, Finlandia, Francja, Hiszpania, a nawet w Niemczech. Pewnie z czasem i w Polsce to wprowadza. Kwestia jest też egzekwowania prawa, ale w tych krajach co wypisałem prawnie policja ma prawo ukarać, za korzystanie z funkcji informujących o kontrolach

        • nobodyISperfect

          informacja o kontroli to jedno, a o dziurze czy korkach to drugie.

        • Marcin Wlaczak

          ciekawe jak to sprawdzają. A nie jest tak, że pod zwykły antyradar (jako urządzenie) podciągane są aplikacje typu Yanosik?

        • Grzegorz Kerber

          Informacja o stojącej policji to ok. Ale o fotoradarach to już nie do końca. W końcu stoją one na stałe i nawet są znaki, które o kontroli ostrzegają. Ostrzeganie o wypadkach, utrudnieniach moim zdaniem powinny być promowane, bo to wpływa na bezpieczeństwo podróżujących. Do czasu aż google nie udostępni tej funkcjonalności na europejskim rynku to nie będziemy wiedzieli jaki zakres ostrzeżeń będzie dostępny. Z drugiej strony raczej nie zakażą stosowania nawigacji od google.

  • Mlody

    Czemu dopiero teraz….

    • maxprzemo83

      Bo było Waze?

    • Dixx37

      bo może mieli cały czas nadzieję, że ludzi będą używać waze. Sam nie mogłem się do tego przekonać i wolę zdecydowanie jeździć z gm + rysiek

      • Paweł

        Waze miało długi czas problem z mapami. Zamiast zassać mapy Google to społeczność je rysowała na nowo. Mnie to waze zniechęciło. Dopiero z rok temu mapy zrobiły się ok.