Prezenty na Pierwszą Komunię Świętą – czy elektronika to dobry pomysł?

mm Łukasz Pająk Newsy 2017-05-11

Bardzo rzadko zdarza mi się czytać informacje prasowe częściej niż jeden raz. Ot, przyjąłem do informacji i cieszę się z wprowadzenia nowych usług, urządzeń na polski rynek czy też zdobycia danych osiągnięć. Jednak jeden dokument zaciekawił mnie na tyle, że postanowiłem o tym napisać. Otóż dystrybutor 4cv przygotował swoje propozycje prezentów na Pierwszą Komunię Świętą. Z racji, że w tego typu wydarzeniach nie miałem okazji uczestniczyć od naprawdę wielu lat to ciężko mi sobie wyobrazić dzisiejsze „gadżety” dla osoby przyjmujące nowy dla siebie sakrament.

Jakby nie patrzeć, nie jestem najstarszy w redakcji, a tym bardziej wśród Czytelników, ale oprócz – najprawdopodobniej – gotówki dostałem medalik, rower i zegarek elektroniczny. Dzisiaj nowoczesna technologia wkrada się wszędzie i oto wspomniane propozycje 4cv podzielone na kategorie cenowe:

  • do 100 zł: powerbank SmartGPS PB02 (10 Ah);
  • do 500 zł: smartwatch SmartGPS SmartStyle;
  • do 1500 zł: elektryczna deskorolka Kawasaki Balance Scooter;
  • do 2000 zł: streetboard od Kawasaki.

Powerbank? Patrząc na dzisiejsze akumulatory to trudno się z nim nie rozstawać, a dziecko zawsze powinno mieć naładowany telefon komórkowy. Smartwatch? Niby to zegarek XXI wieku. Deskorolka czy też streetboard to również swego rodzaju rozwinięcie roweru. Oczywiście „kiedyś było lepiej” i po części to rozumiem, aczkolwiek chciałbym poznać Waszą opinię na temat elektroniki w formie prezentów na Pierwszą Komunię Świętą.



  • Marx

    Nie wiem czemy wszystkie portale sie obudzily jak juz musztarda po obiedzie, prezenty pokupione a nawet i wreczone…

  • Kris

    I to Cię dziwi? Kilka lat temu modne były quady na komunie, a 2-3 lata temu wycieczki za granicę w ramach prezentu 0_0
    Dla mnie to jest idiotyzm w czystej postaci, o ile jestem w stanie smartwatcha zrozumieć, tak reszty już nie bardzo nie wspominając już o komunijnym quadzie.

    • Adrian Celej

      Moda na quada zakończyła się tragicznie. Było mnóstwo wypadków, dzieciaki które nimi jeździły nie miały zielonego pojęcia o jakichkolwiek przepisach. Sam kiedyś mało nie wpadłem pod quada. Ostatecznie ten quad wpadł do rowu…

    • Łukasz Pająk

      Dziwić, nie dziwi. Na pewno jestem zaskoczony tymi wycieczkami

  • Adrian Celej

    Pamiętam swoją pierwszą komunię. Poza rowerem (niestety, na kołach 26″) dostałem odtwarzacz combo DVD+VHS. Trochę to chyba kosztowało, ale byłem z niego bardzo zadowolony, służył długie lata. W zasadzie to wszystkim służył…
    Leży do dziś. Niestety, kilka lat temu elektrycy coś pomieszali w kablach i musiał zmierzyć się z napięciem 400V. Do dziś szukam części :/
    Przerażają mnie dzisiejsze czasy. Teraz obowiązkiem jest najnowszy flagowiec (lub iPhone), który po dwóch latach ląduje w koszu.

  • stark2991

    Ja też dostałem na swoją komunię gotówkę, rower, medalik i zegarek, a oprócz tego podróbkę Pegazusa i walkmana 😉 Takie w miarę normalne prezenty, niezbyt drogie. A to co się dzisiaj wyprawia to jest jakaś patologia. Prezenty po 2 tysiące, a jak kupisz tańszy to jesteś gorszy. Dziecko to już w ogóle się nie interesuje sakramentem tylko liczy na prezenty.

    • Buka37

      Rodzice nie lepsi.

    • Maxik

      Najlepsze w tym jest to, że „Wszyscy” non-stop narzekają, że mało zarabiają, że na nic ich nie stać – a jak przychodzi co do czego, to na wszystko ich stać. Na przykład, na taki prezent komunijny za grubo ponad 2 tys..
      Kiedyś dzieci cieszyły się, że dostały pieniądze na komunię (ja dostałem 200 zł), a rower to już był szczyt marzeń, o Boomboksie już nie wspomnę.
      Owszem, czasy się zmieniają, wszystko brnie do przodu, ale bez przesady …

      • Mlody

        Tylko jak Ty dostales 200 zl na komunie to najnizsza krajowa wynosila 600-700 zl. Pewnie jeszcze dzialal w duzej mierze system ojciec pracuje, matka zajmuje sie domem. Teraz oboje pracuja to i wiecej zarabiaja… Noi chleb kosztowal 1zl a nie 4 zl. Duzo sie zmienilo od tamtej pory, co nie zmienia faktu ze zabawki za ponad 2 kafle to przesada, np mam znajomego co kupil dziecku quada za 4klocki, no ale on mogl sobie na to pozwolic ;p

        • Ja bym jeszcze dodał, że to zależy od wielu kwestii. Jak dziecko się stara, jest pomocne, uczy się bardzo dobrze cały czas i nie dostaje większych prezentów to może składka na taki laptop byłby dobrym pomysłem 😉

      • stark2991

        Kolega na komunię kupował w tamtym roku tablet Samsunga za 1200 zł. Nie zarabiał nawet 2k więc narzekał strasznie że musi tyle wydać. Ale musiał, bo jak stwierdził, jak by to wyglądało na dziecko dziadować i dać mniej niż inni?