[Film] IPhone 7 Plus spłonął po kontroli jakości – Apple wszczyna śledztwo

mm Łukasz Pająk Newsy 2017-02-24

Dzisiejsze, coraz bardziej wyżyłowane urządzenia mobilne zdają się być już na granicy bezpiecznego użytkowania. Co chwilę możemy usłyszeć o tym, że kolejny smartfon spłonął od wewnątrz i w niemalże każdym przypadku winny jest akumulator. W końcu to one muszą zasilić coraz to inne moduły, ale skupmy się na kolejnym przypadku. Tym razem to nie Samsung czy też Xiaomi spłonęło, ale topowy smartfon Apple.

Zacznijmy od początku. Użytkowniczka iPhone’a 7 Plus, który został nabyty w styczniu w Sieci Sprint pewnego dnia przestał się uruchamiać. Siłą rzeczy właścicielka wybrała się do sklepu, gdzie zostały przeprowadzone testy diagnostyczne kontrolujące jakość poszczególnych podzespołów i okazało się, że smartfon jest w pełni sprawny oraz oczywiście nic mu już nie dolega. Tradycyjna sytuacja – coś nie działa dopóki nie ma specjalisty obok. Jednak następnego dnia, nieużywany iPhone dał o sobie znać samozapłonem, co doskonale widać na następującym filmie:

Powyższe nagranie zostało obejrzane już około 1,5 miliona razy i patrząc na liczbę zainteresowanych osób nie trudno się domyślić, że sprawą musiało zainteresować się Apple. Firma już ogłosiła, że jestem w stałym kontakcie z użytkowniczką i chce wyjaśnić zaistniałą sytuację.

Wiele osób na Twitterze obwinia gumowe etui, które przywdziewało spalonego iPhone’a, ale doskonale wiemy, że mają one wpływ na takie wydarzenia jedynie w szczególnych przypadkach. Powtórki rodem z Galaxy Note7 bym nie przewidywał, gdyż to najprawdopodobniej odosobniony przypadek, ale o Samsungu też tak na początku mówiono…

źródło: mashable



  • Szymon L

    „Firma już ogłosiła, że jestem w stałym kontakcie z użytkowniczką”
    Gratulacje, może coś z tego będzie.

  • LineageOs

    Łazienka – lustro, zbyt długo go męczyła przed nim i spłonął (joke)

  • pepe72

    W Przypadku Samsunga wiemy, że była to kwestia zbyt dużej baterii. Tu pewnie będzie tak samo.

    • Sebastian Pro

      Rzadko prostuję coś w necie w erze postprawdy, ale no nie mogę.. . „Wiemy, że była to zbyt duża…”. Proponuję obejrzeć całą konferencję Samsunga w tej sprawie zamiast tylko interpretacje w sieci. A co wiemy? Wiemy, że baterie były produkowane z wadą. To tak gwoli ścisłości. Pozdro.

  • Pt3k

    Dlatego jestem zwolennikiem starszych dobrych telefonów, głównie samsunga, które jeszcze posiadały dostęp do baterii. Czemu mi się tak wydaje, że jak była wpadka z Note7 to samsung miał większe zamieszanie niż ma apple.

    • stark2991

      Po raz kolejny padnie to pytanie – co Ci to daje gdy telefon już się pali? A baterie wymienne według mnie są gorszej jakości niż te wbudowane (jak producent daje 2 lata gwarancji na niewymienną to się stara bardziej)

      • pepe72

        Ale wymienna bateria zazwyczaj miała lepsze chłodzenie. Więc się nie paliła.

        • stark2991

          Jak miałem telefon z wymienną to temperatury były 5-10 stopni wyższe niż obecnie na niewymiennej, więc…?

          • wombat

            Na temperaturę największy wpływ będą miały podzespoły

        • LCD

          dodatkowo jeszcze wymienna jak puchnie to co najwyżej wypchnie klapkę. a nie wymienna rozwali całe urządzenie (wystarczy spojrzeć na zdjęcia laptopów Apple gdzie bateria spuchła) to już nie wystarczy wymienić akumulator a cały sprzęt leci do kosza.

      • LineageOs

        Minus tylko dla rynku wtórnego, ale nie można mieć wszystkiego.

    • Meretycz

      W przypadku Samsunga to nie była jednostkowa wada fabryczna a wada projektowa.

  • Adrian Kijek

    A tak na serio to chyba kazdy producent ma jakas wpadke wieksza mniejsza ale zalicza a ten co nie zalicza to widocznie sprzedaje tak mala liczbe smartfonow albo juz zniknal z rynku

    • LCD

      No bo nie możliwe jest sprawdzenie na 100% wszystkich wyprodukowanych modeli, które poszły w milionach sztuk. I to jest wszędzie czy telefon, czy samochód, czy tv. Wystarczy popatrzeć po forach: potrafią powstać samochody za miliony a mające wadę fabryczną. I sama wada też może się ujawniać po jakimś czasie (jak było z grafikami na cynie bez ołowiu, które padały dopiero po jakimś czasie a nie od razu?). Ja mam takie własne twierdzenie: wszystko się może popsuć, dlatego ważniejsze od „jakości wykonania i prestiżu” jest sposób zachowania producenta po zakupie. Jeśli producent umywa ręce od takich rzeczy to i ja mam go gdzieś, ale jeśli producent szybko załatwia taką sprawę i nie zostawia klienta samego to warto mu zaufać. No i zawsze warto zorientować się w gwarancji co ona obejmuje a czego nie bo jeden producent np. monitorów będzie w przypadku bad pixela czy subpixela zasłaniał się normą ISO, która dopuszcza pewną ich ilość a inny stwierdzi, że absolutnie wymienia nawet przy jednym subpixelu przy krawędzi ekranu.

  • PaweelOS

    Strach kupować nowego smartfona, w dzisiejszych czasach. Jak się nie mylę, to już kolejny iPhone, który spłonął.

    • Adrian Kijek

      Jeszcze tylko ze 100 tys planacych iphonow brakuje zeby przebic note’a 😀

      • Łukasz Pająk

        Skąd dane, że tyle Note’ów się spaliło?

        • Adrian Kijek

          Ironia do poprzedniego komentarza

      • Subiektywnie-obiektywny

        Jakieś dane? Bo zarejestrowanych, czy tam zgłoszonych przypadków było 94 jak czytałem przed świętami.
        Zacznij googlować ile jes takich sytuacji z ip6,6s, dowiesz się o poparzeniach 3go stopnia itd.