To najlepszy moment, żeby Samsung uśmiercił serię Galaxy Note

mm Łukasz Pająk Artykuły 2017-04-10

Kilka tygodni temu Samsung przedstawił nam oficjalnie swoje najnowsze flagowe modele, czyli Galaxy S8 i S8+. Zapewne doskonale o tym wiecie i pierwszym zdaniem tego artykułu Was nie zaskoczyłem. Jednak już tytuł mógł niektórych z Was zdziwić, a znając życie to też zirytować. Tym samym zastanówmy się nad sensem istnienia rodziny Galaxy Note, w szczególności topowego modelu.

Galaxy S8 prezentuje obraz na naprawdę dużym wyświetlaczu. Mimo wszystko urządzenie rozmiarowo jest zbliżone do swojego poprzednika. Jednak Galaxy S8+ to już inna liga. Ekran o przekątnej 6,2-cali łamie wszelkie standardy Samsunga. Jest to absolutny rekord serii Galaxy S i dodatkowo tytułowej Galaxy Note. Rozmiar wyświetlacza jest, a raczej był wyznacznikiem tej ostatniej rodziny.

Drugą cechą charakterystyczną dla reprezentantów Galaxy Note jest S Pen. Jednak czy jest on wystarczającym powodem, aby prezentować nowy model? W końcu Samsung nie zdecyduje się zaprezentować 7-calowego smartfonu tylko po to, aby na rynku dostępny był Galaxy Note8 ze stylusem. Tylko czy aby na pewno? W Sieci już grasują zdjęcia teoretycznie pokazujące ten model, ale nie da się ukryć, że jest to Galaxy S8+ z S Penem obok.

Mimo wszystko patrząc realistycznie to nowy Note pojawi się na rynku. Być może wyświetlacz znacząco nie urośnie, a Samsung znajdzie miejsce na stylusa to co jeszcze może się zmienić? Zapewne już na dobre pojawi się w specyfikacji 6 GB RAM. Co więcej? Być może Koreańczykom uda się dopracować ultradźwiękowy czytnik linii papilarnych schowany wgłąb wyświetlacza. Z pewnością całe urządzenie nie będzie elastyczne, więc czy coś więcej Samsung może wymyślić? Oczywiście, podwójny moduł aparatu. W końcu nie bez powodu jest on wspierany przez Exynosa 8895, który to może być wykorzystywany wyłącznie przez lidera mobilnego rynku.

Czyżby udało mi się odgadnąć jaki będzie Galaxy Note8 nieco ponad pół roku przed premierą? Zapewne przynajmniej część powyższych danych będę mógł zacytować po premierze tego urządzenia. Mimo wszystko ten smartfon będzie wyglądał jako dopracowany Galaxy S8+. Co prawda identycznie sytuacja wyglądała chociażby rok temu. Galaxy Note7 względem Galaxy S7 czy nawet S7 Edge minimalnie urósł oraz dodano skaner tęczówek, USB-C, a także wprowadzono wyświetlacz uznany wtedy za najlepszy w historii. Obecnie to miano należy właśnie do najnowszych flagowych smartfonów Samsunga.

Ok, czyli w tym roku Koreańczycy zapewne zaprezentują Galaxy Note8, choć potencjalne zmiany nie wydają się nazbyt interesujące. Co będzie w przyszłym roku? Być może w końcu rozłożymy smartfona do formy tabletu i właśnie taka funkcjonalność zawita do tej rodziny. W takim wypadku niech ta seria żyje, w innym? Uważam, że Samsung powinien skupić się na Galaxy S z S Penem, który od pewnego czasu nie jest wyznacznikiem Note’ów. Jednak to oczywiście wyłącznie moje rozmyślenia, które urzeczywistnione mogłyby jedynie sprawić, że… Samsung mniej zarobi, a biznes to biznes.



  • Marx

    Biorąc pod uwagę że nie ma absolutnie żadnych leaków na temat kolejnego Note można z dużą dozą prawdopodobieństwa przyjąć że go nie będzie w tym roku, a może i wcale. Tzn pewnie na deskach kreślarskich już jest od dawna, może nawet już prototypy są, tyle że nie będzie to Note a coś innego. Co? Może tylko zmienią nazwę na np Galaxy S8 Paper albo Galaxy Pen 8 czy jakąś inną wariację. Może też zmienią coś na tyle mocno że uzasadni to wprowadzenie zupełnie nowej linii nazewniczej.

  • Kamil Kr

    Przyjaciel mojego sąsiada w Londynie jest koreańczykiem i głównym inżynierem w firmie Samsung. Bardzo często bywa w Londynie. Kilka dni temu po rozmowie z nim dopiero zrozumiałem na czym polega cały marketing tej firmy. Powiedział mi, że Samsung posiada takie technologie, że ich telefony mogły by mieć kilkanaście GB RAM, niezniszczalny wyświetlacz i przede wszystkim baterię, której tak właściwie nie trzeba ładować… aż w końcu wypowiedział mniej więcej takie zdanie „ale po co? Dzięki powolnemu wprowadzaniu innowacji firma będzie generowała gigantyczne dochody gdyż mamy wyrobioną markę, a poza tym nie ma na rynku konkurencji dla nas. Iphone wyda smartphone z samoodnawialną baterią? My też taki wydamy”. Więc moim zdaniem Samsung będzie wydawał serię Note dopóki będzie zapotrzebowanie na tego typu telefony i dopóki będą z tego duże zyski.
    Poza tym „podobno” w ciągu 10 lat możemy spodziewać się smartpohes z wyświetlaniem hologramów z pomocą sieci 5G… Sam do końca tego nie rozumiem.

    • Łukasz Pająk

      To na pewno.

  • Pabliell

    Najlepszy moment był, gdy okazało się, że są wybuchowe. Teraz to już wszystko jedno.

    Moim zdaniem Note 8 może być równoznaczny z wciśnięciem rysika w S8+, albo może być tym, czym miał być S8. Czytnik odcisków palców ukryty pod ekranem, podwójny aparat, itp itd.

    • Łukasz Pająk

      Czyli tak jak wspomnialem w tekście 😉

  • mirku

    Ale w czym problem żeby ten „Galaxy S z
    S Penem” nie nazywał się Note? No przecież cała idea serii Note to przedewszystkim rysik, a ekran i lepsze podzespoły były dodatkiem. I kropka. Note może być klonem S8 ale ma mieć rysik, bo to jest jego wyznacznik i ja go kupie.

    • razr

      Dokładnie, zgadzam się, też czekam na Nota 8

    • Łukasz Pająk

      W tym, że są wydawane w różnych terminach.

      • mirku

        I to jest właśnie dobry ruch. Wiosną z telefonu cieszą się ci, ktorzy wolą eSkę, a jesienią ja i mnie podobni, którzy chwalą sobie rozwiązania serii Note, czyli rysik i programy go wspierające. I powtorze to ponownie 😉 dla mnie na jesień może być klon s8 z sPenem.