Śpiąca w samolocie kobieta została poparzona przez eksplodujące słuchawki

mm Paweł Bilski Newsy 2017-03-16

Wydawać by się mogło, że temat wybuchających baterii już nieco ucichł, ale ostatni epizod pokazuje, że problem wcale nie został zażegnany. Do niebezpiecznego incydentu doszło w czasie lotu na linii Pekin – Melbourne, podczas którego jedna z pasażerek została poparzona przez słuchawki, które akurat miała na uszach.

Kobieta postanowiła spędzić lot w sposób, jaki to robi większość pasażerów, czyli ze słuchawkami na uszach. W tym przypadku chwila wypoczynku o mało nie skończyła się tragicznie, gdyż kobieta obudziła się z płonącymi na głowie słuchawkami.

Pasażerka odruchowo zrzuciła je na podłogę, a całą sytuację szybko opanowała załoga. Na szczęście zainteresowana nie odniosła dużych obrażeń – mowa o drobnych oparzeniach.

Całą sprawą zajęło się już Australijskie Biuro Bezpieczeństwa Transportu. Wstępnie wiadomo, że przyczyną wybuchu był akumulator litowo-jonowy, który znajdował się w słuchawkach. Niestety nie wiadomo, o jakiej firmie i modelu mowa.

Źródło: theverge



  • Kosi

    Dobrze że wibratory nie wybuchają.

  • stark2991

    Nowe Air Pods’y? :>
    Btw żeby taka bateryjka w słuchawkach wybuchła to już naprawdę trzeba mieć pecha

    • ElGovanni

      Gdyby miała air podsy to by miała popalone okolice ucha a po zdjęciach widać, że to szyja. Poza tym apple to nie jedyny producent bezprzewodowych słuchawek których jest pełno.

      No i nie pods’y a podsy 🙂

      • $ROGAL$

        Jesli juz kogos poprawiasz, to chociaz rob to dobrze! Wyrazy obce nieprzyswojone zapisuje sie podczas odmiany wlasnie z pomoca apostrofu. „Pods” to nie jest polski wyraz, wiec nie mozesz go odmieniac, nie mowiac juz o bledzie ktory popelniliscie obaj w nazwie urzadzenia – radze sprawdzic dokladnie.

    • Jumperone

      celowałbym w jakieś nauszne beatsy albo coś w tym stylu 😉

  • marcus1212

    czyżby Level On?

  • Apollion

    Szkoda, że nie ma najważniejszej informacji: co to były za słuchawki.

  • Meretycz

    Kolejny argument za przewodowymi.