Windows 10 już jest pełen bloatware’u i reklam, a nadchodzą kolejne

mm Adam Lulek Artykuły 2017-03-18

Microsoft to firma, która bryluje w dziedzinie oprogramowania na komputery i urządzenia mobilne. Firma chwali się na swojej stronie internetowej, że Office został pobrany ponad 340 milionów razy na tablety i smartfony z Androidem i iOSem. Co więcej programu tego używa aż 1,2 miliarda ludzi na całym świecie! Jednak gigant najbardziej kojarzony jest z Windowsem. Na wersji okien opatrzonej numerem 10 działa już ponad 400 milionów urządzeń w ponad 192 państwach. Firma postawiła sobie w 2015 roku ambitny cel – w połowie 2018 miała pochwalić się 1 miliardem urządzeń, na których będzie zainstalowany nowy Windows. Już teraz wiemy, że tak się nie stanie.

Od momentu wydania nowego oprogramowania gigant z Redmond uraczył nas jedną większą aktualizacją i kilkoma mniejszymi. Wiadomo że w tym roku planowany jest kolejny duży update. Osoby, które nabyły lub bezpłatnie zaktualizowały swój system do „dziesiątki” będą mogły korzystać już zawsze z bezpłatnych aktualizacji. Ma to również swoje wady. Microsoft chyba uznał, że skoro system stał się poniekąd darmowy, to czas zarabiać na nim w inny sposób – poprzez reklamy i bloatware. Warto także przypomnieć, że firma zaczęła utożsamiać Windowsa 10 jako „usługę”, co doskonale wpisuje się w niekoniecznie dobre poczynania spółki.

Wraz z Windowsem 10 pojawiła się nowa wersja sklepu z aplikacjami, która skupia już 669 tysięcy programów. Jest to również wspaniałe urządzenie firmy, które w mniej lub bardziej nachalny sposób potrafi nam sugerować aplikacje do ściągnięcia. Ponadto jedna pojawiają już w zestawieniu naszych kafli – Candy Crush Saga. Użytkownicy niewtajemniczeni mogą nie potrafić ich usunąć z czego będzie się cieszyła firma.

Na tym jednak nie koniec. Jakiś czasu można było zaobserwować reklamy Tomb Raidera na ekranie blokady. Możliwość ich wyłączenia skryta była pod sprytnie nazwanym włącznikiem: „Get fun facts, tips, tricks, and more on your lock screen”. Do tego można dodać „sugestie” w menu start, czy wręcz nachalne reklamy Office’a. Znajdują się one nawet w popularnych niegdyś grach systemu takich jak Pasjans czy Saper.

To jednak nie wszystko. Ostatnio użytkownicy „okien” zaczęli się skarżyć na ogłoszenia dotyczące promocji OneDrive’a i Office’a 365 w menadżerze plików. Szerzej na ten temat pisał Adrian, jego wpis możecie przeczytać TUTAJ. Ponadto w pasku zadań zaczęły się z kolei pojawiać zachęty dla użytkowników Chrome’a do korzystania z Microsoft Edge. Firma nawet wypuściła powiadomienia, w których informowano o drenażu baterii w przeglądarce Google.

Najnowsze wieści wskazują na to, że Microsoft zamierza dodawać do systemu kolejny bloatware. Chodzi o Sling TV. Aplikacja razem z Pasjansem i Candy Crush będzie się promowała z poziomu kafli. Dobra informacja jest taka, że dotyczyć to będzie tylko rynku amerykańskiego.

Z jednej strony można stwierdzić, że skoro Windows 10 jest już „darmowy”, to producent może zrobić na nim wszystko. Fani giganta z Redmond uważają, że bloatware można szybko odinstalować, a reklamy w łatwy sposób wyłączyć. Krytycy z kolei zarzucają firmie kolejne próby zaśmiecenia systemu i zbyt nachalne reklamowanie swoich produktów i usług.

Według mnie, póki co nie ma powodów do nadmiernego histeryzowania, gdyż wprowadzane „sugestie i porady” są łatwe to ujarzmienia. Z drugiej strony sądzę, że z biegiem czasu Microsoft będzie chciał sięgnąć po więcej. Mam nadzieję, że firma nie przekroczy linii, przed którą mieści się zadowolenie z użytkowania systemu.

źródło: theverge



  • źródło: the verge ale sam autor nie sprawdził / nie skonfrontował rewelacji z faktycznym stanem. Używam win10 na służbowym i prywatnym lapku, w żadnym przypadku nei było reklam tego typu. Może dlatego, ze wywaliłem autosugestie od MS, nie uzywam edge’a a onedrive jest podstawową chmurą (jednz wielu)

  • Łukasz

    Z jednej strony można stwierdzić, że skoro Windows 10 jest już „darmowy”, to producent może zrobić na nim wszystko
    Czyli w linuksie tez powinny być reklamy ponieważ jest darmowy.

  • Dariusz Nadolny

    Od kiedy 10 jest darmowa? Za darmo była tylko aktualizacja z 8

    • Linkyop

      Zacznijmy od tego, że NIEMOŻLIWA była aktualizacja z 8 do 10.
      Tylko 7 i 8.1 miały możliwość aktualizacji.

  • Solovey

    Zawsze za system MS trzeba było płacić, a teraz będą dwie opcje darmowy system z reklamami lub normalne kupienie systemu bez reklam, więc nie widzę problemu. Poza tym na pewno pojawią się jakieś modyfikacje które będą te reklamy blokować, a zbędne programy będzie można usunąć…

  • teges

    Tylko czekać aż ukaże się wersja premium bez reklam.

  • Daniel

    Sam się dziwię, że taki rozgłos jest o reklamach w Windows 10. Korzystam z wersji English (US) i ani jednej reklamy nie zauważyłem. A to w wersji AU czy CU 15060. Jedyne reklamy to są sugestie aplikacji, które ….. no właśnie. Ich nie zauważam bo korzystam z Menu Start na pełnym ekranie + kafelki i nie wchodzę w więcej aplikacji/programów. Więc jedyną reklamą jaką widzę to aktywny kafelek Sklepu Windows. I się zastanawiam skąd taki chaos z powodu reklam w W10

  • Grzesiu Bezbek

    Protip: Usługi—>WindowsUpdate—>zatrzymaj—->Wyłączone, Skutecznie blokuje wszelki syf, włącznie z sugestiami, reklamami itp, komputer nie włączy się w środku nocy tylko po to żeby zmienić numerek kompilacji z 89078678 na 64395632. Aby pobrać coś ze Store, trzeba włączyć ponownie usługi pobrać i znowu wył. ale nie warto w Store i tak nie ma za wiele ;D

    • Linkyop

      Ta, a aktualizacje bezpieczeństwa z kosmosu będą sie pobierały.
      Wyłączenie automatycznych aktualizacji powinno być niemożliwe i ZAKAZANE.

      • edi194

        Jakoś ludzie w W7 i W8 mogą wyłączać aktualizację i dalej żyją i nic się nie stało. Sam mam wyłączone aktualizacje do W10 (antywirusa mam osobnego) i żyje.

      • Meretycz

        Zakazane? A jak ktoś zakaz złamie to jego rozstrzelać a rodzinę do kołchozu może? Nie bądź śmieszny. Jeśli ktoś jest na tyle oblatany aby dotrzeć do tej funkcji to znaczy, że jest świadomy co się za nią kryje.

  • Linkyop

    Czy jestem jedyny, który nie ujrzał ani jednej reklamy w Win10?

    • Optymista1

      Js widziałem jedynie sugerowane aplikacje w Starcie

      • Linkyop

        Nawet sugerowanych apek nie miałem.

        • Optymista1

          Może masz powyłączane

          • Maxik

            Ja tak zrobiłem 🙂

    • JaromiR

      Mało osób widziało te reklamy, ale trąbią o tym bo to generuje kliknięcia.

      • Aż tak nachalnych reklam jak na załączonych w tekście obrazkach nie mam, jednakże bloatware w postaci gier typu Candy Crush Saga oraz tzw. „Sugestie” w menu start się pojawiają – a to są zwyczajne reklamy, a nie żadne sugestie jak to nazywa Microsoft.

        • Szymon Wilczyński

          Tak trudno odinstalować Candy Crash Saga i wyłączyć opcję „Czasami pokazuj sugestie w menu start”? Mi się nic nie wyświetla. Ani z system traya, ani w menu start – kompletnie nic.

          • Dla mnie nie trudno, ale niektórzy mogą mieć z tym problemy. Nie każdy jest specem od Windowsa.

          • Szymon Wilczyński

            Co fakt, to fakt. Może „spec” to złe słowo, ale rzeczywiście trzeba ogarniać panel sterowania i ustawienia, co nie jest regułą.

          • Co gorsza ustawienia i panel sterowania (podział) w nowych Windowsach nawet dla mnie jest kretyński i pewnych rzeczy szukam już po prostu w windowsowej szukajce bo po prostu nie chce mi się tracić czasu. Nota bene ta też mogłaby działać sprawniej.

    • BlahFFF

      Sugestie w ichnim menu start wymagaja bodajze dodanego do systemu konta MS i dzialajacego sklepu. Do tego mozna je latwo wylaczyc. Te reklamy w eksploratorze zwiazane sa z OneDrivem, wiec jesli ktos nie korzysta i nie jest zalogowany to tez ich nie zobaczy.

      Osobiscie mam co prawda dodane konto do sklepu, ale system dziala na lokalnym, z OneDrive nie korzystam a menu start zastapione jest u mnie przez startisback (od czasow Windowsa 8), z edge’a nie korzystam i poki co nigdzie zadnej reklamy nie widzialem.

      Tak czy inaczej, nie podoba mi sie kierunek tych zmian tym bardziej, ze system darmowy sam w sobie nie jest i mowy o tym wczesniej nie bylo. Do tego dochodzi sztuczne blokowanie aktualizacji dla Win7/Win8 jesli masz zbyt nowy sprzet (CPU). MS ostatnio naduzywa swojej pozycji. Co ciekawe, rozsylaja srednio co miesiac ankiete do insiderow jak im sie podobaja zmiany w systemie i do tej pory pytania odnosnie reklam nie odnotowalem.

    • Adam

      Nie. Też nie widziałem nic prócz kafelków w start, ale wystarczyło kliknąć prawym i dać „odepnij” – to chyba nie takie trudne? Zapewne bardziej atakowany jest rynek amerykański, gdzie jest pełno po 1 ludzi-owiec, ludzi tępych lub ludzi którzy chcą wydawać pieniądze na bzdety.

    • Nie jesteś jedyny 🙂

    • wojtek0018

      Używam Win10 od jego premiery, nie widziałem ani jednej reklamy, chyba że sugerowane aplikacje w menu start, którą świadomie włączyłem żeby nie było tak nudno 😉 (o ile można nazwać to coś reklamą)

      Nagonka na Win10 wzrasta z dnia na dzień, zwykle z powodów które po prostu są nieprawdą, no ale cóż, bad PR i nabijanie kliknięć trzeba jakoś robić.