Za co polubiłem Alcatela Shine Lite, a co poszło nie tak?

mm Łukasz Pająk alcatel 2017-04-29

Tytułowy smartfon od Alcatela ewidentnie może się podobać. W tym celu zresztą został stworzony. Nietypowo postanowiłem nie robić schematycznej recenzji, a przedstawić Wam najciekawsze aspekty Shine’a Lite – zarówno te pozytywne jak i negatywne. Tym sposobem jeśli w tekście nie znajdziecie chociażby testu akumulatora, czy też aparatu, to nie oznacza, że o nich zapomniałem, ale uznałem, że nie wyróżniają się zarówno na plus jak i na minus. Do dzieła – zacznijmy od pozytywów.

Design

Wygląd Alcatela Shine Lite w głównej mierze miał być wyznacznikiem tego smartfonu i tak też jest w rzeczywistości. Znając jego przeznaczenie zrobiłem małą ankietę wśród znajomych i większość bez wątpienia uznało tytułowy model za ładny. To oczywiście kwestia gustu, ale prostota projektu i spójne połączenie wszystkich elementów budowy idealnie ze sobą współgra. Szczególnie interesującym elementem jest dioda doświetlająca zdjęcia z przedniego aparatu, która jest kompletnie niewidoczna do momentu, aż się ją włączy.

Wykonanie

Wygląd to jedno, ale co nam po pięknym smartfonie jeśli ten w dotyku jest nieprzyjemny, a pierwszy upadek kończy się odkształceniem tworzyw czy też rysami. Tym sposobem Alcatel również zyskał w moich oczach, gdyż aluminiowy korpus urządzenia wydaje się odpowiednio gruby. Szklane powierzchnie po kilku tygodniach w kieszeni z kluczami nie wykazały żadnego śladu zużycia. Również wrażenia na całym smartfonie nie zrobił samochód, w którym podróżował razem z drobniakami na półkach czy też w uchwycie, który odznaczył się już na etui mojego OnePlus.

Prostota

Skoro wygląd smartfonu jest prosty to oprogramowanie również nie powinno zalewać nas żadnymi śmieciowymi aplikacjami i tak też w rzeczywistości jest. Wszystko zostało logicznie porozmieszczane i przede wszystkim w pełni spolszczone, co w przypadku konkurencji podobnej cenowo nie jest tak oczywiste.

Oprogramowanie

Shine Lite nie jest flagowym smartfonem, a mimo wszystko nie odstaje od nich pod względem działania. System jest bardzo sprawny i podstawowe polecenia wykonywane są bardzo szybko, co doskonale jest widoczne, gdyż nie ujrzymy multum animacji.

Wydajność

Nie mam zamiaru ukrywać, że Shine Lite ideałem nie jest. Z racji, że dla mnie smartfon jest swego rodzaju alternatywą dla laptopa, gdy nie rozłożę jego 17-calowej matrycy to wiele rzeczy wykonuję właśnie na telefonie. W przypadku spraw typowo biurowych czy też społecznościowych nie pojawiały się żadne problemy i jak wspomniałem wcześniej to oprogramowanie radzi sobie z takimi procesami. Gorzej, gdy chcemy szybko przełączać się pomiędzy dwoma, ciężkimi aplikacjami – wtedy musimy doliczyć kilka chwil na dłuższe czasy ładowania.

Śliskość obudowy

To kolejna i zarazem ostatnia cecha, którą postanowiłem wyróżnić jako negatywną. Ok, uszczypliwi mogą przyczepić się jeszcze do stosunkowo dużych i na siłę wypełniających przestrzeń pod wyświetlaczem klawiszy. Dobrze, że znalazły się pod ekranem, a nie zajmują miejsca na nim. Mimo wszystko wróćmy do samej obudowy. Ta jest śliska i jeśli mamy wilgotne dłonie to możemy obawiać się o to, że telefon po prostu nam się wyślizgnie. Jednak w zestawie znajdziemy gumowe etui, które rozwiązuje ten problem i aż tak negatywnie na design smartfonu nie wpływa.

Jak najlepiej podsumować Alcatela Shine Lite? Jest to tani smartfon, który przede wszystkim odwdzięcza się swoim wyglądem. Nie powinni interesować się nim maniacy wydajności, bo też to nie ta półka cenowa. Nie ukrywam, że widziałbym go w damskiej torebce zamiast monotonnych już iPhone’ów i ich kopii. Jednak, żeby tylko o gustach nie dyskutować to wspomnijmy o oprogramowaniu, które zostało odpowiednio dopracowane, więc nie ma czym nas irytować.



  • dodo

    Wiadomo gdzie w tej nakładce jest możliwość przeniesienia zdj. z jednego folderu (albumu) do drugiego? Muszę sie męczyć w menadżerze plików…
    Jak pobrałem zdj. przysłane SMS to gdy otwieram je w galerii to jest na środku biały przycisk w kształcie „play”.Zajmuje 2/3 zdjęcia. Jak go klikam to zdjęcie troszkę sie oddala. Gdy przesłałem zdj. z jednego tel. do drugiego przes Bluetooth to dopiero wszytko było normalnie.

    Ktoś pomoże?

    • Łukasz Pająk

      Niestety, już telefonu nie mam przy sobie, więc ciężko mi się w tej kwestii wypowiedzieć. Polecam aplikację „Zdjęcia”.

  • Serim

    Nigdy więcej telefonu z dotykowymi przyciskami nawigacyjnymi wirtualne zawsze

    • Łukasz Pająk

      Naprawdę? Czemu? Ja nie wyobrażam sobie zabierać miejsca na wyświetlaczu klawiszami, a jak znikną to ich wywoływać.

      • Jumperone

        w galerii, w grach czy też podczas oglądania filmu są chowane czyli wtedy gdy naprawdę trzeba. Nie szpecą za to telefonu (jak w lenovo czy xiaomi) i można je dowolnie układać, zmieniać wygląd.

        • stark2991

          Nie we wszystkich grach i aplikacjach się chowają (GTA SA np.). I większość nakładek nie umożliwia zmiany czegokolwiek na pasku

          • edi194

            To czy się chowają zależy od urządzenia w takim razie ponieważ w GTA SA u mnie np navbar normalnie się chowa jak i w każdej pełnoekranowej aktywności

          • Jumperone

            Co więcej niektóre nakładki mają wbudowane menu gdzie można wybrać gdzie pasek ma się chować, a gdzie ma pozostać.

        • Łukasz Pająk

          Tak, wiem, że są chowane, ale jak Stark zaznaczył – nie wszędzie. Możliwości ustawień? Wygląd średnio mnie interesuje. Kropka jest wystarczająca. Możliwości zmiany funkcji? Nie muszą być wirtualne, żeby cokolwiek zmienić w tej kwestii.

          • Jumperone

            Można chować wszędzie za pomocą aplikacji/modułu, a w dobrych nakładkach i bez tego. Tak tylko że zamiast kropki w 3/4 przypadków są błyszczące, niepodświetlane kółka, kwadraty itd. co niszczy design urządzenia. Tak, ale przy zmianie funkcji fajnie jest móc zmienić wygląd żeby potem nie mieć na kwadracie przypisanego cofania, a na trójkącie mieć szuflady aplikacji..

          • Łukasz Pająk

            Dzisiaj coraz rzadziej stosuje się całe grafiki, a właśnie kropki lub po prostu nic. Alcatel jest jeszcze tym wyjątkiem.

          • Jumperone

            a lenovo czy xiaomi?

  • Doczekamy się w końcu jakiegoś wygodnego sposobu oglądania zdjęć?

    • Jumperone

      Ciekawe czy choć jedna osoba obejrzała te 30 screenów pod rząd, gdy są przedstawione w ten sposób 🙂