[Recenzja] Samsung Galaxy S8+ to bestia w nowych szatach

Bartosz Dul Polecane 2017-04-18

Plusy

  • Wygląd, wykonanie i design
  • Aparat
  • Ekran
  • Bateria
  • Odświeżona, nowoczesna nakładka

Minusy

  • Umiejscowienie czytnika linii papilarnych
  • Skaner tęczówki
  • Przycisk Bixby
  • Rysująca się obudowa

To nie będzie zwykła czy typowa recenzja, ten telefon potrzebuje innego podejścia. To nie jest kolejny smartfon, który niewiele różni się od innych urządzeń na rynku. Samsung udowodnił, że nie bez powodu jest liderem w tej branży, ale potwierdza również, że kto nic nie robi ten nie popełnia błędów. Są potknięcia, ale Galaxy S8+ pozostawia po sobie mimo wszystko fantastyczne wrażenie. Po szczegółową specyfikację zapraszam do wpisu Łukasza.

Przy okazji informacja: wtyczka galerii może wciąż sprawiać kłopoty, dlatego zachęcam do otwierania zdjęć i grafik w nowych oknach.

Design, obudowa i ergonomia

Teoretycznie niektórzy mogliby zamknąć recenzję w słowach „To taki Galaxy S7 edge, ale większym ekranem”. Ze zmianą podejścia do wielkości ekranu zajmującego tak dużo przestrzeni z przodu urządzenia idzie zupełnie nowa jakość i inny odbiór smartfona. Jak już wszyscy wiemy, duży ekran w nowych Samsungach nie oznacza drastycznego powiększania samego telefonu, ale nie da się ukryć, że fani kompaktowych rozmiarów nie znajdą tu niczego dla siebie.

Galaxy S8+ z ekranem 6,2″ jest tylko nieco większy od Galaxy S7 edge z ekranem 5,5″, który z kolei jest minimalnie większy od Galaxy S8 z wyświetlaczem o przekątnej 5,8″. Oczywiście wynika to z faktu, że w Galaxy S8 i S8+ powierzchnia ekranu zajmuje ~84% przedniej części telefonu, a w S7 edge raptem 76%. I to jest ta różnica, to jest ta nowość, która powoduje, że z nowymi Samsungami obcuje się wyraźnie inaczej, w całkowicie świeży sposób i moim zdaniem przyjemniejszy – nie tylko dla oka.

Już w Galaxy Note7 zwracałem uwagę na to, że pomimo zakrzywionego ekranu w końcu chwyta się go wygodnie jedną ręką za boki telefonu (a jednocześnie krawędzie ekranu). W Galaxy S8+ jest tak samo wygodnie i tu także wygodnie oraz pewnie trzyma się tak duży telefon w jednym ręku. Co więcej, podczas recenzowania telefonu szczególną uwagę zwracałem na to, co nie podobało mi się w poprzednich zakrzywionych smartfonach z serii Galaxy, czyli na przypadkowe dotknięcia ekranu po jego bokach. Ku mojemu pozytywnemu zaskoczeniu nie włączyłem przypadkowo ani razu żadnej aplikacji podczas podnoszenia telefonu, ani nie uruchamiałem niechcący niczego przy obejmowaniu wewnętrzną częścią dłoni krawędzi telefonu. Podsumowując – w tym aspekcie telefon w ogóle nie zawodzi i tak powinno być od samego początku.

Dzieje się tak jednak nie bez powodu. Na grafikach promocyjnych telefon wygląda, jakby jego krawędzie ekranu zachodziły praktycznie całkowicie na boki urządzenia. W praktyce zakrzywienie jest takie jak w Note7, czyli minimalnie mniejsze niż w Galaxy S7 edge. Drobna ramka jest widoczna, ale to za sprawą tego ciut mniejszego zakrzywienia mamy do czynienia ze wspomnianą wygodą. Według mnie to perfekcyjny kompromis, bo ja nie miałem na co narzekać, a telefon wciąż sprawia tak dobre wizualne wrażenie w aspekcie zakrzywionego ekranu, jak wcześniej. Sytuacja WIN-WIN.

A co z samą obudową, przyciskami i umiejscowieniem skanera linii papilarnych? Tutaj jest na co narzekać. Testowany przeze mnie model był koloru czarnego i prezentował się naprawdę ładnie. Czuć w ręku, że Galaxy S8+ to solidne urządzenie, ale nieco śliska powłoka na ramce czy obudowie sprawia, że myślę o takim LG G6 jako o solidniejszym urządzeniu.

W praktyce oba urządzenia mogą być tak samo solidne i powoli zaczynamy się o tym przekonywać śledząc różne filmiki na YouTube. Wynika z nich, że LG G6 jest odporny na upadki, a ekran w S8+ nie tłucze się tak łatwo. Z moich prywatnych doświadczeń wynika jednak, że tył „esósemki”, szczególnie jej czarnej wersji, będzie się szalenie łatwo rysować. Pierwsze mikroryski odkryłem już po kilku dniach. Łatwe zbieranie odcisków palców czy innych śladów też nie powinno być dla nikogo żadnym zaskoczeniem.

Na nieco inną acz podobną przypadłość może cierpieć ramka, na której też dostrzegłem ledwo widoczne otarcia po 2 tygodniach testów. Nie jest to coś, na co łatwo zwrócić uwagę czy uchwycić na zdjęciu, ale przy odpowiednio wytężonym wzroku i kącie padania światła udało się to zobaczyć. Obawiam się, że po kilku miesiącach używania S8 bez etui efekt może być znacznie łatwiej widoczny.

Mamy też nieco nowego zamieszania z przyciskami. Po prawej stronie klasycznie znajduje się przycisk power, ale z lewej nie mamy już dwóch oddzielnych przycisków do regulacji głośności jak zawsze, a jeden pojedynczy i tuż pod nim ten słynny od Bixby. Po przejściu z S7 edge nie byłem w stanie do końca przestawić się na to rozwiązanie i bardzo często próbując ściszyć telefon np. podczas grania czy oglądania filmików na YouTube włączałem właśnie Bixby. Do pewnego momentu przyciskowi temu dało się przypisać inną funkcję (np. ściszania) za sprawą zewnętrznego oprogramowania. Niestety z oczywistych względów Samsung zajął się już tą sprawą i to uniemożliwił.

 

Fani skanera linii papilarnych według mnie równie dobrze mogą pożegnać się z nim całkowicie. W Galaxy S8 został on przeniesiony do tyłu. Co gorsza z boku aparatu, a w długim S8+ to już w ogóle oznacza, że nie ma większego sensu go używać ze względu na absolutny brak wygody. Sam przerzuciłem się od razu na skaner tęczówek oczu, ale do niego jeszcze tu wrócę.

Umarł Home, niech żyje nowy Home pod ekranem?

Ekran w Galaxy S8 i S8+ wyparł fizyczny przycisk home i dotykowe wstecz oraz ostatnich aplikacji na rzecz sprawiania jeszcze większego wrażenia. Co dostaliśmy w zamian? Dotykowe przyciski na ekranie, które o dziwo da się całkiem sensownie ustawiać (można zamienić wstecz i ost. aplikacji miejscami) czy zmieniać ich kolor. To jednak nie wszystko – pod ekranem, dokładnie pod wirtualnym przyciskiem Home umiejscowiono… przycisk reagujący na silniejsze przyciśnięcie ekranu.

Nie jest to może futurystyczne ukrycie pod ekranem przycisku z czytnikiem linii papilarnych, ale zawsze to krok do przodu. Przycisk ten reaguje na zmianę siły nacisku (jego czułość można zmienić w ustawieniach). Jak to działa? Zastosowano mechanizm haptic feedback, czyli po naciśnięciu ekranu w tym miejscu poczujemy zwykłą krótką wibrację i tyle. Niby nic nadzwyczajnego, ale jednak to coś nowego.

Od razu uprzedzam pytania – trzeba się do tego przyzwyczaić i mnie się to po 2 tygodniach udało. Cała „operacja” wciśnięcia nowego przycisku do uzyskania efektu (odblokowania ekranu czy wyjścia z aplikacji do pulpitu) trwa jednak ułamki sekundy dłużej niż w przypadku klasycznego przycisku home. Niewielka to różnica, ale wyczuwalna.

Nowy TouchWiz, wydajność i Bixby

O nowym TouchWizie i wyglądzie systemu można napisać naprawdę dużo. Na pierwszy rzut oka niewiele się zmieniło, w praktyce wygląd nakładki odświeżono i ta znowu wyznacza pewne standardy, a przynajmniej w kwestii nowoczesności. Może to po prostu efekt tego, że w ogóle mamy do czynienia ze zmianami wizualnymi, podczas gdy pozostali producenci rzadziej zmieniają wygląd swoich nakładek, ale tak czy inaczej czuć, że mamy do czynienia z nowym oprogramowaniem (pomimo, że to wciąż Android 7.0 Nougat).

Inaczej wyglądają ikony, widżety, przyciski nawigacji a nawet szuflada aplikacji. Te możemy mieć porozsiane po pulpitach jak w innych nakładkach czy w iOS (czyli bez szufladki) albo z szufladką. Wbrew jednak temu co niektórzy piszą, do nowej szufladki nie dostajemy się dokładnie tak samo jak w launcherze Google Pixela. Tam wysuwa się szufladę gestem od dolnej krawędzi do góry. W Galaxy S8 i S8+ wystarczy gest do dołu lub do góry i to w dowolnym miejscu na ekranie. To bardzo intuicyjne i przyjemne.

Co jeszcze się zmieniło? Z kosmetyki to przeniesiono część ustawień w inne miejsca. Poza tym dodano nowe efekty animacji i nieco nowych dźwięków (np. podłączania do ładowarki). Najprzyjemniejszą zmianą wizualną jest Always On Display w połączeniu z nowym rodzajem tapet, które zawierają elementy wyglądające jak gwiazdy widoczne w kosmosie (tzw. „Efekt nieskończoności”). Te ruszają się podczas przewijania pulpitów i przyjemnie dla oka przechodzą z czerni i bieli w kolor przy odblokowywaniu ekranu.

Dodano też gest ściągania panelu powiadomień przejeżdżając po skanerze linii papilarnych, ale chyba nie muszę tłumaczyć, że wygodniej jest go ściągnąć normalnie, niż za pomocą tej gimnastyki. Oprócz tego część aplikacji może pracować w poziomie, co odsłania dodatkowe ich funkcje, ale myślę, że mało kto będzie z tego korzystać. Nie wiem też co się stało ze słownikiem w klawiaturze Samsunga, ale po kilku dniach byłem zmuszony ją zastąpić klawiaturą Google, bo podpowiedzi tej samsungowej były z… kosmosu. Co zresztą żeśmy z Pawłem z Mobzilli zgodnie stwierdzili na jednym ze spotkań.

System działa płynnie i szybko, jak na flagowca przystało, ale miałem jednak momentami nieodparte wrażenie, że widziałem drobne lagi – opóźnienia w reakcji telefonu na moje dotykowe komendy. Animacja odblokowywania ekranu też powinna być płynniejsza – to nie to, do czego przyzwyczajał nas Samsung w modelach S6 czy S7. Być może to jednak kwestia oprogramowania, które nie było finalne. Być może to problem, który da się łatwo i szybko wyeliminować wraz z którąś aktualizacją. A wiem, że nad poprawkami Samsung jeszcze pracuje, więc nie skreślałbym go z tego powodu.

Bixby to asystent, który doczekał się własnego (tego nieszczęsnego) przycisku i panelu z informacjami czy skrótami do różnych funkcji wielu aplikacji. Niestety sam asystent nie obsługuje póki co języka polskiego, ale panel Bixby już jak najbardziej tak. Do panelu przechodzimy albo za pomocą fizycznego przycisku, albo wysuwając go z lewej strony na pulpicie głównym. Obecnie zastępuje on aplikację Upday, ale jednocześnie zawiera widżet Upday’a. W ogóle ten panel to nic innego jak zbiór wielu mniej lub bardziej przydatnych prostokątnych widżetów. Sam rzadko z niego korzystałem i nie ukrywam, że dla mnie Bixby mogłoby w ogóle nie być. Szkoda, że Bixby uruchamiałem częściej niechcący za pomocą przycisku, niż z własnej woli.

Pewne funkcje Bixby znajdziemy też w aplikacji Aparatu. Można bowiem zrobić czemuś zdjęcie, a Bixby znajdzie obrazy podobne do fotografowanego obiektu a nawet miejsca, gdzie daną rzecz kupimy. Ta druga opcja póki co chyba nie działa i dlatego dla mnie Bixby generalnie to jedna wielka niewiadoma. Jestem na nie, ale wszystko może się jeszcze z czasem zmienić.

Proporcje, gry, multimedia i dźwięk

Flagowce kupuje się po to, żeby mieć wszystko i w możliwie jak najlepszej jakości. Zanim przejdę do ekranu skupię się na początek nieco na dźwięku. W Samsungu Galaxy S8 znajduje się DAC (przetwornik cyfrowo-analogowy) obsługujący 32 bity. Dodatkowo do nowych Samsungów dołączane są słuchawki AKG, warte ponoć 99 dolarów. Efekt? Rzeczywiście – jakość dźwięku jest świetna. Słuchawki grają bardzo dobrze, zdecydowanie czyściej niż te dołączane do poprzednich Galaxy z serii S.

Może nieco brakuje im basów, ale mi to nie przeszkadza. Różnicę usłyszę, ale też żaden ze mnie audiofil. Dlatego też sam nie dałbym za te słuchawki 400 zł, miło natomiast, że są one dołączane do zestawu. Miło również, że Samsung nie wpadł na modny ostatnio pomysł pozbywania się miniJacka. Właściwie to tego się po nim właśnie spodziewałem.

Na głośnik w telefonie też nie można narzekać, ale nie wyczułem żadnej poprawy względem Galaxy S7 edge. Jest po prostu ok.

Sam ekran jest świetny, lepszy niż w moim S7 edge – poprawniej wyświetla biel i co ciekawe kolory w nim nie są aż tak nienaturalnie podbite. Jednak to proporcjom ekranu warto poświęcić dłuższą chwilę. W końcu to one są tu najważniejsze. W LG G6 mamy 18:9, a Galaxy S8 i S8+ 18,5:9. Trochę szkoda, że nie jest to jeden standard, ale być może dla użytkownika będzie to mieć i tak marginalne znaczenie.

A co z zagiętymi rogami ekranu? Powiem tak – dobrze to wygląda i nie przeszkadza, więc czemu nie? Myślę, że ten efekt jest potrzebny w momencie, gdy ekran tak bardzo zbliża się do górnych i dolnych krawędzi ekranu. Dzięki temu zachowana jest pewna symetria.

Proporcje sprawiają, że telefon jest długi. Na pulpitach nie widać więcej, chyba że pustej przestrzeni między widżetami/aplikacjami. Inaczej sytuacja wygląda w aplikacjach – tam przeważnie faktycznie widać więcej, ale to już od samej aplikacji zależy co dokładnie. Poniżej znajdziecie przykład aplikacji przed i po dostosowaniu do nowego rodzaju ekranu.

Jak widać efekt jest bezbolesny i dobrze to wygląda. W menu ustawień znajdziemy specjalną zakładkę, w której mamy możliwość dostosowania każdej aplikacji z osobna. Nie zawsze się da, ale większość aplikacji, z których korzystam bez problemu dało się „wydłużyć” do nowych proporcji.

No dobra, a jak wygląda sytuacja z wideo? Tutaj już obrazu nie oszukamy. Aplikację można wydłużyć, ale gdy oglądamy film to mamy tylko dwie opcje – albo oglądamy wideo z czarnymi pasami po bokach, albo film dostosowujemy do nowych proporcji godząc się na pewne przycięcia obrazu. Sam proces jest łatwy – podczas oglądania wideo po dotknięciu miejsca gdzie zwykle jest przycisk home, pojawia nam się mały przycisk do dostosowania wideo do pełnego ekranu. Poniżej możecie zobaczyć jak to wygląda:

Tak czy siak idealnie nie jest. Albo tracimy część obrazu, albo widać czarne paski, które nawet na ekranie Super AMOLED wciąż potrafią być irytujące. Może nie dla wszystkich, ale dla mnie na pewno.

Nieco inaczej sytuacja wygląda w grach. Niektóre gry potrafią np. przejść w tryb tabletowy (jeśli takowy mają) a inne po prostu… rozciągają wyświetlany obraz. Poniżej znajdziecie dwa takie przykłady – Hearthstone i 2-bit Cowboy.

Jak wygląda korzystanie z takich proporcji na co dzień? Przyznam szczerze, że dobrze i mimo tych kilku nieudogodnień całkiem przyjemnie. Fajnie jest widzieć na ekranie więcej, resztę mankamentów da się mimo wszystko przeboleć. Nie jest to coś, co koniecznie chciałbym mieć w swoim telefonie, ale cholera, jak ten ekran dzięki temu dobrze wygląda.

Aparat, skaner tęczówek i akumulator

Obiektyw aparatu w ogóle nie wystaje ponad obudowę i to niewątpliwie duża zaleta i kolejny krok do przodu. Ponoć aparat w Galaxy S8 i S8+ to praktycznie ten sam co w S7, ale jednak nie do końca. To w pewnym stopniu usprawniona jego wersja o teoretycznie tych samych możliwościach (ta sama rozdzielczość i jasność obiektywu). W praktyce robi nieco lepsze zdjęcia i wyraźnie lepsze w trudniejszych warunkach oświetleniowych, bardziej szczegółowe i mniej rozmazane.

Z nowości funkcjonalnych musicie widzieć właściwie tylko dwie, góra trzy rzeczy. Po pierwsze: w trybie profesjonalnym przy ręcznej regulacji ostrości mamy teraz cyfrowe obrysowywanie obiektów na zielono tam, gdzie ustawiana jest ostrość. Po drugie: przytrzymanie przycisku do robienia zdjęć i przesuwanie nim do góry lub bo dołu (lub w boki w pionie) płynnie ustawia cyfrowy zoom. Przydatna rzecz, ale przy 12 Mpx łatwo o utratę jakości robionego zdjęcia. Po trzecie: można dodawać liczne naklejki na twarze osób, którym robi się zdjęcie. Nie jest to coś, co mi osobiście przypadło do gustu, ale nowość to nowość.

Przy okazji warto wspomnieć, że ponieważ nie ma już fizycznego przycisku home, to już nie uruchomimy tak szybko aparatu jak w Galaxy S7. Tzn. jest możliwość szybkiego włączenia aparatu za pomocą dwukrotnego szybkiego wciśnięcia przycisku power z boku, ale chyba każdy się ze mną zgodzi, to Home było wygodniejsze i tym samym szybsze.

Jeżeli na coś miałbym jeszcze narzekać, to na trzymanie się proporcji 4:3 robionych zdjęć. To oczywiście mocno subiektywna opinia, ale osobiście wolę zdjęcia robione w proporcjach 16:9. Da się to zmienić w ustawieniach, ale trzeba się liczyć z dużą stratą rozdzielczości. W przypadku proporcji 18,5:9 z jeszcze większą.

Jak wspomniałem wcześniej – zrezygnowałem całkowicie z czytnika linii papilarnych na rzecz skanera tęczówek. To chyba ten sam, co znajdował się w Galaxy Note7. Różnica między jednym i drugim jest taka, że w S8 można ustawić specjalne tła-maski podczas skanowania tęczówek, dzięki czemu wyglądamy jak… sowa, robot czy inne cuda.

Nie wygląda to zbyt gustownie, ale przy odrobinie szczęścia nawet tego nie zobaczymy (poza tym nie trzeba z tego w ogóle korzystać). Dlaczego? Bywa, że skaner działa błyskawicznie i od razu nas rozpoznaje i odblokowuje ekran – nawet się nie zorientujemy, że skaner cokolwiek zeskanował. Założone okulary też nie muszą stanowić żadnej większej przeszkody. Piszę jednak, że bywa, bo nie jest tak zawsze. Niezależnie od tego czy byłem w domu, czy na zewnątrz w słoneczny dzień czy wieczorem – skaner działał raz wyśmienicie, a raz tragicznie i w końcu musiałem wpisać wcześniej ustawiony kod, żeby dostać się do pulpitu głównego. Gdyby skaner działał zawsze tak samo dobrze i szybko, jak to momentami potrafi – nie chciałbym mieć żadnego innego zabezpieczenia w telefonie. Ale ten w S8+ bywa zawodny, tak jak i bywał zawodny w Note7. Nie tego oczekuję po tak drogim smartfonie.

Na koniec pozostaje mi ocenić, jak smartfon z tymi wszystkimi funkcjami i tą specyfikacją radzi sobie z akumulatorem o pojemności 3500 mAh. A to przecież o 100 mAh mniej od S7 edge ze sporo mniejszym ekranem. Wieszczono tragedię, hejterzy jeszcze przed ukazaniem się recenzji mieli pożywkę a ja z bólem serca wracałem do S7 edge właśnie, bo bateria w S8+ jak się okazuje dawała radę.

Wyniki w Galaxy S8+ osiągałem od przeciętnych aż po niesamowite. Od 3h na włączonym ekranie przy działającym LTE, częstym graniu w Hearthstone’a, słuchaniu muzyki i oglądaniu YouTube’a, po 6,5h-7h przy tylko nieco mniejszym obciążeniu (np. bez grania w gry). Średnio jednak pod koniec dnia SoT wskazywał na około 5,5h i zapas kilkunastu do 35% baterii.

Warto wspomnieć, że niezależnie od ustawionej rozdzielczości – natywnej (WQHD+) czy domyślnie ustawionej niższej (FHD+) – wyniki nie różniły się jakoś specjalnie.

Powrót na Galaxy S7 edge

Często czytam w komentarzach, że Galaxy S8 jest słaby bo prawie niczym się nie różni od S7 edge. Na pierwszy rzut oka może to i prawda, ale niemal cały telefon po powrocie z S8+ na poprzednika wydaje się być gorszy.

Krócej trzyma na baterii, ma gorszy ekran, minimalnie gorszy aparat (na niego akurat nie narzekam), jest mniej wygodny, wciąż włączam przypadkowo jakieś aplikacje, ekran wydaje się być karygodnie mały przy tej wielkości urządzenia, zajmuje zbyt dużo miejsca i o dziwo jest cięższy w ręku (wynik rozkładania się ciężaru).

To wciąż kapitalny telefon i nie wiem czy jest aż tak duży sens zmieniać go na S8+, szczególnie biorąc pod uwagę ceny nowych Samsungów, ale jestem pewien jednego – gdyby ktoś mi oferował S8+ w zmian za S7 edge – brałbym bez wahania. Jeżeli ktoś szuka obecnie nowego i możliwie najlepszego telefonu bez względu na koszty, to swój wzrok powinien skierować m.in. właśnie na S8+.

Nie jest to urządzenie bez wad, ale jestem skłonny teraz mówić o nowej jakości na tym rynku smartfonów po latach swego rodzaju nudy.

Oceniamy poszczególne elementy:

  • Zestaw 9
  • Budowa 10
  • Specyfikacja techniczna 9
  • Wyświetlacz 10
  • Akumulator 8
  • Aparat 9
  • System 9
  • Wydajność 8

Ocena Android.com.plOgólna ocena Android.com.pl: 9




  • Czolgista

    kolejna recenzja, którą przeczytałem i kolejna bez żadnej wzmianki o ładowaniu bezprzewodowym.

    • Zostały pominięte tak oczywiste rzeczy jak obsługa kart pamięci, szybkie ładowanie czy ładowanie bezprzewodowe.
      W tekście jest link do wpisu ze specyfikacją sprzętową.

      • Czolgista

        Ja majac s7edge i s8+ porownałbym czasy ładowania w technologiach jakie oferują te modele. Zarówno bezprzewodowo i przewodowo. Jako posiadacz s7e jestem tego faktu ciekawy bo wbrew pozorom nie sa to oczywiste rzeczy. Oczywistym jest to ze telefon ma dzwonić.

  • sejfit

    A ja nadal będę uważał że wygląda rewelacyjnie 😀 Ale ma wielką wadę….to samsung z mniejszym lagwizem ale jednak nadal……

  • 100000

    U mnie skreśla ten telefon brak Dual Sim gdzie w 2017 roku powinien być standardem, oraz astronomiczna cena.
    Gdzie jest granica tego obłędu….?

  • Software aparatu przegrali do S7 edge? Ja na razie wgrałem launcherem aplikację SMS i kilka innych, ale apka aparatu była jedną z tych, co się nieustannie wysypywała. Plus pewnie są tylko nowe funkcje, ale zdjęcia raczej robi te same. Podrzuciłbyś linka?

    • Jakub Kowalsky

      wieczorem poszukam i podrzuce.

      • Będę wdzięczny bo sam na xda niczego się nie doszukałem.

      • Jakub Kowalsky

        Ok już wszystko wiem więc sprawa wygląda tak. Niepotrzebnie posłucham się znajomego, ktory działa na xda i stwierdził, że już tomktos rozgryzł. Jest tak, że pracuja nad tym zeby przerzucić software z s8 do s7 na razie udało im sie otworzyć port i pracują dalej. Przepraszam za wprowadzenie w błąd pospieszyłem się.

  • Sq72

    Gdyby nie płynność TouchWiza (a raczej brak płynności) , to byłoby bardzo dobrze.

  • Tomek pozdro

    „A to przecież o 100 mAh mniej od S7 edge ze sporo mniejszym”
    Jakiś wyraz zaginął, zapewne chodzi o ekran

    • Zgadza się, dwa razy edytowałem ten fragment i za drugą edycją musiałem coś zjeść. Dzięki!

  • teges

    Głupie proporcje ekranu, średnia bateria i czynnik w mało logicznym miejscu psują ten telefon.
    … i jeszcze cena.

  • Patryk PowerUser

    Jaki telefon z Androidem do 400 zł polecacie? Potrzebuję takich parametrów: ekran 5 cali HD, 2-3 GB RAM, 8-16 GB pamięci wewnętrznej, LTE. Nie chcę telefonu z EMUI.

    • Trudno o coś o tych parametrach, ale przyjrzyj się TP-Link Neffos C5.

      • Patryk PowerUser

        Bez przesady. Nie musi być nowy, byle miał wsparcie i Androida 7.

        • To i tak trudna sprawa w tej cenie, szczególnie z Androidem 7.0

        • krzjna

          Obczaj Oukitel C5 ma andka 7 i w cenie ok. 300 zł jest spoko.
          Dual Sim i karta MicroSD oddzielnie, szkło 2,5D, bateria 2K, ekran HD, 16GB ROM, jakieś znośne kamerki. 25 Kwietnia przedsprzedaż.

          • Patryk PowerUser

            Dzięki!

          • krzjna

            Tylko pamiętaj że C5 Pro, a C5 to dwa inne urządzenia. Łatwo o pomyłkę.

    • marcus1212

      W tej kwocie bierz S8 akurat spłacisz w 10 m-cy 😉

      • Patryk PowerUser

        Mam iPhone 7 do codziennego użytku. Wystarczy mi niskobudżetowy telefon do zabawy.

        • marcus1212

          dla pałer jusera? raczej nie wystarczy. Celuj zdecydowanie wyżej. Po co się frustrować.

          • Patryk PowerUser

            Miałem Lumię, teraz również mam laptopa z Lenovo. Nauczyło mnie to dystansu i pokory 🙂

        • cherrz

          Masz IP 7 i szukasz czegoś do 400zł do zabawy? Gdzie sens?

          • Patryk PowerUser

            Po co mam wydawać więcej na telefon, który uruchomię raz w tygodniu?

          • cherrz

            Po co kupować telefon który uruchomisz raz w tygodniu? Do tego dodać, że jest taki gówniany, że przyjemność z tego żadna?

          • Patryk PowerUser

            Do testów, po prostu 🙂 Zresztą raz wydałem 1900 zł na flagowca z Androidem i po 9 miesiącach bateria trzymała 6h w Idle a telefon działał coraz wolniej. Był to SGS6.

  • mjst12

    „System działa płynnie i szybko, jak na flagowca przystało, ale miałem jednak momentami nieodparte wrażenie, że widziałem drobne lagi – opóźnienia w reakcji telefonu na moje dotykowe komendy. Animacja odblokowywania ekranu też powinna być płynniejsza – to nie to, do czego przyzwyczajał nas Samsung w modelach S6 czy S7”.
    Przecież jeszcze przy Note 7 były w recenzjach narzekania na drobne lagi i w porównaniu z innymi flagowcami z poprzedniego roku Note 7 wypadał najgorzej jeśli o to chodzi. Także aplikacje uruchamiały się dłużej, nawet w porównaniu z telefonami bez pamięci UFS 2.0. Widać więc, że Samsung ma ciągle te same problemy z wydajnością oprogramowania.

    Co do baterii to tak jak myślałem: te narzekania na zbyt mało pojemne baterie w tegorocznych flagowcach były na wyrost – bardziej oszczędny Snapdragon 835 wyrównał różnicę jaką zrobiły większe ekrany.

    • Linkyop

      Galaxy S8/S8+ ma UFS 2.1.

      • mjst12

        Wiem o tym, ale co to niby zmienia jeśli chodzi o wydajność nowych Samsungów jeśli to oprogramowanie powoduje lagi?

    • Piotr Zet

      Bo system ma lagi tylko tutaj jest wszystko super jak na razie jest to najmniej rzetelna recenzja ze wszystkich

      • mjst12

        Przecież cytowałem właśnie fragment recenzji z tego portalu 😀

        • To tyle jeśli chodzi o konstruktywną krytykę 😛

      • stark2991

        Najmniej rzetelna to by była gdyby nie wspomniał że ma wrażenie lekkiego laga, a są takie strony gdzie piszą że działa super

        • Piotr Zet

          Baterią też sie zachwyca a jakoś inni mówią że nie jest tak kolorowo bo różowo to lepiej nie wystarczy że ekran ma taką biel 😀

          • Nie zachwycam, po prostu śmieję się z hejterów, którzy przed embargo pisali, że bateria będzie tragiczna 😉 Inni mówią, że nie jest tak kolorowo? Zajrzyj sobie też do recenzji Roberta czy Kasi. Kasia ma praktycznie identyczne wyniki jak ja, wszystko się zgadza.

          • stark2991

            5.5h sot nie wytrzymuje mój telefon z ekranem 5″ i baterią 2600mAh. A tu jest 3000mAh przy ekranie większym o 1.2cala. 1.2cala! Z tego względu można uznać czas pracy przy tak małej pojemności za swego rodzaju zwycięstwo. Inne recenzje też podają podobne czasy (3-6h sot, zależy jak używać)

    • stark2991

      Na benchmarku napisali „Optymalizacja systemu jest dobra, choć muszę przyznać, że działa on nieco wolniej niż Android 7.1.1 na OnePlus 3T.”

      • cherrz

        Co w tym dziwnego? OP to godny przeciwnik.

  • Eryk Ja

    Skaner teczowki jako minus ?? U mnie dziala szybko i bezproblemowo

    • Zajrzyj do tekstu 🙂

    • Linkyop

      Już dostałeś telefon?

      • Eryk Ja

        Dostalem, ale nie w Polsce

  • Tomk

    I znów ta wydajność, płynność zawodzi, bo pisze się o tym ? Czytam trzecią recenzje, tu, spidersweb imagazine i ta ostatnia najbardziej chwali s8 🙂

    • May Czos

      Wszyscy mieli egzemplarze prototypowe z niedokończonym softem. Ja bym poczekał na testy egzemplarzy sprzedażowych.

      • Tomk

        E tam znów stara śpiewa jak dla mnie 🙂

      • Piotr Zet

        Egzemplarze sprzedażowe pokazały różowy ekran ciekawe czy może być gorzej 😉

        • Flynn

          A ile ich widziałeś z różowym ekranem, jedno zdjęcie w necie? Ja i kilku moich znajomych, odebraliśmy wczoraj swoje S8, ekrany są w porządku, jak i cała reszta.

          • Otóż to…

          • Piotr Zet

            Na forum konkurencyjnym tak samo jest ten problem

          • Flynn

            Ludzi siejących zgorszenie i szukających intryg nie brakuje na żadnym forum. Telefon jest od wczoraj w sprzedaży, a już jest tyle wadliwych że aż strach. Dziwne że miałem kilka sztuk w ręku i wszystkie były ok. Najwięcej wad widzą ci, którzy mogą go jedynie pomacać w sklepie. W sumie to najbardziej mnie zastanawia to, że żaden nie wybuchł jeszcze, raniąc dotkliwie lub urywając spory kawał dupy.

      • Henrar

        To samo się mówi o Xperiach i jakości zdjęć z aparatu a kończy się jak zawsze.

        Samsung wciąż nie napisał poprawnie Touchwiza i nadal gubi klatki i nic na razie w tej materii się nie zmieniło.

        • May Czos

          No właśnie nie bo jedni recenzenci mówili, że czasami ich S8 gubi parę klatek, a inni że chodzi bez zająknięcia. Pierwsi właściciele egzemplarzy sprzedażowych twierdzą że ich S8 chodzą dużo sprawniej niż ich S7, spora w tym zasługa nowych animacji.

    • stark2991

      Cytując benchmarka: „Optymalizacja systemu jest dobra, choć muszę przyznać, że działa on nieco wolniej niż Android 7.1.1 na OnePlus 3T.”

  • May Czos

    „W Galaxy S8 i S8+ wystarczy gest do dołu lub do góry i to w dowolnym miejscu na ekranie. To bardzo intuicyjne i przyjemne.”

    Do góry – jak najbardziej. Ale pociągnięcie w dół powinno ściągać panel powiadomień – przy tak wysokim ekranie sięganie palcem do krawędzi ekranu jest bardzo niewygodne i trudne nawet w mniejszym S8.

    • Moim zdaniem masz rację. Natomiast tradycyjne ściąganie panelu powiadomień nie jest trudniejsze niż w S7 edge, ale to subiektywne spostrzeżenie oczywiście. Zależy kto ma jakie ręce.

      • May Czos

        Słyszałem wiele opinii że nawet w S8 jest to utrudnione, jeszcze nie miałem okazji bawić się tym modelem, ale z moimi małymi dłońmi – wierzę. Ja muszę zmienić chwyt żeby ściągnąć panel powiadomień na 5,2 cala, a co dopiero na 5,8…

        • No ja mam drobne dłonie, ale niemałe i dość długie palce, jakkolwiek creepy to nie brzmi to nie mam większych problemów z obsługą większych smartfonów. 5,5″ to dla mnie żaden problem.

    • stark2991

      Lepiej, mam to u siebie i takie coś powinien mieć czysty Android w standardzie

    • H0Ly_bLaSt0R

      W launcherze Nova to już jest chyba dostępne odkąd pamiętam czyli jakieś 5 lat… Dziwne właśnie że nie ma tego w standardzie.

  • stark2991

    Czytałem dzisiaj że boczne krawędzie po prostu w ogóle nie wykrywają dotyku, nawet w klawiaturach ze sklepu skrajne przyciski nie są w pełni aktywne. W sumie mógłbyś to sprawdzić jakimś programem lub przez narzędzia programistyczne 😉
    A recenzja nawet ciekawa

    • To prawdopodobnie połączenie i mniejszego zakrzywienia i tego wykrywania dotyku 😉

      • stark2991

        A co do krawędzi to mnie troszkę bawi że zrobili taki killer w Note Edge i się z każdym modelem coraz bardziej wycofują z tego, w S10 chyba wrócą do płaskiego ekranu 😉
        A co do dotyku to jestem ciekawy ile mm jest nieczułych

        • Ja bym powiedział, że odwrotnie wręcz – w Note Edge miałeś tylko jedną krawędź zagiętą. Potem obie w S6 i S7 w wersjach edge. Teraz nawet nie ma wersji flat i tylko po prostu zmniejszyli zagięcie, żeby nie przeszkadzało jak wcześniej 🙂 Powiedziałbym, że są całkiem konsekwentni.

          • stark2991

            W S6 edge było mocno zagięte, w S7 edge mniej zagięte a w S8 jeszcze mniej zagięte, ja widzę taką tendencję 🙂

  • Pedro B

    U mnie dyskwalifikuje go brak czytnika w komfortowym miejscu, zapewne w zwykłej wersji jest trochę lepiej dostać, ale osobiście bym się nie palił z premierą na miejscu Samsunga i postarał się o dopracowanie technologii czytnika wbudowanego w ekran.

    • May Czos

      Tylko że wtedy byłoby zbyt blisko premiery Note’a 8, a LG G6 zgarnęłoby zbyt duży kawałek wiosennego tortu.