Call2Car – aplikacja obowiązkowa dla wszystkich zmotoryzowanych!

Łukasz Pająk Aplikacje 2018-10-07

Zapewne nie raz spotkaliście źle zaparkowany samochód na parkingu lub taki, z którego coś wycieka lub po prostu ma włączone światła. Ewentualnie w trasie zauważyliście podobne lub inne okoliczności, ale macie ochotę poinformować o nich właściciela takiego auta. Jednak czekanie na niego, szukanie go lub zatrzymywanie może być bezsensowne, a nawet niebezpieczne. W takim razie dlaczego nie napiszecie do niego wiadomość? W końcu znacie jego numer rejestracyjny – takie założenia przyświecały autorom aplikacji Call2Car.

Call2Car – wystarczy numer rejestracyjny, aby skontaktować się z właścicielem pojazdu

Mogłoby się wydawać, że zdobycie kontaktu do właściciela danego samochodu jest trudne. Tak póki co jest faktycznie, ale zmienić ma to polska aplikacja Call2Car, która organizuje odbiorców wiadomości według numeru rejestracyjnego. Zasada działania wydaje się prosta – właśnie identyfikator pojazdu może stanowić podstawową informację o właścicielu, do którego chcemy napisać. W przypadku Call2Car mamy do czynienia z kilkoma predefiniowanymi wiadomościami, ale możemy też napisać własną. Z racji młodego wieku nie jest to idealna aplikacja, co też zauważyli pierwsi użytkownicy. Przede wszystkim nic nie stoi na przeszkodzie, aby ktoś podpiął się pod Twój samochód czy też motocykl. Nie ma żadnej weryfikacji numeru rejestracyjnego za pomocą chociażby dowodu rejestracyjnego. Mam wrażenie, że autorzy za bardzo wierzą swoim użytkownikom. Z drugiej strony sprowadza się to wyłącznie do odczytywania wiadomości, bo jeden numer rejestracyjny może być zalogowany jednocześnie na wielu urządzeniach.

Zobacz też: Korzystasz z Google na iPhonie? To nie są tanie rzeczy dla tej pierwszej firmy.

Drugi problem, który już nie ma związku z samym pomysłem i wykonaniem, to baza kierowców. Ta jest póki co mała, co często sprawia, że nasze wiadomości nie zostaną wysłane, bo dany kierowca nie korzysta z Call2Car. Mimo wszystko to samo tyczyło się na początku Yanosika, a dzisiaj? Po cichu liczę, że to samo czeka omawiany program – zainteresowani mogą go pobrać za darmo ze Sklepu Play lub iTunes.



  • Garix

    Świat schodzi na psy…

  • Dziękuję, ale nie. Nie chcę, żeby jakiś idiota wypisywał do mnie dla jaj w nocy…

  • Serpher

    Śmiesznie było by widzieć ciąg wiadomości, kiedy ktoś na drodze szybkiego ruchu pisze do kogoś jadącego ciągle lewym pasem i to wolno:
    – „Ty zawalidrogo! Zjeżdżaj!”
    – „Pocałuj mnie!”
    – „Później”
    – „To jesteśmy umówieni.”

  • stark2991

    Takie coś ma sens, jak pasażer ogarnia aplikację, bo na drodze nie ma raczej czasu na odcyfrowywanie tablic i pisanie wiadomości do kogoś

    • Łukasz Pająk

      Może i pasażer, może i kierowca na postoju. W regulaminie jest to dokładnie określone.