Efekt „żelki” dotknął też ekran Moto Z2 Force – co go łączy z OnePlus 5?

mm Łukasz Pająk Artykuły 2017-08-12

Co roku smartfony sprawiają różne problemy. Dążenie do ideału niesie za sobą też nieprzewidziane kłopoty, które ciężko rozwiązać zwykłą aktualizacją. Dwa lata temu winowajcą był Qualcomm, który po prostu nie zadbał o temperatury Snapdragona 810, w zeszłym roku konsumenci skupili się głównie na niedopatrzeniach producentów w kwestii jakości obudów i akumulatorów. Teraz na topie jest niedopatrzenie związane z efektem „jelly”, który w Polsce śmiało możemy interpretować jako efekt „żelki”. Pierwszą firmą, która przedstawiła urządzenie z danym problemem niewątpliwie jest OnePlus.

Chińczycy przyznali się do istnienia problemu, ale czym tak właściwie on jest? W przypadku pionowego przewijania można zauważyć rozciąganie wyświetlanych elementów w tym samym kierunku. Dla wielu osób było to niemałe zaskoczenie, gdyż OnePlus 5 korzysta dokładnie z tego samego wyświetlacza, co OnePlus 3T oraz OnePlus 3. Problem leży w jego budowie i sposobie montażu. W najnowszym smartfonie został on najzwyklej w świecie obrócony o 180 stopni. Firmie zdarzyło się zapowiedzieć, że szykują stosowną aktualizację, ale szybko wycofano się z tych słów, gdyż jest to po prostu fizycznie niemożliwe. Teraz do gry wchodzi Moto Z2 Force, którego wyświetlacz, a właściwie jego ochronę naprawdę ciężko potłuc, ale bardzo łatwo porysować. Okazuje się, że Lenovo/Motorola również nie wzięła pod uwagę zamontowania ekranu według założeń projektowych i efekt jest następująco:

„Żelkowe” przewijanie jest widoczne, ale pamiętajmy, że to spowolnione nagranie. Mi, jako użytkownikowi OnePlus 5, kompletnie nie przeszkadza to, a wręcz jest niezauważalne. Jednak skąd się taki efekt bierze? Ze względu na obrócenie wyświetlacza, co powoduje, że jego odświeżanie również przemierza ekran w odwróconym kierunku. Obejrzyjcie jeszcze raz powyższe nagranie i zwróćcie uwagę na przechodzące paski, a następnie analogicznie postępujcie z filmem, który prezentuje wyświetlacz Samsunga Galaxy S8+:

Jak inżynierowie tak wielkich firm jak Lenovo i Motorola mogli pominąć tę kwestię? W pełni świadomie – w głównej mierze chodzi o rozplanowanie podzespołów we wnętrzu – „taśma” musi być jak najkrótsza w dobie dzisiejszego minimalizmu i gonienia za każdym milimetrem grubości. W przypadku Moto Z2 Force jest dobitnie widoczne – w końcu sama pojemność akumulatora na tym ucierpiała, więc . Sam „Jelly efect” nie jest niczym nowym i jeśli przejrzeć recenzje urządzeń Amerykanów sprzed kilku lat to zauważycie, że już wtedy zwracano uwagę na takie szczegóły. Tym sposobem potwierdza się założenie, że nie jest to ogromna wada, które dyskwalifikuje dane urządzenie. Podobnie, być może nieco bardziej dotkliwym, ale świadomym problemem jest Pentile, czyli swego rodzaju oszczędzanie na liczbie pikseli. Wiele osób zwraca uwagę na to rozwiązanie w sposób negatywny, ale wciąż jest stosowane i nie można powiedzieć, że jest ono wadą nie do przejścia.

Źródło: XDA-Developers



  • D. Zalewski

    Poczytalem posty i sie zastanawiam czy to jak bardzo widoczny jest ten efekt zalezy tez od zewnetrznego oswietlenia? Odswiezanie ekranu 60 Hz, czestotliwosc pradu w Europie to 50 Hz, USA 60 Hz. Pytanie – czy w Stanach efekt jest mniej widoczny? Czy ekrany oled maja ten efekt. Od lat wszystkie moje telefony sa z ekranami oled i nigdy nie zauwazylem tego efektu, ale i oczy juz nie najmlodsze 🙂

    • stark2991

      Od oświetlenia z pewnością jest zależny bo w pełnym słońcu w ogóle mało widać więc i efektu nie będzie 😉
      Natomiast kompletnie nie rozumiem związku z częstotliwością prądu (w gniazdku jak mniemam)
      Efekt jest tak samo widoczny na ekranach LCD/Amoled. Nie zauważyłeś go, bo musisz mieć telefon z ekranem zamontowanym do góry nogami, lub tak trzymać telefon 😉

      • D. Zalewski

        Poprostu zastanawia mnie to gdyz zwykłe zarowki pulsuja z czestotliwoscia pradu I dlatego zastanawialo mnie to czy roznica 10 Hz pomiedzy czestotliwoscia odswiezania ekranu a zarowka ma jakis wplyw na to jak bardzo widoczny jest ten efekt.

        • stark2991

          Gdyby ekran odświeżał się wolniej to efekt mógłby być mniej widoczny bo obraz byłby mniej płynny.

    • Kr2y52t0f

      Twierdzisz, że Oneplus jest zasilany prądem zmiennym?!

  • stark2991

    „Pierwszą firmą, która przedstawiła urządzenie z danym problemem niewątpliwie jest OnePlus.”
    O nie, OP5 był piewszym, w którym ten problem został nagłośniony. Na rynku istnieje sporo urządzeń, w których ekran jest zamontowany odwrotnie, ale OP5 może być pierwszym tak popularnym

  • sejfit

    Uwielbiam te wszystkie wypowiedzi gdzie ktoś twierdzi że na jego OP5 nie wystepuje, albo jak odwróci telefon to też nie widzi. Wystarczy sobie zobaczyc w sieci w każdej recenzji OP5 albo Oppo r11 efekt jest. A to że ktoś nie widzi i nie wie na co zwracać uwagę to już raczej jego problem.

    • stark2991

      Tak, ja też to lubię 🙂 „Mój OP5 nie ma tego problemu”. Owszem, ma, tylko go nie widzisz, więc się ciesz. I tak sobie ludzie z tym żyją, ale widuję sporo postów typu „po aktualizacji do 4.5.8 pojawił się efekt jelly, co robić?” – żyć dwa miesiące z telefonem i zauważyć dopiero teraz… Widocznie każdy ma inną percepcję 🙂

  • danielek5674773

    Dlatego, że ekran został obrócony o 180 stopni to występuje efekt „żelki” ? Ktoś chyba upadł na głowę 😀

    • Łukasz Pająk

      Rozumiem, że jesteś specjalistą w dziedzinie i wykluczasz efekt odśnieżania związany z odwróceniem ekranu?

      • drzazga3009

        Nieraz zdarzyło mi się korzystać z telefonu który fizycznie był odwrócony o 180 stopni ale obraz na ekranie był ustawiony prawidłowo (funkcja GravityBox- 360 degree screen rotation) czyli z punktu widzenia ekranu sytuacja analogiczna do codziennego używania w OnePlus 5 i nie zauważyłem żadnego dziwnego efektu. Jak wyjdzie stabilne Xposed dla Nougata to przyjrzę się dokładniej bo w tej chwili nie mogę. Coś mi się wydaje, że odwrócony przebieg odświeżania ekranu nie jest (jedyną) przyczyną tego efektu w OP5

        • Łukasz Pająk

          Po prostu nie zwracales na to uwagi.

          • Piotr Pluta

            Za to Ty zwracasz uwagę na coś, co rzadko kto widzi- ależ Ty jesteś zajebisty!

          • stark2991

            Skoro problem istnieje to się o nim mówi,a nie zamiata pod dywan i udaje że wszystko jest ok.

          • Łukasz Pająk

            Dzięki.

        • stark2991

          Przyjrzeć się możesz w każdej chwili i obracania obrazu do tego nie trzeba. A jeśli wolisz z odwróconym to w Sklepie masz parę aplikacji, które obracają ekran w każdym kierunku, i to bez roota, nie potrzeba do tego Xposed.

          • drzazga3009

            Pewnie tak. Mi bardziej chodziło o to, że nie mam wielkiego ciśnienia na tą funkcję bo zmieniłem telefon i teraz już nie potrzebuję obracać ekranu o 180 stopni. Jak wyjdzie Xposed to i tak sobie zainstaluję GravityBox, wtedy pewnie sobie włączę tę funkcję 😉

    • jendrush

      Też chciał bym aby ktoś mi wytłumaczył na czym dokładnie polega problem. Przecież w normalnym telefonie też mogę sobie odwrócić interfejs do góry nogami i jakoś problemu nie ma.

      • Amaranth

        Jak odwrócisz telefon do góry nogami to problem jest, może go nie wychwytujesz – użytkownik OP3T potwierdza. Nie wiem, czy to dotyczy też ekranów LCD, ale OLED na bank.

        • stark2991

          Dotyczy KAŻDEGO ekranu, nie ważne czy LCD/AMOLED, nie ważne czy to ekran telefonu czy laptopa – każdy ekran, który odświeża się w taki sam sposób będzie miał efekt jelly.

          • Amaranth

            Gdzieś trafiłem na bujdę że to nie tyczy się LCD, ale nie weryfikowałem tego, dobrze wiedzieć. 🙂

          • stark2991

            Bujda, ten kto to wymyślił się po prostu nie zna. Jelly wynika ze sposobu odświeżania panelu a ten jest taki sam dla LCD i Amoled. Sam mam w domu 4 telefony, dwa z LCD i dwa z Amoledem i zapewniam że efekt jest jednakowy na wszystkich

      • stark2991

        Odwrócenie interfejsu to po prostu wyświetlenie innego obrazu. Dla panelu to wszystko jedno co na nim wyświetlasz bo to taki sam ciąg informacji jak każdy inny. Natomiast odwrócenie całego ekranu powoduje zmianę kierunku odświeżania pikseli, i to jest kluczem. Więcej napisałem koledze do którego odpowiadałeś.
        Co do taśmy. OnePlus użył w piątce tych samych ekranów co w 3 i 3T. Taśma była tam w miejscu, które w OP5 jest zajęte przez inne komponenty, dlatego złącze zostało przeniesione gdzie indziej a ekran obrócony żeby to spiąć razem. Tu masz fotkę:
        https://uploads.disquscdn.com/images/e20e0cd697ee7e54330dcfae1f3bf2be64b170d054a24385f35e34350c47ae2e.png
        Długość taśmy została taka sama, zmieniła się tylko lokalizacja złącza. Po premierze krążyły plotki że nowe ekrany z normalnym kierunkiem odświeżania był zamówione u samsunga, ale nie dotarły na czas i producent się ratował używając ekranów z 3T. Ale mogło to tez być zwykłe cięcie kosztów.

        • jendrush

          Czy jeżeli winą był by faktycznie kierunek odświeżania to czy nie było by tak, że po prostu na jednych smartfonach rozciągało by przy przewijaniu w dół, a na OP5 przy przewijaniu w górę?

          • stark2991

            Na logikę tak powinno być – na zwykłych ekranach jelly powinien być widoczny w odwrotnym kierunku. Mam taką teorię. W OP5 gdy przesuwasz treść do góry to obraz się rozciąga, a gdy w dół to się ścieśnia – jest to jakby naturalne i tego spodziewa się mózg. W każdym innym telefonie jest odwrotnie – gdy przesuwasz w dół, czyli teoretycznie oddalasz treść od oczu, to ona się ścieśnia, efekt jest więc niejako niwelowany w mózgu przez sprzeczne sygnały. To takie moje gdybanie. Natomiast wspomnę jeszcze o jednej rzeczy. Jelly istnieje także w poziomie. Podczas wysuwania bocznego menu np. w Gmailu, widać jak krawędź wędruje pod skosem – jest to ewidentny skutek kierunku odświeżania i tego że następuje stopniowo. No więc to skośne wysuwanie widać już niezależnie od orientacji ekranu, choć w normalnej pozycji bardzo słabo (znów chyba nasz mózg)

          • jendrush

            Też nad tym myślałem. Możliwe że po prostu się przyzwyczailiśmy do innego działania, albo inaczej je odbieramy.

    • stark2991

      Ekran zaczyna się odświeżać od jednego rogu, jest zmieniany cały rząd pikseli, następnie kontroler zaczyna aktualizować drugi rząd pikseli zaczynając od tej samej strony itd, aż dojdzie do przeciwnego rogu panelu. Cały proces trwa ułamki sekund, ale zawsze występuje różnica między zapaleniem pierwszego a ostatniego piksela. Czas odświeżania panelu wynosi 1/60 sekundy czyli 16.67ms (gdy panel ma 60Hz) i w tym czasie następuje zmiana obrazu, czyli zmiana stanu każdego piksela. Przy ekranie odwróconym kierunek odświeżania też jest odwrotny, widać to na tych filmach w tekście. W ekranach dotykowych dochodzi jeszcze odświeżanie panelu dotykowego, które też ma tu znaczenie. I teraz tak. Nie znam fizycznych podstaw obecności falowania obrazu, znanego jako „jelly”, ale wygląda na to, że to nasze mózgi są za to odpowiedzialne. To znaczy, gdy odświeżanie panelu przebiega normalnie to nadal obraz może falować ale my tego nie widzimy bo całe życie z takich ekranów korzystamy, ale gdy odwrócić ekran to mózg głupieje bo nastąpiła zmiana czegoś znanego na nieznane. Ogólnie chodzi o percepcję, na pewno znasz różne sztuczki oszukujące oczy i mózg, typu iluzje, znikające kropki gdy się na nie patrzy, czy ten popularny obrazek „która linia jest dłuższa” gdzie obie są takiej samej długości. Prawdopodobnie takie zjawiska występują gdy patrzymy na odwrócony ekran.

      • To raczej nie wina mózgu, to wina odświeżania. Jeżeli wyświetlacz został zaprojektowany, by odświeżać w pewnym kierunku to tak musi pozostać. Być może kontroler trochę przewiduję nasz ruch i lekko przyśpiesz przewijanie. A jeżeli ekran jest odwrócony to efekt jest odwrotny, zamiast przewidzieć to spowalnia go bardziej. Miałem podobny efekt na iPadzie 3, digitizer powolnie reagował na przewijania na Dashboardzie, w związku z czym przewijanie pomiędzy pulpitami było pod skosem.