[CES] LG pokazuje dwa nowe smartfony z odmienionym designem, który ma wprowadzić „premium” do niższych klas

mm Łukasz Pająk Newsy 2016-01-04

lg k7 k10 ces 2016 kasjdas

Targi CES powoli nabierają obrotów, ale jakby nie patrzeć mobilne technologie są mniejszością w Las Vegas. Jednak LG postanowiło zaprezentować nowe smartfony pracującą pod kontrolą Androida, które starają się nadążyć za modą. Na starcie już jest dobrze, pojawia się modne ostatnio słowo „Premium”.

W takim razie poznajcie modele K7 i K10 . Na początek specyfikacja wyżej stawianego modelu:

  • 5,3-calowy wyświetlacz HD (720p z In-cell Touch);
  • układ:
    • LTE: 4x 1,2 GHz (lub 1,3 GHz) lub 8x 1,14 GHz;
    • 3G: 4x 1,3 GHz;
  • RAM: 1/1,5/2 GB;
  • 8 lub 16 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika;
  • aparaty:
    • LTE:
      • przód: 8 lub 5 MPx;
      • tył: 13 MPx;
    • 3G:
      • przód: 8 lub 5 MPx;
      • tył: 8 MPx;
  • akumulator o pojemności 2300 mAh;
  • Android 5.1 Lollipop.

lg k7 k10 ces 2016

Jak zapewne zauważyliście, pojawi się wiele odmian, które będą uzależnione regionalnie, a tymczasem przejdźmy do LG K7, a więc niżej stawianego smartfonu:

  • 5-calowy wyświetlacz FWVGA (z In-cell Touch dla LTE i On-cell Touch dla 3G);
  • układ:
    • LTE: 4x 1,1 GHz;
    • 3G: 4x 1,3 GHz;
  • RAM: 1/1,5 GB;
  • 8 lub 16 GB wbudowanej pamięci dla użytkownika;
  • aparaty:
    • przód: 5 MPx;
    • tył: 8 lub 5 MPx;
  • akumulator o pojemności 2125 mAh;
  • Android 5.1 Lollipop.

W takim razie mamy do czynienia ze średniakami, a LG w materiałach prasowych nie mogło się powstrzymać o stwierdzeniu, że są to modele wprowadzające elementy „Premium” na niższe półki. Głównie chodzi o obudowę ze szkłem 2,5D, ale o metalowej budowie zapomnijcie. Dodatkowo pojawiły się różne gesty znane głównie z topowych modeli LG.

W takim razie oto jedne z pierwszych nowości tego roku. Pytanie czy przypadły Wam do gustu czy lepiej, żeby nie pojawiły się w Polsce?

źródło: Android Central



  • Czyżyk

    A kiedy będzie w LG wykonanie „premium” w topowych modelach?

    • TheTamamario

      LG G4?

      • marcus1212

        hehehe!

        • TheTamamario

          Faktycznie zabawne :v

      • christeros

        Wole klasyczna konstrukcje i skórę na klapce, ale żeby można było dołożyć kartę SD wymienić bezproblemowo baterie i tylna klapkę jak się zarysuje. Na co mi konstrukcja premium jak nie mogę w swojej Z1 wymienić baterii a odczuwam już lekkie zużycie.

        • stark2991

          Odczuwasz lekkie zużycie ale bierzesz pod uwagę zmiany w software?

          • christeros

            Jeśli chodzi o update od Sony to nie ma co narzekać smartphone nie przycina i działa jak po premierze albo i lepiej. Dodali mnóstwo funkcjonalności i na przestrzeni 2 lat widać wielki postęp u Sony jednak jeśli chodzi o wygląd to zmiany są oczywiście na lepsze lecz do konkurencji daleka droga. Zużycie baterii na pewno jest ale na 1 dzień wciąż starcza pytanie tylko jak ten stan będzie się szybko pogarszał.

  • Jumperone

    gdyby faktycznie było 2gb i 1,5gb ramu w obu to byłoby sensownie. Martwi mnie tylko pojemność baterii

  • Ylelo1

    Słabe ja liczyłbym na zypełnie inne , metalowo szkłowo skurzane wykonanie i 3 gb ram . A jak na razie kiepsko gdyby chciaż miał szybki procesor to może jeszcze ujdzie

  • kanka

    Za pincet złoty to niezłe

    • TheTamamario

      Chyba na start do abonamentu 70 zł, jak to w Polsce.

  • stark2991

    Tego premium w tych smartfonach jest tyle co masła w Delmie albo truskawek w Jogobelli 🙂

    • NarestoN

      Najbardziej w LG odstraszają mnie łatwo rysujące się ekrany. Dla przykładu kobieta z pazurkami może bez problemu podrapać takiego LG g3s i będą widoczne ryski.. Wiem bo testowano 😀

      • stark2991

        Nie bardzo w to wierzę. Żeby plastik można było zarysować paznokciem musiałby być miękki jak folia, może to więc folia na ekranie się rysuje? Spróbuj paznokciem zarysować butelkę po napoju -nie da się bo jest za twarda

        • TheTamamario

          Ja potwierdzam. LG G2 mini porysowała mi koleżanka paznokciem. O kluczach nie wspomnę. Ale nie zbił się, nawet mimo „przeżyć”