Android O (albo P?) – moja lista życzeń

Eliasz Szykowny Android 2017-04-16

„Czysty” Android wciąż nie jest systemem idealnym. Mimo, że miałem już do czynienia z iOS oraz Windows Phone i tylko „Zielony Robocik” okazuje się według mnie słusznym i w pełni świadomym wyborem, to w systemie rozwijanym przez Google’a nadal mi czegoś brakuje. Poniżej postaram się przybliżyć Wam, czytelnikom Android.com.pl, o jakie kwestie mi dokładnie chodzi. Co Google mogłoby poprawić w swoim systemie? Oto moja krótka lista życzeń.

Czarny motyw AMOLED

Osoby głębiej interesujące się urządzeniami mobilnymi, z których korzystają, wiedzą że są one podatne na różnego rodzaju modyfikacje. W przypadku Androida można zmienić m.in. ROM (czyli poniekąd system, pod kontrolą którego pracuje urządzenie) czy „tylko” umożliwić aplikacjom dostęp do ROOTa (administratora). Osoby znające się na rzeczy potrafią na przykład zmienić motyw (wygląd) interfejsu. Istnieją skórki, które pozwalają chociażby na oszczędzanie energii akumulatora, ponieważ są oparte o czarną kolorystykę. W przypadku wyświetlaczy typu AMOLED czarne piksele się nie świecą, co sprawia, że ekran nie wykorzystuje aż tak bardzo naszego akumulatora.

Niestety, mimo tego, że Google już testowało ciemne motywy w poprzednich wersjach Androida, to w finalnych wydaniach taka opcja już się nie pojawiała. W Androidzie O znów pojawia się „iskra nadziei”, ale wciąż nie wiadomo jak to się skończy. Innym problemem jest fakt, że programiści aplikacji również powinni dostosować wszystkie swoje aplikacje do ciemnego „Robocika”, aby wszystko wyglądało spójnie. Firma z Mountain View powinna to deweloperom ułatwić.

Zmiana rozdzielczości

Niezmodyfikowany Android już teraz umożliwia zmianę „Rozmiaru wyświetlacza” czy „Rozmiaru czcionki”. Wciąż jednak domyślnie nie pozwala na modyfikację rozdzielczości. Samsung w swoich smartfonach umożliwia użytkownikom na taką zmianę. Tak jak ciemny motyw, pozwala ona na oszczędzanie energii, gdy nie korzystamy z gogli VR. A przecież i tak większość konsumentów z nich nie korzysta… Możliwość nieznacznego zmniejszenia rozdzielczości (np. z 2K do Full HD) nie wpłynie na komfort użytkowania urządzenia, a nasz smartfon popracuje trochę dłużej.

Łatwiejsze/szybsze update’y

Google wciąż nie uporało się z gigantyczną fragmentacją swojej platformy. Problem jednak leży w tym, że producentom niekoniecznie opłaca się aktualizować starsze urządzenia, ponieważ smartfony kolejnych generacji mogłyby się gorzej sprzedawać. Gdyby firma z Mountain View wykonała jakiś konkretny krok zmuszający producentów do terminowych update’ów w obecnej formie, sytuacja mogłaby się zmienić. Nie wiadomo jednak, czy wszystkim byłoby to na rękę.

W mojej opinii najlepiej by było, gdyby Google zmusiło twórców oprogramowania do korzystania z „czystego” systemu i pozwoliłoby jedynie na dodawanie własnych aplikacji oraz własnych motywów producentów, które nadawałyby charakter urządzeniom, ale nie psułyby spójności. Każdy w dowolnym momencie mógłby skorzystać z domyślnego wyglądu, a dodatkowe funkcje projektowane byłyby tak, aby dopasowywać się do dowolnego motywu.

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu nadal macie jakieś propozycje na tę listę życzeń, ciekawe pomysły, co powinno się znaleźć w kolejnych wydaniach Androida, to dajcie znać w komentarzach. Wspólnie ustalmy, czego wciąż brakuje w tym systemie.



  • Łukasz

    Ja czarny profil to nawet na LCD ustawiam (wiem wiem w LCD nie ma czerni), nie męczy tak oczu jak wszechobecna biel.

  • Jamrug

    Fragmentację można załatwić w bardzo prosty sposób. Zaprzestanie wsparcia dla usług Google w tym np Sklepu Play na przestarzałych wersjach systemów to było by to. Posypały by się pozwy zbiorowe na producentów zaniedbujących aktualizację, parę cwaniackich firm straciło by swoją niezasłużoną pozycję (Samsungu do ciebie piję) a reszta by się nauczyła, że aktualizacje to nie opcja tylko pieprzony obowiązek wobec klienta.

    • May Czos

      Żadne pozwy zbiorowe się nie posypią bo aktualizacje to tylko i wyłącznie dobra wola producenta, a nie jego obowiązek. A co do bicia w Samsunga to oni mają jedne z lepszych wsparć na rynku. W zasadzie nikt poza Samsungiem i Google nie rozsyła comiesięcznych aktualizacji bezpieczeństwa.

      A odcięcie od sklepu Play skupiłoby uwagę nie na producencie telefonu tylko na Googlu i odbiłoby się mu czkawką. Cała piątka najbardziej popularnych marek telefonów na Androidzie ma własne rozbudowane nakładki i stać ich na opracowanie własnego systemu i wspólnego sklepu. Byłby to łakomy kąsek dla deweloperów aplikacji gwarantujący duży ruch. To byłby koniec Androida.

      • Jamrug

        Jeśli sądy uznały by, że poprzez brak aktualizacji odcina się użytkownika od podstawowych funkcji produktu takich jak właśnie usługi Google to takie pozwy były by z góry wygrane na mocy niezgodności towaru z umową, planowanego postarzania produktu itp. itd. Miałem J5 2015 od Samsunga, przez cały okres użytkowania tego urządzenia nie dostałem żadnej aktualizacji i żadnej łatki bezpieczeństwa, regularnie sprawdzałem. O ile producenci uznali by że taniej stworzyć wspólnie nowy system i sklep niż dostosować się do prostego wymogu dostawcy obecnego to mogło by tak być. Ekonomicznie mi się to nie widzi ale to tylko opinia. Myślę że blokada usług Google jednak skupiła by się na producencie. Przeciętny Kowalski nie siedzi w tym na co dzień, kupuje telefon danej marki i ocenia wszystko przez jej pryzmat a takich ludzi jest dużo więcej niż geeków wiedzących o co tak na prawdę chodzi. Kowalski mówi do znajomego, że kupił telefon do dupy a nie telefon z systemem do dupy.

        • May Czos

          Ale Android od zawsze chwali się tym, że jest wstecznie kompatybilny, odcięcie od sklepu byłoby więc arbitralną decyzją Google’a więc to ta firma była by właściwym adresatem pozwów.
          „Wymóg dostawcy” wbrew pozorom wcale nie jest taki prosty i odbił by się na nim samym. Widać to po Android Wear gdzie Google ma znacznie większą kontrolę (coś co postuluje się tutaj) i słabo na tym wychodzi – system jest krytykowany za ograniczenia, a urządzenia z nim nie sprzedają się za dobrze.

          • Jamrug

            Nie była by adresatem pozwów bo to nie Google sprzedało Ci telefon tylko jego producent. Ewentualnie mogła by być adresatem pozwów ale od producenta. Ale racja mogło by się to odbić na samym Google i sytuacji na rynku. Jedno zamknięte środowisko już w końcu mamy w postaci Apple. Chociaż połączenie tych obydwu światów to było by coś idealnego dla mnie. Problem w tym że dla mnie i jakiejś części konsumentów a nie jej całości.

          • May Czos

            Sklep Play nie jest własnością producenta, zasad gry nie zmienił producent dlatego pozwy w kierunku producenta telefonu byłyby nieskuteczne.

          • Jamrug

            Google sprzedaje usługę w postaci systemu producentom urządzeń a producenci gotowy produkt Tobie. Jeśli kupisz dżem wyprodukowany ze zgniłych wiśni to będziesz miał pretensje do rolnika od którego wytwórca kupił zgniłe wiśnie czy do wytwórcy dżemu, że sprzedał Ci lipę?

          • May Czos

            Google nie sprzedaje systemu. Android jest projektem open source, z którego Google czerpie korzyści w postaci zainstalowanych aplikacji, reklam, Twoich danych oraz zysków ze sklepu Play. To dla Google’a powinno zależeć żeby być podłączonym do jak największej liczby telefonów.
            Analogia z dżemem jest nietrafiona. Producent telefonu nie sprzedaje ci usług Google’a. Sprzedaje ci urządzenie które umożliwia dostęp do nich. Za same usługi Google’a odpowiada Google.

          • Jamrug

            Skrót myślowy, obojętnie, sprzedaje, rozdaje, pożycza, cokolwiek. Analogia z dżemem jest bardzo trafiona bo Google owszem odpowiada za swoje usługi ale nie odpowiada, jak to sam okresliłeś za dostęp do nich bo to zależy od producenta. Kolejna analogia? Proszę bardzo: kupując lornetkę o zbyt małym powiekszeniu masz pretensje do Stwórcy, że obiekt jest za daleko czy do producenta lornetki, że jest słaba…? Nie wiem jak Ci to prościej wytłumaczyć bez użycia języka prawnego i prawniczego.

          • May Czos

            Dostęp do usług Google’a zależy tylko od Google’a. To Google będzie go blokować, a nie producent telefonu.

            Lornetka to tez zły przykład – nie ma w niej nic o dostawcy powiększenia (bo nie ma czegoś takiego), że to on zmienia reguły w czasie gry.

          • May Czos

            Jeszcze raz – ew. odcięcie od usług Google’a w takim przypadku byłoby inicjatywą i decyzją Google’a a nie producenta telefonu.

            Porównanie do lornetki jest słabe bo powinno wyglądać tak: kupujesz lornetkę, wszystko śmiga, widzisz jak powinieneś. w pewnym momencie stwórca ma focha i narzuca dodatkowe ograniczenia grożąc odcięciem widoku z lornetki. Winny jest stwórca czy lornetka? Lornetka.

      • xKimczi

        Nikt? Huawei aktualizuje co miesiąc 2 letniego budżetowca (P8 Lite). A Sony? Chyba najszybciej zaktualizował flagowce do Nougata. Do tego jeszcze ostatnio wypuścili łatki bezpieczeństwa szybciej niż Google wypuściło na Pixele i Nexusy. Samsung jest daleko daleko w tyle jeśli chodzi o aktualizacje.

        • May Czos

          A to ciekawe. Budżetowca aktualizują, a mój flagowiec został olany… Sony rozsyła comiesięczne aktualizacje bezpieczeństwa dla XZ i Z5? Nie słyszałem.

        • neoszw

          Mam ☓perie X i już mam 7.1.2

  • May Czos

    „A przecież i tak większość konsumentów z nich nie korzysta…”

    Może i nie korzysta, ale większość konsumentów nie grzebie tez w ustawieniach i ani myśli ruszać rozdzielczości w którąkolwiek stronę. Idę o zakład że większość S8 przez cały okres użytkowania będzie pracować w FullHD i nikt tam nawet nie zajrzy.

    „Gdyby firma z Mountain View wykonała jakiś
    konkretny krok zmuszający producentów do terminowych update’ów w
    obecnej formie, sytuacja mogłaby się zmienić.”

    Gdyby Google tak zrobiło to zacząłby się początek końca Androida.

    „W mojej opinii najlepiej by było, gdyby
    Google zmusiło twórców oprogramowania do korzystania z „czystego”
    systemu i pozwoliłoby jedynie na dodawanie własnych aplikacji oraz
    własnych motywów producentów, które nadawałyby charakter urządzeniom,
    ale nie psułyby spójności.”

    To by zabiło Androida. Na starcie wypisaliby się z niego Samsung, Huawei, Oppo/Vivo i Xiaomi. A teraz drogi autorze spójrz na listę najpopularniejszych marek. Ludzie nie lubią czystego Androida. Jest on ograniczony, wymaga grzebactwa, a Material Design jest ohydny. Instalacja własnych motywów, które nie popsuły by spójności? Niby jak, Google by cenzurowało każdy motyw pod tym kątem? Absurd. A jeśli ów motyw to byłoby tylko kilka ikonek i zmiana tapety/tła to nic by on de facto nie zmienił. Motyw to też dużo za mało żeby wprowadzić systemowe funkcjonalności znane z nakładek, o których czysty Android może tylko pomarzyć. Zbytnie oparcie na czystym Androidzie to też miliony bugów przy niemal każdej aktualizacji (ale co tam, przecież autor nie rozumie, że nie każdego rajcuje to czy gdzieś głęboko w ustawieniach jest napisane 7.0 czy 7.1). To też ograniczanie możliwości wprowadzania własnych zabezpieczeń. Nie, nie i jeszcze raz nie.

    • Jamrug

      Wątpię żeby ktokolwiek wypisał się z Androida. Ma za duży udział w rynku i brak alternatyw dlatego to Google a nie producenci dyktuje warunki. Google może słuchać swoich partnerów ale równie dobrze może ich olać bo gdzie przecież pójdą? Stworzą własny ekosystem? To już było i zarówno BadaOS jak i BlackBerry OS padły. Jacy ludzie nie lubią czystego Androida? Ja uwielbiam a material design jest dla mnie wzorcem estetyki. W przeciwieństwie​ do tych przeklętych nakładek producentów, które może i dodają parę funkcji ale psują całą resztę. W zasadzie jedyna jaka nie powoduje u mnie odruchu wymiotnego to EMUI. A zabezpieczenia? Weź kolego sprawdź datę poprawki bezpieczeństwa w swoim zapewne opartym o nakładkę smartfonie. Czysty Android dostaje takie poprawki co miesiąc a ostatnia jest z marca tego roku. PS pobaw się nawet budżetową Nokią 6 – niemal czysty Android i nie ma się do czego przyczepić.

      • May Czos

        Brak zewnętrznych alternatyw, ale kombinować z własnym systemem próbuje Samsung, coś tam testuje Huawei, MIUI jest tak rozbudowaną nakładką że nikt nie zauważy czy pod spodem jest Android czy nie, Oppo/Vivo sprzedają masę telefonów bez usług Play. Jeśli by się dogadały w sprawie stworzenia wspólnego sklepu (dostępnego np. również w Chinach) dałoby im to bazę kilkuset milionów klientów rocznie i oznaczałoby potężny cios w Google’a i sklep Play (już nie mogliby się chwalić popularnością np. Chrome’a). Na tym polega różnica między nimi a BlackBerry OS – siła przebicia. Jeśli Google zacznie srać ze własne gniazdo da to potężny impuls do współpracy.

        Jacy ludzie nie lubią czystego Androida? Większość. Spójrz na statystyki sprzedaży. Nakładki królują, im bardziej rozbudowana tym lepiej. Tymczasem sprzedaż Moto pikuje w dół, Pixele, mimo że spuszczają się nad nimi w każdej recenzji, sprzedają się w śladowych ilościach na 5-6 rynkach.

        Ty uwielbiasz Material Design, ja go szczerze nie cierpię. Jest mdły, siermiężny, ma masę zmarnowanej przestrzeni. Jest po prostu brzydki. A tych „parę funkcji” właśnie robi różnicę jeśli chodzi o komfort użytkowania systemu. Wygląd, funkcje, znacznie lepsze aplikacje i masz własny kompletny system, ciekawy i pozytywny wyróżnik każdego producenta.

        Zabezpieczenia to nie tylko poprawki od Google’a (choć tu np. Samsung jako jedyny jest w miarę na bieżąco), ale o poprawki własne producentów których Google nie wprowadzi, albo właśnie wprowadzi za kilka miesięcy drobną aktualizacją. Chodzi tez o zabezpieczenia typu Knox czy to co robi obecnie Blackberry.

        • Jamrug

          Sam sklep to nie wszystko, są inne ważne dla mnie usługi z pakietu Google. Statystyki sprzedaży nie znaczą, że ludzie nie lubią czystego Androida, po prostu zdecydowana większość obecnych na rynku urządzeń jest wyposażona w tą formę bloatware bo inaczej tego nie nazwę. Łatwiej po prostu kupić coś z nakładką niż bez niej a konsumenci w swojej masie nie są zbyt świadomi. Jeśli chodzi o material design i dodatkowe funkcje nakładek to tu się nie ma co kłócić bo chodzi o gusta. Dla Ciebie material jest mdły i brzydki a dla mnie ładny, prosty i nie męczy. Ty nie możesz żyć bez dodatkowych ficzerów w nakładach a dla mnie równie dobrze mogłoby ich nie być, własne aplikacje mogę sobie ściągnąć sam kiedy nie spodobają mi się stockowe a sama nakładką nie wpływa dla mnie na komfort użytkowania.

          • May Czos

            Jakież to inne usługi ma Google, których nie można zastąpić?
            Są dobre telefony bez nakładek i gdyby to robiło różnicę to by zdobywały popularność. Jest odwrotnie.
            Jeśli chodzi o wygląd to czysty Android zawsze wygląda tak samo, nakładki producentów zmieniają wygląd do tego większość obsługuje rozbudowane motywy (o których czysty Andek może zapomnieć). Mając nakładkę każdy znajdzie coś dla siebie, w czystym Androidzie nie.
            Nie tylko ja, dodatkowe funkcje naprawdę robią różnicę i każdy korzysta z nich bardzo często, nawet nie mając świadomości że pochodzi ona od nakładki. Często nie można ich wprowadzić aplikacjami.
            Co do aplikacji – te dodane przez producentów są spójne z nakładką i w 99,9% są lepsze pod każdym względem niż śmieci Google’a. Tymczasem Google wymusza żeby każdy telefon miał ich bloatware bez możliwości usunięcia, nawet jak producent ma swoje dużo lepsze odpowiedniki (aparat, galeria, odtwarzacz muzyki itp.).
            Nie da się pogodzić tych dwóch światów – nakładki tak głęboko wgryzają się w bazę (jądro Androida), że nie można ich traktować jak launchery.

          • Jamrug

            Sama apka Google, Zdjęcia, Gry Play, Muzyka, Dysk. Aplikacje producentów to w większości syf brzydszy, gorszy lub jedno i drugie w stosunku do natywnych appek Androida, może z wyjątkiem Muzyki która laguje. Dlatego nie dogadamy się kolego, Tobie podoba się jedno a mi coś innego, problem w tym że nie potrafisz chyba tego pojąć. Zerknę też na te poziomy sprzedaży, o których pisałeś bo jak tak teraz pomyślałem to mam wrażenie, że pleciesz a Motki z czystym Androidem sprzedawały się jak świeże bułeczki. Dlaczego dalej nie zdobywają dalszej popularności? Bo przecietny Kowalski nie wie nawet jaka wersja OSu siedzi u niego w telefonie, ważne że fajnie mu w się go obsługuje. Dla niego nakładki będą spoko ale ja tego nie kupuje i wolę mieć w zamian najnowsze poprawki bezpieczeństwa. I nie rozmawiaj proszę ze mną jak z Januszem Technologii bo w Androidzie siedzę od wersji 1.6. I nie znalazłem ŻADNEJ funkcji w ŻADNEJ nakładce, po użyciu której stwierdziłbym „cholera, muszę to mieć”, chyba że mówimy o czasach KitKata…

          • May Czos

            Aplikacje producentów to syf? Aplikacje aparatu, galerii czy muzyki niszczą Googlowe padło zawsze i wszędzie. Przeglądarki Samsunga czy HTC są o klasę wyżej od Chrome. Dysk to jest zewnętrzna prywatna usługa od Google’a, za którą odpowiada tylko Google i potencjalne odcięcie dostępności to tylko wina i problem Google’a.

            Motki z czystym Androidem tak się sprzedawały, że Moto zbankrutowała raz, przejęło ja Google, zbankrutowała drugi raz, poszła w ręce Lenovo, a sprzedaż dalej spada i Lenovo samo przyznaje że nie tak miało być i utopili masę pieniędzy.

            Tak, przeciętny Kowalski nie wie jaki ma system, ma więc w dupie czy i kiedy dostał aktualizację, za to nie ma w dupie że Samsung czy Huawei jego znajomego umie to to i tamto, a jego goły Android nie umie nawet wyświetlić procentu baterii. I to że Ty nie znalazłeś ciekawej funkcji nie jest w żaden sposób reprezentatywne.

            Do power users jest mi tak samo daleko jak oni są daleko względem 99% społeczeństwa. Telefony i ich systemy robi się dla masowego klienta, który wyjmuje telefon z pudełka i go używa. Ludzie mają inne problemy niż rootowanie, instalowanie custom ROMów, uruchamianie funkcjonalności itp. Nie umieją i nie chcą tego robić bo nie za to płacą pieniądze. Do prostej i spójnej Łady Samary można dołożyć klimatyzację, nawigację, elektryczne szyby. Ale to wciąż będzie Łada i masa grzebania w mechanice, lepiej po prostu kupić VW czy Mazdę (dobór przypadkowy) które to już mają.

  • stark2991

    Moim zdaniem jasne tła są ze względu na Amoleda – wtedy wypala się równomiernie = nie widać tego (bo wypalanie to też obniżenie jasności diody-subpiksela)
    Zmiany rozdzielczości nie będzie, u Samsunga jest to możliwe bo ekran steruje nie tylko pikselami, ale tez subpikselami, i przejście do FHD nie powoduje utraty ostrości. W ekranie LCD się tak nie da, z QHD da się zejść tylko do HD, bo wtedy 4 piksele tworzą jeden piksel. Przy FHD obraz byłby rozmazany.
    Trzeci punkt jest totalnie nierealny i wręcz jestem przeciwny. jaki byłby sens istnienia tylu marek skoro każdy by miał ten sam system? Weź Samsunga a weź Pixela – zupełnie różne filozofie.

  • skowtom

    „[…] że programiści aplikacji również powinni dostosować wszystkie swoje aplikacje do ciemnego „Robocika”, aby wszystko wyglądało spójnie. Firma z Mountain View powinna to deweloperom ułatwić.”

    Nie rozumiem co na niby ułatwić. Domyślnym motywem od wielu lat jest czarny. Jak w aplikacji jest biały tzn, że programista tak chciał i to jawnie tak ustawił.

    • Patryk PowerUser

      Odpal Android Studio i zobaczysz jak bardzo się mylisz 🙂

      • skowtom

        „Hello world” napisałem więc wiem co mówię. Aby było na biało trzeba to jawnie włączyć. Jak się nic nie ustawi będzie na czarno.

        • Patryk PowerUser

          Dziwne, domyślnie activity jest na biało 🙂 SDK od 4.0 w górę.

  • Optymista1

    Ja bym dodał ustawienia domyślnej lokalizacji pobranych aplikacji i innych, poważnie niby Windows nie nadaje się do smartfonów, ale to miałem w standardzie do czasu jak 512 mb ram przestało mi wystarczać.

  • Pan Szym

    Ekrany wyższej rozdzielczości w telefonach to tylko zbędne pożeracze baterii moim zdaniem. Raczej wątpię aby ogniwa w telefonach rosły, z VR korzysta garstka i jeszcze długo tak będzie. To póki co tylko bajer jak telewizory 3D.

  • Tomek pozdro

    No more lags!

    • stark2991

      To u Samsunga co roku 😉

  • pilon2

    Coś krótka ta lista życzeń… Jeśli chodzi o mnie to chyba najchętniej zobaczyłbym w nowym systemie zmianę designu. Nie żeby ten był zły, lecz po prostu chętnie zobaczyłbym jakieś odświeżenie wyglądu natywnego androida.

    • Moim zdaniem material design jest dojrzałym designem, a poprawki (np. szybkie menu na dole w apkach) już są wdrażane. Ciekawa byłaby natywna obsługa motywów. Każdy mniej zorientowany użytkownik systemu mógłby sobie dopasować dowolnego smartfona pod siebie, niezależnie od marki.

      • maxprzemo

        Też czekam na taką możliwość. W androidzie O ma być wsparcie dla motywów. PitchBlack od westcrip na stock romie to by było coś 😉

      • May Czos

        Dojrzałym? Material design jest siermiężny i po prostu brzydki.

    • stark2991

      Design jest za młody żeby go zmieniać, i wygląda na razie bardzo świeżo. Raczej nieprędko zobaczysz nowy. A delikatne zmiany (np. animacje) są w każdej wersji.

  • Mariola

    Są osoby które mają problem ze wzrokiem a mimo to chciałyby móc przeczytać to co napisałeś a nie mogą bo…

    Możesz zmienić kolor czcionki tej niby czarnej na bardziej czarną?

    • Taki jest (niestety?) motyw tej witryny… Zmieniłem tylko w tym artykule, możesz odświeżyć stronę.

      • Mariola

        Rozumiem i dziękuję.

  • Mateusz Wieczorek

    co mnie doprowadza do szewskiej pasji… to jakosc obrazkow kiedy do kogos dzownimy? jest straszna 🙁 czasy kiedy szczytem szybkosci byla lacznosc gprs a pakiety danych wynosily… 200 MB np 🙂 jak dawno minela – spokojnie mozna juz ladowac zdjcia kontaktow na telefon podczas zakladania konta na telefonie

    • U mnie z tymi obrazkami kontaktów to różnie jest – czasem są w lepszej, czasem w gorszej jakości.

      • Mateusz Wieczorek

        A nie chciałbyś mieć zawsze dobra jakość?

        • Oczywiście że tak 🙂

          • Bartek Styczyński

            a to nie zależy od aplikacji która synchronizuje kontakty?

  • Daniel Kurkowski

    Myślę, że dla urządzeń starszych np powyżej 2 lat, producent mógłby oferować update ale okrojony, bądź też, zwyczajnie płatny. Bo np ja mając j3 2016 chciałbym dostać androida 6.0.1 i te 30zł bylbym skory zapłacić.

    • pilon2

      Z płatnymi aktualizacjami było tak samo jak z mikropłatnościami w płatnych grach. Jak to jest że płacę za coś by móc znów za to płacić?

    • Mateusz Rogóż

      Ja za androida 7.0-7.1.1 też 🙂

      • grewest

        Od czego jest XDA 😉

    • stark2991

      Za 30 zł nikt Ci aktualizacji nie zrobi 🙂 Co to jest 7 euro dla Samsunga? Zresztą to zły pomysł, zaraz by zaczęli tego nadużywać