Apple nie zapomina o iPhonie SE – potrzebujemy jeszcze tak małych smartfonów?

mm Łukasz Pająk Artykuły 2017-02-21

Apple znane jest z tego, że nie zawsze podąża z duchem czasu. Szczególnie widoczne to było, gdy jeszcze tą firmą zarządzał Steve Jobs – wielu producentów oferowało już nawet 6-calowe smartfony, a iPhone’y mogły się pochwalić, co najwyżej 4-calowym wyświetlaczem. Oczywiście ma to też swoje zalety i dzisiaj, gdy za sterami „Jabłuszka” stoi Tim Cook znajdziemy różne odmiany urządzeń mobilnych, co można pochwalić zważywszy, że portfolio wciąż jest bardzo uproszczone.

Wspomnianą różnorodność widać zarówno w przypadku smartfonów jak i tabletów. Portalowi Venture Beat udało się dowiedzieć, że Apple nie ma zamiaru rezygnować ze swojej oferty. Jednak stali Czytelnicy powinni doskonale wiedzieć, że ja bardzo rzadko publikuję artykuły na temat Apple. Tym razem robię wyjątek z tego samego powodu, który przyświecał mi podczas pisania tekstu na temat prezentacji iPhone’a SE. Doceniam nieszablonowe zagrania producentów na mobilnym rynku i ten model ewidentnie takim jest. Tym samym jedynie nadmienię, że w przyszłym miesiącu Amerykanie mają przedstawić odświeżone wersje iPadów Pro oraz dodać nową, 10,5-calową odmianę. Tymczasem skupmy się na iPhonie SE.

Jeśli już zapomnieliście czym tak właściwie ten smartfon jest to szybko przypominam, że jest to iPhone 6s zamknięty w obudowie iPhone’a 5s, czyli swego rodzaju prawdziwa wersja „Compact”, gdyż zamiast 4,7-calowego wyświetlacza pojawia się 4-calowy. Próżno szukać odpowiednika z Androidem na pokładzie – propozycje Sony są wyraźnie większe. Skoro słowo wstępu mamy za sobą to o co tak naprawdę chodzi? Otóż oprócz odświeżonych iPadów, w przyszłym miesiącu najprawdopodobniej ujrzymy nową wersję iPhone’a SE, która przede wszystkim ma wyróżniać się 128 GB wbudowanej pamięci na pliki użytkownika w cenie do 549 dolarów (~2300 zł) – pierwowzór dostępny był tylko w odmianach 16 GB i 64 GB. Taki ruch ewidentnie pokazuje, że Apple opłaca się produkować bardzo małe smartfony z wydajnymi podzespołami. Jednak, czy na pewno?

Ok, złośliwi mogą napisać, że jeśli coś ma nadgryzione jabłko na obudowie to i tak zaślepieni konsumenci kupią to w ciemno. Mimo wszystko nawet Apple nie porywałoby się z motyką na słońce, gdyż użytkownicy smartfonów zostali już przyzwyczajeni do zdecydowanie większych wyświetlaczy. Większość aplikacji również jest dzisiaj tworzonych pod duże ekrany i odpowiednie DPI. W takim razie czy to ma prawo się udać? Potencjalna rezygnacja z wersji 16 GB to na pewno świetny krok, który już dawno powinien zostać postawiony, ale czy sprzedaż iPhone’a SE ma w ogóle sens? Cóż, statystyki sprzedaży nie pozostawiają wątpliwości – najmniejszy i najtańszy smartfon od Apple w wielu regionach to hit, który przerósł oczekiwania firmy.

W tym momencie nie pozostaje mi nic innego jak swoim nic nieznaczącym głosem nawoływać do producentów urządzeń mobilnych z Androidem – czemu nie ma 4-calowych smartfonów z Robocikiem na pokładzie? Ok, niech będą nawet 4,5-calowe ekrany patrząc na ogromne ramki iPhone’a. Wbrew pozorom przynajmniej raz na miesiąc muszę odpowiadać znajomym, że nie istnieją topowe modele z Androidem, które mają mały wyświetlacz. Ba, nawet godnych polecenia „średniaków” nie znajdziemy.



  • Nysdroid

    Według mnie kwestia przyzwyczajeń i obawy przed większymi wyświetlaczami. Z początku użytkowałem 3,2″ i twierdziłem, że mogę wszystko na nim wygodnie zrobić, teraz 5″ i… twierdzę, że to dla mnie za mało. Poprzestanę na 5,5″. Przynajmniej łatwiej będzie pisać na klawiaturze. 🤖

  • Tomasz G.

    Androidowi producenci dążą teraz do zwiększenia powierzchni ekranów nie zwiększając baterii czyli taki s8 i G6 wysiądą w połowie dnia ale o tym się nie pisze. Chyba że baterie 4000 mAh zmieszczą się w tych smartfonach.

  • Meretycz

    Mam Redmi 3S i mimo, że ma bardzo małe ramki to i tak jest już dla mnie ciut za duży. Także te 4.5″ chętnie bym przytulił, no ale nie ma nic ciekawego w tym rozmiarze.

  • mico11

    Najchętniej korzystalbym z dwóch telefonow, mały wielkości iPhona SE do rozmów, SMS, słuchania muzyki, do sportu i robienia zdjęć,wszędzie tam gdzie lekkość i 100% komfort obsługi jedną ręką są ważne. Taki telefon zawsze przy sobie, zawsze w kieszeni. Drugi większy coś wielkości oneplus3T do www, nawigacji, YouTube, jakiś serial – zabieralbym ze sobą obok pierwszego wychodząc do pracy czy jadąc na wakacje. Niestety nie ma małych fajnych z androidem więc mam jeden telefon – zgniły kompromis w postaci s7

  • Adam Bartniak

    dla mnie ideał to 4.3 – 4.6 cala

  • Dark1

    Mam 4,7 i kiedy pisze szybko nie zawsze trafiam w klawisze. Musze spróbować większych ekranów

    • Jumperone

      albo zmienić klawiaturę 😉 np. gboard fajnie poprawia literówki i bardzo ułatwia pisanie

      • Dark1

        Zapomniałem o niej, dzięki

  • spiro

    Sony jakoś nie zawojowało rynku modelami typu compact. Aczkolwiek te 4,5-4,7 również dla mnie wydaje się optymalne. Obawiam się, że ludzi którzy kupiliby taki tel jest duuużo mniej niż Ci którzy narzekają na 5-cio calowe patelnie.
    Zobaczymy jeszcze jakiego potworka wypuści „nokia” odświeżając model 3310.

    • crux

      Dużo może się zmienić po premierze Galaxy S8 i innych telefonów o niewielkich ramkach. Jeżeli rozmiar S8 z wyświetlaczem 5,8 ma być porównywalny z S7 z wyświetlaczem 5,1 to ja coś takiego biorę 🙂 Tym bardziej podoba mi się możliwość kupna np. Galaxy A3 (?) 2018 z wyświetlaczem 5,0, ale przy obecnych lub nawet mniejszych rozmiarach niż model 2016. Oczywiście to jedynie rozważania bez potwierdzenia.

      • mico11

        S8 będzie może miał mniejsze ramki ale będzie po prostu dłuższy. Wydłużanie telefonów nic nie daje to bezsensowny ruch tylko po to żeby pokazać że można zmieścić 5,5 cala w telefonie szerokości 70mm

  • Sławomir Grzelak

    Dlaczego jeszcze robić małe telefony? Bo iPhone’y SE się świetnie sprzedały, co raczej świadczyło o wciąż wysokim zapotrzebowaniu. Miałem jeszcze niecałe 2 lata temu pierwszą generację PadFone’a z ekranem 4,7″, co uważam za wymiar idealny, ale teraz znaleźć flagowca z 5″ jest niemal niemożliwe, wszystko idzie niemal ponad to. Chyba nigdy nie doczekam się kolejnej generacji PadFone’a z czego bym się ucieszył i jeszcze tego samego dnia od wypuszczenia pobiegł do sklepu

  • teges

    Zostaje tylko czekać na jakiś idealny telefon 4,7″. 4″ to trochę mało dla mnie, ale gdybym miał mniejsze ręce to sytuacja byłaby inna.

  • Bart

    Mam firmowego IP SE i robienie na nim czegokolwiek oprocz dzwonienia i zdjec to meka. Podczas pisania maili ciagle klikam nie te klawisze, wszystkie stralki, ikony i inne przyciski sa miniaturowe. Telefon z 4 calami to telefon glownie do dzwonienia. Sony compact sa niewiele wieksze, a maja juz uzyteczny rozmiar ekranu. Totalnie odradzam.

    • teges

      Jasne, a jakoś 5 lat temu to było możliwe i wygodne. Większości to wystarczało. Teraz nie masz wyboru bierzesz patelnię 5,5″ lub iPhone’a.

      • Łukasz Pająk

        5,5-calowy iPhone nie jest już patelnią? 🙂 5 lat temu zupełnie inaczej projektowano aplikacje i wtedy rankingi klawiatur były zdecydowanie bardziej popularne niż teraz.

        • Jumperone

          Jest patelnią jak inne 5,5′ kloce, ale on raczej miał na myśli wersję bez plusa.

          • Łukasz Pająk

            Dodajmy ramki do tego jeszcze.

        • teges

          Wszystkie aplikacje są tak napisane jak na 4″. Wraz ze wzrostem rośnie ich interface. Więcej treści się tam nie mieści (rymuje się więc prawda 🙂 ). Zmiana dpi pomaga ale i stwarza inny problem (Przyciski ekranowe się oddalają od siebie. Nie wiem czemu.).
          iPhone z plusem to patologia na jaką Steve Jobs by nie pozwolił.

      • Sławomir Grzelak

        Właśnie o to chodzi. Pamiętam jeszcze czasy jak o 4,5 calach mówiono jak o kolosach, a większość osób używało 4 cali jakby to było naturalne. Teraz po prostu standardy się zmieniły, co mnie smuci niezmiernie, bo nie jestem w stanie kupić telefonu z wyższej półki, który by mi odpowiadał i nie miał więcej jak 5 cali

      • Bart

        Kiedys samochod z silnikiem 70 km to bylo cos. Przyzwyczailem sie do telefonow 5 calowych i IP SE nie umiem obslugiwac, bo jest za maly. Irytuje mnie to bardzo, ze nie trafiam w przyciski i literki. Szybkie pisanie i korekta jest dla mnie niemozliwa. Cztery cale moze beda uzyteczne dla kobiety o drobnych palcach, lub bardzo slabo zbudowanego mezczyzny o bardzo chudych palcach. Moze dlatego Hindusi je kupuja.
        ps. Do szybszych samochodow tez sie przyzwyczailem.

        • teges

          Miesiąc używania i przyzwyczaisz się znowu do 4″.

  • Red Shoehart

    Chętnie bym zmienił telefon na mniej niż 5 cali, choć najbardziej odpowiadają mi telefony klasyczne mimo wszystko.

  • Pietr

    Nie „potrzebujemy jeszcze tak małych smartfonów?” tylko „dlaczego nikt nie robi już tak małych smartfonów?”.Okolice 4.5-4.7 cala były by idealne.

    • Łukasz Pająk

      Dokładnie to opisałem 🙂

  • Jumperone

    Jeśli jest zapotrzebowanie na takie telefony i się sprzedają to czemu by ich nie produkować. Sam bym już nie powrócił do 4′ ale ich 4,7′ jest dla mnie idealne.

    • Łukasz Pająk

      Właśnie – czemu ich nie ma?

    • Maxik

      Ja osobiście przyzwyczaiłem się do ekranu 5″-5,2″ ale takie 4,7″ jest dużo bardziej wygodne w użytkowaniu. Swego czasu miałem Xperię Z3 Compact (4,6″) i korzystało mi się z tego telefonu nad wyraz komfortowo 🙂 Szkoda, że producenci pchają się coraz częściej w ekrany 5,5″-5,7″ i śmiesznie to wygląda, gdy dziewczyna stojąc na przystanku trzyma w swoich małych rączkach telefon wielki jak patelnia 😀

    • Adrian Kijek

      Iphone 7 4.7 cala

      • teges

        Tylko jest jeden ogromny problem…iOS.

        • Jumperone

          Wróciłem w grudniu do iOS. Przesiadłem się z androida z rootem i xposed na iOS + jailbreak. Mam teraz nawet więcej opcji konfiguracji i odbyło się to raczej bezboleśnie 🙂 za to bez jb mogłoby być gorzej

          • Łukasz Pająk

            Więcej opcji konfiguracji? Nie kojarzę, żeby iOS na tak wiele pozwalał.

          • kaliente

            To sie zorientuj, bo JB to nic innego jak root. Identycznie jak w Androidzie.

          • mickey93

            tylko że na androidzie nie zawsze traci się gwarancję przez to

          • Łukasz Pająk

            … Root w Androidzie to tylko początek modyfikacji.

          • Jumperone

            Zapoznaj się z jailbreakiem.

          • Łukasz Pająk

            Mam 2 iPady shackowane 🙂

          • Meretycz

            Po JB to istny kombajn. iOS nie jest systemem-kastratem jak wielu się wydaje. On ma olbrzymi potencjał, tyle że zablokowany.

          • Łukasz Pająk

            Znam Jailbreak, ale nie wydaje mi się, żeby dawał on tak duże możliwości jak modyfikacje Androida.

          • Meretycz

            Sam w sobie może i nie, ale narzędzia dostępne w Cydii… Miałem kilka lat temu iPoda i na prawdę cuda się dało robić.

          • Łukasz Pająk

            W to nie wątpię, możliwości modyfikacji jest od groma, ale z pewnością nie tak dużo jak na Androidzie.

          • Meretycz

            Sprzeczać się nie będę bo w sumie nie wiem gdzie jest więcej a gdzie mniej. Wiem, że tu i tu jest olbrzymie pole do manewru i że już „wyrosłem” z modyfikowania. Oczywiście nie twierdzę, że takie zabawy są dla dzieci a ja jestem na to już zbyt poważny, po prostu już mi się nie chce w to bawić, ale nie patrzę z góry na tych co to robią. Tak wolę to podkreślić, aby nie było niedomówień i nie wyjść na buca.

          • Łukasz Pająk

            W pełni się zgadzam z Tobą :). Tyle, że ja nie wyrosłem, a po prostu nie mam czasu na to i nie potrzebuję już modyfikacji.

          • Meretycz

            Ale ciepło wspominam tamten okres… Wgrywanie „elfów”, podmiana ROM-ów w SE, modyfikowanie ich. Z Symbianem też sporo zabawy było. Potem zabawa z Cydią… Androida nigdy nie modyfikowałem, w sumie poza „incydentem” z X10 mini PRO i LG L3 trzymałem się od tego systemu z daleka aż nie dorósł – czyli wersji 4.4 i genialnej w swoim czasie Moto G a potem już nie widziałem powodu aby cokolwiek w nim zmieniać.

        • Maxik

          iOS nie jest żadnym problemem. Kwestia przyzwyczajenia, a i tak więcej nie zrobisz jak na Androidzie. I nie biorę tu pod uwagę żadnego root’owania itp.
          Są pewnego rodzaju ograniczenia ale nie są one czymś z czym nie da się żyć 🙂

          • teges

            Mógłbym używać iOS’a gdybym nie wiedział, że istnieje Android, który jest lepszy.
            Kiedyś, to iOS był najlepszym systemem, a iPhone telefonem. Teraz to został drogi telefon z takim samym systemem jak kiedyś. Nic (prawie nic) się nie zmieniło.