
Zapraszamy do przeczytania pierwszej w Polsce recenzji telefonu HTC Magic z systemem Android pochodzącego od polskiego operatora Orange. Artykuł bogaty jest w szczegółowe zdjęcia Magic’a oraz jego porównanie z takimi telefonami jak np. Sony Ericsson Xperia X1, Sony Ericsson Paris. Oczywiście nie zabraknie porównania. "Era G1 vs Magic". Recenzja jest zapewne najbardziej szczegółowa z obecnych na świecie – 30.000 znaków ;)
Wstęp
Testowany egzemplarz HTC Magic jak wcześniej wspomnieliśmy pochodzi od polskiego Orange (jednak ku naszemu zdziwieniu nie posiada simlocka - nie ma jednak pewności że kupowany w salonach Magic również będzie bez). Taki sam telefon będzie dostępny w sprzedaży dopiero od 15 czerwca. My otrzymaliśmy go już 5 czerwca i w tym tekście spróbujemy zamieścić najwięcej istotnych informacji o tym modelu.
HTC Magic to drugi telefon High Technology Corporation wyposażony w system Android. Model ten zadebiutował na targach telekomunikacyjnych MWC w lutym 2009 roku. HTC Magic został wprowadzony do sprzedaży w Europie zachodniej 5 maja u operatora Vodafone, natomiast 5 czerwca na wspólnym evencie HTC i Orange mogliśmy pierwszy raz zobaczyć go w Polsce.
Po dokładną specyfikację techniczną odsyłamy tutaj:
HTC Magic – specyfikacja

Zestaw
Cały zestaw znajduje się w zaskakująco małym opakowaniu. Na pewno pamiętacie jak opisywaliśmy zestaw Era G1 i jak dziwiliśmy się, jak oni to wszystko pomieścili!? Opakowanie HTC Magic jest dokładnie o połowę mniejsze w porównaniu do tego od G1. Wewnątrz znajdziemy:
- zestaw słuchawkowy z regulacją głośności i przyciskiem play/pauza oraz do odbierania rozmów (Prawie identyczny jak w zestawie G1. Jedyne różnice dotyczą loga HTC na słuchawkach i wtyczce.)
- kabel USB (identyczny jak w G1)
- pokrowiec (z zewnątrz wygląda na skórę, w środku wyścielony delikatnym materiałem)
- ładowarka (identyczna jak w G1)
- karta gwarancyjna
- „Skrócony przewodnik – HTC Magic”
- karta pamięci MicroSD Kingston 2GB (włożona do telefonu)
Zestaw akcesoriów musimy przyznać – jest skąpy. Brakuje tu - niezbędnej w tym modelu ściereczki do wycierania obudowy oraz ekranu, które bardzo łatwo łapią odciski palców; brak też folii na wyświetlacz, która była np. w G1. Prócz tego nie ma naklejek z numerem IMEI, płyty z oprogramowaniem oraz pełnej instrukcji obsługi.
Wszystkie załączone akcesoria już znamy z wcześniejszej recenzji Era G1, ale kilka szczegółów przypomnijmy.
Ładowarka – całkiem standardowa – najbardziej dziwi brak jakichkolwiek oznak, że była załączona do zestawu telefonu marki HTC (wyprodukowana przez firmę PHIHONG). Ładowarka, jak i kabel USB jest taka sama jak w G1. Słuchawki dostały niewielki upgrade w postaci srebrnych dużych napisów oraz wybitego logo HTC na wtyczce – poza tym fizycznie są identycznie.
Pokrowiec to chyba jedyny element zestawu, w którym można na dobre odczuć powiew świeżości. Wykonany jest ze skóry (lub materiału świetnie ją imitującego). Na całej jego powierzchni są niewielkie otworki, które dodają mu styl. W porównaniu do tego z G1, wygląda o wiele lepiej, ale kosztem funkcjonalności. Brak rozcięć po bokach powoduje utrudnienia w wydostaniu telefonu – jednak nie jest źle, bo HTC Magic jest krzywy na końcach - więc jest za co złapać. Miesiąc temu testowaliśmy HTC Diamond 2 i pokrowiec z niego (również był skórzany, jednak inaczej uszyty) już po tygodniu widoczne były pierwsze objawy zużycia – ten z Magica sprawia wrażenie dość solidnego.












