Test transmitera FM za 20 zł

Adrian Celej Akcesoria 2017-04-12

Każdy z nas zna tę sytuację – chcemy posłuchać w samochodzie własnej muzyki i nie mamy jak tego zrobić. Przypadki są różne – czasem wymiana radia jest nieopłacalna, czasem np. w samochodach marki Saab jest to tak trudne, że nie warto się za to zabierać. Są różne sposoby na wyprowadzenie złącza jack, można użyć kasety-adaptera (psuje jakość), wlutować się do płyty głównej radia (nie każdy jest w stanie to wykonać) lub skorzystać z najmniej inwazyjnego rozwiązania – transmitera FM.

Od razu zaznaczam, że nie jest to rozwiązanie idealne. Modulacja FM wycina część skrajnych tonów co ma wpływ na jakość dźwięku. Łatwo również doprowadzić do powstawania przesterów lub szumów, przez złe dobranie głośności i ustawień equalizera w odtwarzaczu podłączonym do transmitera.

Co w pudełku?

Nie szukajcie informacji o producencie. Nie ma jej. Ktoś jednak wyprodukował to urządzenie i twierdzi, że to… tu cytat:

FM Tansmitter for iPod/iPone

Nie, to nie ja zrobiłem błąd, polecam dokładnie obejrzeć zdjęcie tyłu pudełka. Naprawdę warto, takich kwiatków jest więcej. W środku poza urządzeniem znajdziemy krótki kabel USB. Możemy go użyć wyłącznie do ładowania, po podłączeniu do innego urządzenia nie umożliwia transmisji danych.

Wykonanie

Trudno czegoś wymagać od urządzenia za 20 zł, jednak mimo ceny wykonanie stoi na dobrym poziomie. Podstawę stanowi szara ramka. Z przodu znajdziemy mały wyświetlacz, na którym wyświetlana jest aktualna częstotliwość i poziom naładowania baterii. Obok wyświetlacza znajdują się 2 przyciski pozwalające na zmianę częstotliwości. Ramka została wyposażona w przełącznik, wtyczkę jack 3,5 mm oraz port ładowania microUSB. Niestety, czarne elementy szybko się rysują.

Jak to działa?

Transmiter rozpoczyna nadawanie od razu po włączeniu. Jeśli prawidłowo dobierzemy częstotliwości w radiu powinny przycichnąć szumy. Kolejnym krokiem jest podłączenie urządzenia do odtwarzacza muzyki i gotowe, możemy cieszyć się własna muzyką w dowolnym miejscu. Jakość dźwięku jest… przeciętna. Nie da się nie zauważyć braku pewnych tonów, głównie niskich. Dźwięk wydaje się nieco płytki. Początkowy czas pracy wynosił 4 godziny, a zasięg sygnału to około 3 metry.

A co nie działa?

Transmiter działał poprawnie przez bardzo krótki okres czasu. Szybko zauważyłem, że potrafi on bez powodu zmienić częstotliwość nadawania na najniższą, tj. 87,5 MHz. Ten problem rozwiązałem poprzez ustawienie tej samej częstotliwości w radiu. Później pojawiły się problemy z baterią – nie mogłem naładować jej do pełna, w zasadzie cały czas urządzenie zgłaszało niski poziom naładowania baterii. Oczywiście odbiło się to na czasie pracy, po miesiącu używania konieczne było stałe zasilanie z ładowarki lub power banka. Na długo to nie pomogło, obecnie transmiter podczas pracy stopniowo osłabia głośność dźwięku i co jakiś czas wymaga resetu.

Zerknijmy do środka

Urządzenie dość łatwo rozkręcić. Front z wyświetlaczem i przyciskami to tak naprawdę czarna naklejka, którą możemy oderwać. Pod spodem znajdziemy 4 śrubki, które należy wykręcić. Następnie zdejmujemy czarny plastik i mamy dostęp do elektroniki urządzenia. Płytę główną należy lekko podważyć i to w zasadzie wszystko. W oczy rzuca się bateria – wąska, długa, bez żadnych oznaczeń i sprawiająca wrażenie napuchniętej. Szerzej ten temat opisałem tutaj. Pomiar napięcia tłumaczy wszelkie problemy z ładowaniem. Otóż po naładowaniu bateria posiada napięcie około 3,8 V. Jest to jak najbardziej typowa wartość. Po uruchomieniu napięcie szybko spada a urządzenie wyłącza się dopiero przy wartości 2,3 V, co bezpowrotnie niszczy baterię. Wniosek – transmiter nie ma zabezpieczenia odcinającego zasilanie przy niskim poziomie naładowania baterii. Używanie tak zniszczonego akumulatora jest nie tylko irytujące, ale również niebezpieczne.

Nie jestem w stanie powiedzieć czy wada dotyczy tylko mojego egzemplarza, albo co na opakowaniu robi Certyfikat Europejski, jednak na dzień dzisiejszy muszę stanowczo odradzić zakup tego urządzenia oraz pozostawianie go w samochodzie bez nadzoru. Sam z pewnością go nie wyrzucę, zamierzam zastąpić akumulator ogniwem 18650 oraz skorzystać z własnej, niezależnej ładowarki z prawidłowo działającymi zabezpieczeniami. Dopiero po takim zabiegu transmiter będzie tym, czym powinien być po wyjściu z fabryki.



  • radeon hade

    Ja czasami używam w aucie transmitera wbudowanego w xperię z1 compact, choć czasem słychać szumy, może to wina słuchawek które robią za antenę.Ktoś wie czy istnieje coś takiego jak antena na mini jack?

  • Piotr Kaczmarek

    Polecam Xiaomi Roidmi.. Genialny prosty i ma ładowarkę samochodową. Zakupiłem i jestem mega zadowolony. Zresztą ja juz chyba mam wszystko Xiaomi włącznie z MiBox 4k 😉 Kodi śmiga. Czekam na dostępność telewizorów od Xiaomi.

    • LCD

      dokładnie. Też kupiłem Roidmi i jakość super, basy są jak najbardziej, ładowarka też super. Do tego ustawiłem w AutomateIt, że po podłączeniu z Roidmi odpala profil samochód a tam Yanosik + Spotify i nawet w apce od Roidmi da się ustawić aby odpaliło play w Spotify. Polecam zwłaszcza osobom, które mają firmowe radio i nie chcą demolować deski albo nie mają możliwości wymienić na inne. Ja mam wersję 1 bo nie potrzebuję zestawu głośnomówiącego (chociaż czasem jednak by się przydał)

  • stark2991

    Ten transmitter jest słaby z jeszcze jednego powodu – w samochodzie ciężko sterować muzyką ze smartfona.
    Ja kupiłem sobie coś jeszcze innego – PeiYing URZ 0460. Niby chinol ale też polecany, i faktycznie gra to zadowalająco, a kosztuje lekko ponad 40 zł. Moja opinia jest na ceneo jakby ktoś chciał 😉

    • Adrian Celej

      Owszem, da się. Sam radzę sobie zegarkiem, którym mogę zmienić muzykę w zasadzie na ślepo. Ale generalnie nie mam takich problemów, wszystko uporządkowane w playlistach.

  • qsh86

    Kaseta wcale nie jest taka zła. Wszystko zależy od radia i jaką jakość odtwarzania oferuje. W moim aucie jest oryginalne radio Bose i przy kasecie jakość dźwięku jest niewiele gorsza od CD. Jedyny mankament to głośna praca odtwarzacza.

  • Pietr

    Przed grudniem zamówiłem transmiter VK 10BT na allegro za 50zł. I co o nim powiem? Dobry sprzęt. Dobre wykonanie i również działa bardzo dobrze. Nie zauważyłem by ciął mi wysokie czy też niskie tony.
    Plusy:
    + Bluetooth,
    + Dobra jakość dźwięku,
    + Karta pamięci,
    + Łatwa zmiana muzyki poprzez klawisze (nawet przez BT),
    + Szybka ładowarka 2A,
    + Osobne USB jak by ktoś słuchał muzyki z pendrive i ładował telefon,
    + Możliwość katalogowania muzyki poprzez foldery,
    + Bajerancki pilocik.

    Minusy:
    – Brak Mini Jacka,
    – Brak zestawu głośno mówiącego (zależnie od telefonu można ustawić, by dźwięk szedł na głośniki, ale mikrofon z telefonu musi być),

    Do czego zmierzam? Ludzie kupują jakieś badziewia za 10zł na Allegro lub w tzw. chińskich centrach. A za kilka złociszy więcej można mieć fajny sprzęt który dorównuje temu, jak byśmy mieli puszczać muzykę przez Mini Jacka bezpośrednio z radia.

    • Adrian Celej

      Oj, z chińskimi centrami mam jeszcze gorsze doświadczenia. Oni tam nawet nie wiedzą co sprowadzają. Podrobione beatsy za 20 zł, kamerka FullHD za 25…

  • Robert

    Z moim stało się dokładnie to samo. Po około tygodniu do wyrzucenia

  • Pan Rafał (r4ph4ell)

    „albo co na opakowaniu robi Certyfikat Europejski”

    A może to nie CE tylko China Export, jest różnica w wyglądzie https://uploads.disquscdn.com/images/43b7ed02f3178e4d0e9918ff93d758dc6b05552fee52434ba7c124beb30cb1bb.jpg

    • Adrian Celej

      Wiem jak wygląda China Export. W tym wypadku odstęp między literami jest wyraźny.

  • Może pomyślicie o zainstalowaniu jakiejś wtyczki typu „lightbox”? To by bardzo ułatwiło oglądanie zdjęć.

    • Michał

      I może by pomyśleli o robieniu lepszych zdjęć.. :/

      • Adrian Celej

        Przyznaję, mój błąd. Niestety, mój aparat nie chciał złapać ostrości na tak małym przedmiocie i musiałem radzić sobie telefonem.

  • Tomasz

    Tylko Roidmi 2s i po co te testy?

    • Adrian Celej

      Bo jest tego pełno. Nie każdy musi wiedzieć, że jest jakaś różnica i jak duża.

      • Tomasz

        Tak, tylko chyba lepiej recenzować coś co ma sens i spełnia swoje zadanie… Niż coś co zwyczajnie jest:) i lepiej polecać coś co jest dobre:)!

        • Adrian Celej

          Pomyślę o takiej recenzji. Chyba że wcześniej zainwestuję w radio z BT, ale to koszt około 400 zł.

          • Tomasz

            Ja dziś nagrywam recenzje Roidmi 2s:)

          • jendrush

            Ja kupiłem radio z bluetooth za 69, albo 89 zł, nie pamiętam już dokładnie. Było to radio z Biedronki i przecena ze 119zł. Nie jest markowe, ale działa bezproblemowo z bluetooth. Jedyna wada jak dla mnie to nieco różniące się poziomy głośności pomiędzy radiem, a bt, choć to może zależeć też od konkretnego urządzenia z którego puszczamy muzykę.

          • Adrian Celej

            No, ja akurat celuję w markowe. Jest ogromna różnica w jakości dźwięku (chińczyki mają strasznie płaski) i mocy. Co prawda mi duża moc nie potrzebna, ale nie zamierzam montować skrzyni basowej. Chcę aby wystarczyły same głośniki (dają radę) a do tego potrzeba trochę mocy.
            Poza tym mam złe doświadczenia ze zwarciami w elektryce samochodowej, nie chcę ryzykować.

        • Albo odradzać to co jest złe 🙂 Serio, nawet nie wiesz ile osób pyta mnie o coś, czy coś kupić, a co dla mnie czy Ciebie jest oczywistym marnowaniem pieniędzy 😉

  • Martin

    Miałem to badziew lepiej dołożyć Xiaomi Roidmi 😉