Samsung Galaxy S8 i S8+ – co już wiemy o najbardziej wyczekiwanych flagowcach roku?

mm Kamil Lewicki Artykuły 2017-03-12

Samsung Galaxy S8 i S8 + są z pewnością jednymi z najbardziej wyczekiwanych flagowców tego roku. Koreański producent po raz kolejny zamierza nam zaoferować coś więcej niż konkurencja. Czego więc możemy się spodziewać? Podsumujmy to wszystko, bo prezentacja tuż tuż.

Design, który odświeża serię

W tym roku Samsung postanowił odświeżyć nieco design swojej linii. Wielką zmianą jest brak przycisku Home, który dodatkowo zintegrowany był ze skanerem linii papilarnych. Tym razem wszystkie klawisze będą wyświetlane na ekranie.

Czytnik linii papilarnych ma się za to znaleźć z tyłu urządzenia, tuż obok aparatu. Wydaje się to niefortunną lokalizacją zważywszy na fakt, że tegoroczny flagowiec będzie jeszcze większych rozmiarów. Cała nadzieje zatem w odpowiednich kształtach i układaniu się smartfona w dłoni.

Samsung i w tym roku postawił na zaokrąglony ekran. Frontowy panel robi niesamowite wrażenie. Galaxy S8+ jest ponadto dłuższy, co tym bardziej potęguje efekt wielkości.

Ogromny wyświetlacz Super AMOLED z QHD

Te słowa potwierdzi chyba każdy: ekrany w Galaxy S8 oraz Galaxy S8+ będą ogromne. Pierwszy z nich otrzyma wyświetlacz o przekątnej 5,8 cala, drugi zaś 6,2 cala. Są to wartości, które mogą odstraszać nabywców poszukujących w smartfonie komfortowej obsługi. Bez wątpienia jednak konsumpcja treści na takich przekątnych będzie smakować wyśmienicie.

Co więcej, panele zaoferują rozdzielczość QHD, być może z ratio 2:1. Rozdzielczość może wynosić 2880 x 1440 pikseli, lecz te informacje muszą zostać jeszcze potwierdzone.

Będą to jednak ekrany o zakrzywionych krawędziach. Nie ma się co dziwić, gdyż to właśnie Sasmung Galaxy S7 edge był zawsze tym bardziej chwalonym. Wersja z płaskim wyświetlaczem również wywoływała zachwyt, lecz chowała się za większym bratem.

Nie zabraknie Always On Display. Funkcję tę możemy podziwiać na powyższym zdjęciu. Wygląda na to, że nawet na zablokowanym ekranem widoczny będzie wirtualny przycisk Home.

Najświeższe zdjęcie białego oraz złotego Galaxy S8 oraz Galaxy S8+.

Parametry techniczne – TOP 2017

Zdradził je już nam Evan Blass w swoich przeciekach. Na pokładzie Galaxy S8 znajdzie się Snapdragon 835 w towarzystwie 4 GB RAM. Samsung nie zdecydował się na implementację 6 GB w żadnej z wersji. Pamięć wewnętrza wyniesie 64 GB, z możliwością rozszerzenia za pomocą karty microSD.

Aparaty fotograficzne to 12-megapikselowa matryca główna z technologią Dual Pixel umieszczona z tyłu urządzenia oraz 8-megapikselowa kamerka selfie z autofokusem. Na ten moment nie wiadomo czy tegoroczny flagowiec trafi na rynek z podwójnym aparatem. Podążając za aktualnymi przeciekami, spodziewajmy się raczej pojedynczej kamery.

Dobrą wiadomość jest certyfikat IP68. Producent nie rezygnuje więc z ochrony przed wodą oraz kurzem. Byłby to krok wstecz względem poprzednika, co mogłoby się negatywnie odbić na pozytywnym odbiorze.

Bateria stoi pod małym znakiem zapytania. Wcześniejsze doniesienia traktowały o pojemności 3000 mAh dla Galaxy S8 oraz 3500 dla Galaxy S8+. Najnowszy raport wskazuje jednak na wartości (odpowiednio) 3250 i 3750 mAh. Urządzenie wspiera bezprzewodowe ładowanie.

Fani benchmarków mogą spojrzeć na wynik wykręcony w Geekbench. Tam smartfon poradził sobie z testem wielu rdzeni z efektem 6084 punktów. Więcej TUTAJ.

Skaner tęczówki oka oraz Bixby

Odblokowanie smartfonu za pomocą naszego oka nie jest nowością na rynku. Pojawiła się już ona kilka lat temu, a Samsung wprowadził ją nawet ostatnio wraz z modelem Galaxy Note 7. Również i w najnowszych smartfonach z linii Galaxy S zostanie ona zainstalowana.

Samsung przygotował jednak swojego asystenta. Zwie się on Bixby i ma nam pomóc w codziennej aktywności. Niestety w tym momencie niewiele możemy o nim powiedzieć. W Sieci nie pokazały się żadne dokładniejsze przecieki z nim związane. Będzie jednak rywalizować z Siri, Alexą czy też Asystentem Google. Który z nich okaże się najlepszy?

Data premiery oraz cena

Prezentacja urządzeń nastąpi już pod koniec miesiąca. Samsung przygotował specjalną konferencją i wyznaczył jej termin na 29 marca. Podczas targów MWC 2017 zostaliśmy uraczeni tylko krótką zajawką w formie wideo.

Przewidywane ceny to 649-699 dolarów za Galaxy S8 oraz 749-799 za Galaxy S8+. Mówi się jednak również o starcie z pułapu 849 dolarów, a to oznacza, że zapłacimy za niego słono. Mimo wszystko Samsung jest pewien swojego sukcesu i już na starcie na rynek ma trafić ponad 12 milionów egzemplarzy. Warto dodać, że w zestawie znajdą się słuchawki firmy AKG.

źródło: własne



  • Marcin Lv

    Poczekam na pierwsze testy S8+. Chciałem teraz zakupić Mate 9 Pro bo to świetny telefon, ale wstrzymam się do premiery S8+, liczę po cichu, że nowy Mate 10 będzie jeszcze lepszy jak starszy brat i z niecierpliwością czekam na premierę OP4. Na chwilę obecną murowanym następcą S7E jest Mate 9 Pro. Świetnie wykonany, Amoled, 128GB pamięci, świetny aparat i hardware. Huawei się bardzo porządnie rozkręca z serią Mate i myślę, że nawet S8 nie będzie aż tak dużo mu odskakiwał a cena na tę chwilę jest podobna a na pewno spadnie po premierze S8.

    • zakrzewski

      Tak to zakup można w nieskończoność przekładać :>

      • Marcin Lv

        Nigdy na tym źle nie wychodziłem 🙂 Jeśli nie będzie dużej różnicy pomiędzy S8+ a Mate9 Pro to kupuję Huaweia i poczekam z nim do Mate 10 Pro.

  • stark2991

    Praktycznie cała ta dopłata w cenie względem cen S7 jest za ten ekran. Ciekaw jestem czy faktycznie sprzeda sie tak dobrze jak szacują. Może na zachodzie te 100$ to nie tak dużo, ale mimo wszystko podwyżka jest. U nas cena będzie zaporowa dla wielu.

    • Subiektywnie-obiektywny

      Niestety to prawda, ale nie zapomnaj tez o snapie 835:P Oczywiście to zaden deal, u nas bedzie exynos but still:D
      Biorąc pod uwage, że od poczatku roku prezentuje sie wyłącznie to co moglo wyjsc rok temu, to wszystko moze sie zdarzyć.
      Generalnie dla takich jak ja, zamiana z s7 e – nie ma sensu, ale przy p9-p10 czy sony jest podobnie.
      Przesiadka z g6 ns g6 ma sens, ale to dlatego, ze g6 byl syfem.
      Zapowiada sie nudny rok
      W tym roku tylko note 8, ip 7s/8 i ewentualnie mate 10. Reszta bedzie wybitnie nudna…

      • Filodendron

        Zapowiada sie nudny rok

        Nie dla wszystkich. Nadal istnieją ludzie, którzy nie zmieniają telefonów każdego roku. Ja odpuszczę sobie w końcu Nexusa 5 (za dużo rzeczy zaczyna mnie w nim irytować) i wezmę prawdopodobnie OnePlus 4, a jeśli nie błysną np. 60 czy 120 fpsami przy video i np. nie dadzą większego aku, to za jakieś 1800 PLN wezmę 3T. Nawet ten już relatywnie nie nowy smartfon, w stosunku do mojego Nexusa będzie stanowił kolosalną różnicę.
        Natomiast ludzie, którzy co roku muszą wydać 3-4 tysiące na nowy model Samsunga czy Apple, może i faktycznie będą się nudzić. 🙂

        • Subiektywnie-obiektywny

          Nie chodzi o to czy zmieniasz co rok, czy nie. Jak dotad flagowce z 2017 nie maja sensu. XZ premium go nie ma… bo to sony… mozesz kupic xz sporo taniej i nic nie stracisz. G7 ma kosztować 3200, a s7 edge wciąż lepszy – jego cena spadnie do 2500 zl gsy wyjdzie s8, i tylko p10 ma jakis sens, ale to dlatrgo, ze huawei p9 byl tani, więc maja mozliwosc podniesienia ceny, by wciaz byc tansi od innych, co nie zkienia faktu, ze p10 rez nie jest lepszy niz flagowce z zeszlego roku. Nie chodzi o to, ze trzeba kupowac nowe, tylko o to, ze nowe nie jest lepsze niz roczne, dlatego lepiej kupic z 2016, dla tych z ktorzy maja tel z 2014-2015.

        • mico11

          super podejście, smartfony nie starzeją się tak szybko jak próbują nam wmówić producenci, w zasadzie 3 letni flagowiec to jest coś co jeszcze spokojnie można używać.
          ludzie zmieniają co chwilę smartfony myśląc, że w ten sposób ich życie się zmieni, stanie się lepsze a oni szczęśliwsi. a tak się nie stanie.