Unia Europejska – m.in. smartfony muszą być trwalsze i prostsze w naprawie

mm Łukasz Pająk Artykuły 2017-07-06

Dzisiejsze urządzenia wszelkiej maści to jednorazówki, których nie opłaca się naprawiać. Do tego producenci stosują wiele zabiegów mających na celu zmusić nas do wymiany danego modelu na nowszy, czyli wszelkiej maści sztuczne czy też planowane postarzanie produktu. Z takimi właśnie stwierdzeniami można się spotkać na co dzień. Coś w tym jest. Jeżeli dana firma stworzy urządzenie wytrzymałe, które nie traci ze swoich walorów przez lata to konkurencja mogłaby zbankrutować – z właściwym producentem na przedzie.

Unia Europejska chce z tym walczyć. Bazując na statystykach, dzisiaj sprzęt RTV i AGD mający ponad 5 lat odnotuje poważną awarię z prawdopodobieństwem 8,3%. To niby niewiele, ale ponad dekadę temu ta statystyka wynosiła 3,5%. Ok, ale jak parlament chce z tym walczyć? Przede wszystkim wydłużyć obowiązkową gwarancję. Nie zostało powiedziane konkretnie o ile, ale dodatkowo pojawiła się wzmianka o wprowadzeniu znacznika określanego przez producenta danego sprzętu, który by przedstawiał jego przewidywaną żywotność. Miałoby to wyglądać podobnie do oznaczeń energooszczędnościowych. To jeszcze nie wszystko. Oto spis kluczowych propozycji:

  • tworzenie trwałych, możliwych do zreperowania produktów, wprowadzenie „kryteriów minimalnej odporności” dla wszystkich kategorii produktów, począwszy od etapu projektu
  • jeśli naprawa produktu trwa dłużej niż miesiąc, gwarancja powinna zostać przedłużona o okres odpowiadający czasowi naprawy
  • państwa członkowskie powinny zachęcać do produkowania rzeczy trwałych i nadających się do naprawy, wspierać naprawy oraz sprzedaż produktów z drugiej ręki, co mogłoby przyczynić się do stworzenia nowych miejsc pracy i zredukowania ilości odpadów
  • części niezbędne do funkcjonowania produktu, takie jak baterie lub żarówki LED, nie powinny być wmontowywane na stałe, chyba, że wymagają tego względy bezpieczeństwa
  • części zamienne niezbędne do właściwego, zgodnego z zasadami bezpieczeństwa, działania produktu, powinny być dostępne „w cenach współmiernych do rodzaju i cyklu życia produktu”
  • stworzenie obowiązującej w całej UE definicji „sztucznego skracania cyklu życia produktów” oraz systemu testowania i wykrywania takich przypadków wraz z odpowiednimi środkami zniechęcającymi producentów do takich praktyk

Rezolucja o dłuższym życiu produktów została przyjęta przez Parlament Europejski stosunkiem głosów 662 za, 32 przeciw oraz 2 wstrzymujących się. Nam nie pozostaje nic innego jak czekać na wprowadzenie w życie tych zmian. Teoretycznie mają one nieść za sobą wzrost gospodarczy i rozwój lokalnych serwisów. Jednak niewątpliwie producenci wszelkiej elektroniki nie będą zadowoleni z takiego rozwoju sytuacji i tylko czekać, aż znajdą stosowną lukę.

Dodatkowo możemy też obawiać się o kolejne podwyżki cen urządzeń mobilnych. Jednak jeśli w zamian koszt wymiany wyświetlacza nie przekraczałby ceny drugiego telefonu to wydaje mi się, że jesteśmy w stanie przeboleć ten fakt. Mimo wszystko jestem ciekawy Waszej opinii na temat propozycji Unii Europejskiej.

źródło: Android Police, AntyRadio



  • Patryk

    Jestem jak najbardziej „za”. Pamiętam te czasy kiedy urządzenia były trwałe i nie rozpadały się tak jak niektóre obecnie w rękach. Ilość złomu jaka jest produkowana przez ludzi każdego roku przeraża. Oby udało się wprowadzić ten projekt skutecznie w życie.

  • Rincewind

    No 10 lat temu były proste w naprawie… Miały też w ciul miejsca pod obudową, olbrzymie elementy, gigantyczne złącza. Gdzie to ma się niby zmieścić we współczesnych urządzeniach?

  • Martin

    oni se mogą te przepisy schować głęboko w …. jak wszystkie telefony są produkowane po za unią europejską

    • Filodendron

      Tyle, że takie produkty (które nie będą spełniać wymogów), po prostu nie będą mogły być sprzedawane legalnie w UE. Ok – może i będzie można nadal kupić poza granicami, ale oficjalnie pewnie nie będzie się opłacało, a sama procedura, dla większości osób nie będzie już tak prosta, jak zwykłe pójście do sklepu/salonu czy zamówienie w sklepie internetowym, prowadzonym w danym kraju wspólnoty. Do tego pewnie też nie będzie serwisów gwarancyjnych, itd. Same przeciwności, które odwiodą większość osób od kupna poza granicami.

  • Luk Knysza

    Każda elektronika ma zapisaną w sobie deflacje tak jak równiez samochody w porównaniu do nieruchomosci, rowerów ,zlota itp. Sam postep technologiczny jest deflacyjny. Nie łudźmy się to zła decyzja tym bardziej ,że Europa mało elektroniki produkuje i tworzy. Producenci produkują na cały swiat.W 2006r wprowadzono ustawę w UE zakazu używania domieszek ołowiu w elektronice i to było bardzo fatalne ponieważ płyty główne w Europie bardzo szybko zaczęły sie psuć, przepalać, zwierać i praktycznie nie były do naprawy ,a do wymiany . Jak dotąd producenci nie znaleźli dobrego odpowiednika i efektem jest wycofanie się SAMSUNGA z rynku laptopowego z Europy ze względu na koszty serwisowe. CZY TAK SAMO BĘDZIE Z INNYMI PRODUKTAMI I PRODUCENTAMI ??????

  • Nysdroid

    Akcja Greenpeace zadziałał widzę. Głównie Microsoft, Apple, Samsung oraz LG mają się tłumaczyć… ale przecież lodówki to w sumie to samo i telewizory.

  • Fox

    Jeszcze niech dadzą zmiankę o systemach 😉

    • Filodendron

      „Wzmiankę”, a nie „zmiankę”.
      Co z tobą? Przecież ten błąd podkreśla nawet moduł sprawdzania pisowni.

      • Łukasz Pająk

        Nie wszyscy z niego korzystają 🙂

  • Serim

    Już widzę produkty jabłka albo Microsoft

    • marcus1212

      Teraz jest moda na klej, śrubki idą do lamusa… To raczej nieprzychylny naprawom tręd 😉

  • Miki Gry

    „żarówki LED” – co to jest żarówka LED ?

    Jak można LEDa wmontować na stałe ? Przecież to SMD

    • baran0119

      Cały ten punkt o LEDach jakoś dla mnie nie ma sensu… Może to kwestia tłumaczenia.
      À propos „żarówka” bo pewnie ang. bulb, ale to dla mnie ma sens, ponieważ są to LEDy w oprawce np. z gwintem do wkręcania.
      A poza tym są jeszcze DIPy, ale j/w nie wiem o co w tym punkcie chodzi.

  • jendrush

    Taa, ciekawe co EU na to, że np. Samsung(inni też) stosują krótszą niż dla całości długość gwarancji na wbudowany akumulator.

    • maxiges

      Gwarancja jest dobrowolna i producent nie ma obowiązku jej udzielać. Inna opcja jest taka, że istnieją prawa konsumenckie i można zawsze w okresie do 2 lat od zakupu ubiegać się naprawy produktu z uwagi na niezgodność towaru.
      I o ile bateria jest wbudowana to masz 2 lata „gwarancji ” tytułu praw konsumenckich a jeżeli bateria jest wymienna bez udziału serwisu to nie masz nic bo kupiłeś telefon a nie telefon a nie baterie tak samo jest z ładowarkami itd. I to tylko dobry czyn producenta, że kupując telefon daje np rok gwarancji na ładowarkę, słuchawki czy baterie która jest wyjmowane w łatwy sposób

      • jendrush

        Masz rację odnośnie gwarancji. Nie cierpię tych wbudowanych akumulatorów. Teraz w S7 bateria mi trzyma tak kiepsko, że nie pociągnie mi jednego dnia wcale nie intensywnego użytkowania, tyle że sporo aplikacji. Nie wiem na ile wiarygodne są wskazania AccuBattery, ale wyszło mi że zamiast pojemności początkowej 3000mAh to mam po roku użytkowania bliżej 2200mAh. Gdybym miał klapkę jak np. w Note 4 miałem to ze 2-3 miesiące temu już kupił bym nową baterię za powiedzmy okolice 100 zł. Teraz muszę jechać do Warszawy i zapłacić dodatkowe 200 zł by mi wymienili od ręki. Ciekawe czy też wodoszczelność by pozostała.

        • ojciec

          To dziwne bo ja wymieniając ekran na gwarancję dodałem jeszcze ze bateria działa słabo i mi wymienili z drugiej strony jakby mi padła po gwarancji to sambym sobie ja wymienił to nie jest takie trudne jak się to wszystkim wydaje 🙂 oczywiście rozumiem że nie każdy ma chęci i czas na zabawę tym

        • stark2991

          Powiem Ci więc, że te Samsungi to chyba kiepskie baterie mają bo najczęściej ludzie właśnie w nich muszą zmieniać. Tak było za czasów wymiennych, i tak chyba zostało 🙂

          • Plecy03

            Efekt skali, Samsungów jest po prostu najwięcej. Albo niestety najwięcej 😉

        • ANUBIS

          Jak jest na gwarancji telefon to dlaczego niby masz płacić? Szczelność zostaje po wymianie

    • Serim

      Sony daje 2 lata

    • stark2991

      Jakim cudem, skoro wbudowany akumulator jest traktowany jako integralna część telefonu i nie udziela się na niego osobnej gwarancji

      • jendrush

        Niby tak, a jednak oficjalnie Samsung uznaje, że bateria jest wymienna i jest na nią krótsza gwarancja. Denerwujące jest to niezmiernie. Gdy uważają że jest wymienna to nie powinienem stracić gwarancji jak sobie sam rozbiorę telefon:)

        • stark2991

          Jakiś absurd

          • jendrush

            Wiem, że gwarancja w przeciwieństwie do rękojmi to jakby luźny obowiązek producenta. Jednakże uważam, że UE powinna zainterweniować w sprawie bateriii, powinno być jasno określone, że jeżeli użytkownik nie może wymienić jej osobiście bez utraty gwarancji to powinna być na nią gwarancja o takiej samej długości jak całego telefonu.

        • ANUBIS

          Na wbudowaną baterie jest 2 lata gwarancji, tak jak na telefon

    • Plecy03

      Może mam nieaktualne informacje, ale do niedawna to było proste:
      – Bateria wymienna, jak np w Galaxy S5 = osobna, krótsza gwarancja na baterię.
      – Bateria wbudowana, np HTC One M7 = gwarancja na baterię 2 lata, jak na cały telefon.

      Właśnie w M7 pod koniec gwarancji miałem wymienianą baterię. Wystarczyło udowodnić testem że straciła ileśtam pojemności.