0 00,
Hasło
Zarejestruj

5 powodów, dla których zrezygnowałem z tabletu

Nexus-7

Miałem sporo tabletów swego czasu. Przez moje ręce przewinęły się pierwsze iPady, tablety z Windowsem 8.1 i dziesiątki Androidów, w tym te debiutanckie – Galaxy Tab z 2010 roku czy Motorola Xoom i te bardziej specyficzne, jak np. Lenovo Yoga Tab 2. Najdłużej były u mnie 7-calowe Nexusy dlatego też skupię się właśnie na tabletach z Androidem. Co jest z nimi nie tak?

 

Pozbyłem się wszystkich swoich tabletów w momencie gdy zrozumiałem, że nie są mi kompletnie potrzebne. Mam szufladę pełną sentymentalnych sprzętów (m.in. GameBoy, Motorola V3 Razr), gadżetów, ładowarek, kabli i akcesoriów. Przez ostatni rok przesiedział tam też mój Nexus 7 2013, który był moim ostatnim tabletem. Dlaczego przestałem z niego korzystać? Dlaczego tablety moim zdaniem się „skończyły”?

 

Android powiadomienia

 

1. Brak synchronizacji

 

Gdy raz na kilka dni sięgałem po tablet żeby np. pograć w coś na większym ekranie albo przejrzeć sieć na kanapie, włączałem WiFi i momentalnie urządzenie zalewało mnie powiadomieniami. Z racji tego, że na tablecie miałem głównie to samo co na telefonie,  to przed oczami migały mi dokładnie te same powiadomienia, które wcześniej pojawiały się na bieżąco na telefonie. Mógłbym je oczywiście wyłączyć, ale przecież nie o to chodzi, żeby na tablet nic nie dochodziło.

 

Poza tym ustawienia powiadomień niektórych aplikacji są synchronizowane między wszystkimi urządzeniami – wyłączyłbym w ten sposób powiadomienia na telefonie. Google swego czasu zapowiedziało wprowadzenie opcji synchronizacji powiadomień, ale to było dość dawno i najwyraźniej każdy o tym zapomniał – włącznie z Google.

 

2. Aktualizacje, aktualizacje, aktualizacje

 

Uruchamianie tabletu – jak każdego urządzenia z Androidem i nie tylko – po jakimś czasie nieużywania kończy się na mozolnym aktualizowaniu prawie wszystkich aplikacji. No, chyba że włączyło się automatyczne aktualizacje, ale i to nie pomoże jeśli tablet miał wyłączone WiFi czy leżał tygodniami całkowicie rozładowany.

 

To właściwie nie jest wada sama tabletu jako takiego, bo wynika ona tylko z formy korzystania z niego, ale podejrzewam, że niemal każdy właściciel tabletu z Androidem wie o czym mówię, bo też go to dotknęło.

 

Na tę przypadłość jest tylko jedno rozwiązanie – regularne korzystanie z tabletu, ładowanie go i włączona opcja autoaktualizacji.

 

3. Są nieprzydatne

 

Tablet z Androidem powiela funkcje telefonu z tym samym systemem. Niektóre mają nawet wbudowany moduł łączności, więc nie są tylko w przenośni przerośniętymi smartfonami, ale wręcz dosłownie.

 

Po co mi był tablet? Do lepszej obsługi gier, wygodniejszego przeglądania internetu. No i oczywiście z czystej chęci posiadania. Poza tym kiedyś pojawił się w mojej głowie pomysł na przerobienie Nexusa 7 na mobilną maszynkę do pisania. Nic tylko kupić klawiaturę Bluetooth i pisać, prawda? Niestety przez bardzo długi czas było to praktycznie niemożliwe. Wybór wygodnej klawiatury graniczył z cudem, a sam Android miał (ma?) problemy z polskimi znakami na zewnętrznych klawiaturach. W Sklepie Play były nawet specjalne (i dość drogie) aplikacje do odpowiedniego mapowania klawiszy i skrótów. Temat szybko odpuściłem, dziś może to wygląda lepiej.

 

Całą resztę zaczęło dać się wygodnie obsługiwać na smartfonach, które urosły do takich rozmiarów, że 7-calowe tablety przestały wydawać się duże. Po co więc tablet, jeśli to samo wygodnie zrobię na telefonie?

 

 

android 3.0 honeycomb plaster miodu njsad

 

4. Ten sam Android tylko na większym ekranie

 

Pamiętacie czasy Honeycomba? Android 3.0 sprawiał, że Android na dużym wyświetlaczu miał sens. Oczywiście jeszcze trudniej było wtedy wypełnić puste miejsca na pulpitach, ale rozmieszczenie przycisków funkcyjnych  i ogólna obsługa systemu sprawiały że czuć było, że działamy na tablecie, a nie na przerośniętym smartfonie.

 

Kolejna edycja Androida miała zjednoczyć wersję smartfonową i tabletową. Ice Cream Sandwich rzeczywiście to zrobił i mogliśmy podziwiać ładne obie wersje systemu, różniące się od siebie w zależności od typu urządzenia. Niestety z następnymi wersjami Androida Google postanowiło rozprawić się inaczej i tak oto do dziś w większości przypadkach widzimy ten sam system co w telefonie, tylko na większym ekranie, praktycznie bez żadnych dedykowanych rozwiązań.

 

remix os android n dzielenie aplikacji

 

Mało tego – Google moim zdaniem mocno ociąga się z połączeniem Androida i Chrome OS. Dopiero niedawno podjęto krok z wprowadzeniem aplikacji z Google Play do Chrome OS. W dodatku wiele Chromebooków w ogóle nie będzie tej opcji obsługiwać. Tymczasem coś na wzór Remix OS miałoby jakiś większy sens. Wtedy tablety-hybrydy z takim systemem mogłyby mnie przekonać do powrotu. O ile można by to było nazwać powrotem.

 

 

5. Nie są aż takie mobilne

 

A jak już zdecydujemy się po prostu na posiadanie tabletu dla większego ekranu to poza problemami z trzech pierwszych podpunktów dochodzi jeszcze jeden: takie 10-calowe urządzenie nie jest wcale dużo bardziej mobilne np. od ultrabooka, na którym mogę zrobić znacznie więcej.

 

Pakując się w podróż zrezygnowałbym właśnie z tabletu. W zasadzie w każdej sytuacji zrezygnowałbym właśnie z niego. Paradoksalnie tylko na kanapie, czyli sytuacji nie mającej nic wspólnego z mobilnością, zastanawiałbym się nad skorzystaniem z tabletu.

 

Oczywiście nie twierdzę, że tablety są bezużyteczne. Prawda jest taka, że to szybko uruchamiające się i długo trzymające na baterii komputery. Dla osób wyłącznie przeglądających sieć to być może nawet lepsza alternatywa. Widzę to chociażby po swojej babci (serio, dałem jej swój tablet z Androidem i używa go zamiast laptopa jak jedzie na działkę!). Wielu taksówkarzy korzystających z aplikacji swoich korporacji, mytaxi czy iTaxi używa właśnie tabletów lub phabletów. Przykładów można wymieniać mnóstwo.

 

Surface 4 Pro

 

Tablety jeszcze nie umarły, ale producenci nie mają na nie pomysłu. Apple iPad jest udany z wiadomych powodów, Microsoft Surface też, chociaż ten ostatni jest jednocześnie tabletem i niezłym komputerem z prawdziwego zdarzenia. W przypadku Androida phablety zjadły trochę rynku należącego do tabletów, ale wcale mnie to nie dziwi. W tym samym momencie, kiedy urosły nasze smartfony, producenci zajęli się tworzeniem smartwatchy (coś trzeba przecież sprzedawać). Co się stanie, gdy znudzą nam się smart zegarki, co wymyślą producenci tym razem?

 

Zgłoś błąd
  • doogopis

    Ja tam od kiedy są tablety jestem fanem,super sprawa.Mam wifi praktycznie w całym mieście.Tak że u kolegów se wyciągam tableta i na luzie se bujam po necie itp. Na kompie jedynie filmy lepiej mi sie ogląda,wielkość ekranu.Ale mam tablet z micro hdmi.
    A laptopa jak nosiłem to spoko,ale ile miejsca zajmuje,zasilacz,ile syfu wlatuje,ciężar.A tablety mam często 3 bo jeden do grania.Z dobrym power bankiem mamy godziny filmów i neta.Zwykłe laptopy i ultrabooki tyle nie pociągną.A i zasilanie ich pb jest trudne i też wymaga dużego pb.Choć rozumie że komuś są zbędne tablety,jednak dla mnie są super.

  • xadrian85

    Kiedyś dużo więcej korzystałem z tableta. Obecnie zabieram go tylko w podróż oraz używam do sterowania dronem. Różnica między smartfonem a tabletem jest taka, że z reguły ten pierwszy wytrzymuje dłużej na baterii oraz nie muszę się martwić, że jak padnie mi bateria to nigdzie nie będę mógł zadzwonić. Poza tym tablet umili czas np dzieciakom w podróży, lub sprawdzi się jako nawigacja samochodowa.
    Oba tablety które posiadam maja modem 3G więc nie ograniczam nie tylko do WiFi.
    Tablet traktuje bardziej jako urządzenie do rozrywki niż pracy.

  • mickey93

    jeżeli tablet to tylko surfacebook albo pixel c(chociaż z tym to nie wiem bo nie ma go w EU)

  • kolas

    To lubię – jak się ktoś z autorem nie zgadza to najlepiej odrazu wyzwać od „debila” i okiem znaffcy ocenić, że się nie zna – „Bo tylko ja się znam”. Brak jakiegokolwiek dystansu do czytanych artykułów i w ogóle opinii innych ludzi to jakaś plaga.

    A w temacie – sam kupiłem stosunkowo niedawno (niecały rok) tablet, padło na iPada – głównie z ciekawości, bo wcześniej iOSa co najwyżej u znajomych widziałem, a chciałem mieć argument jak będę się naśmiewał z Apple i padnie nieśmiertelne „Nie używałeś to nie wiesz!”.
    W dużej mierze zgadzam się z autorem, chociaż u mnie złożyło się tak, że lubię poczytać komiksy, czasami jakąś gazetę z polski, a nie mieszkam w kraju i tutaj tablet się przydaje, bo obie rzeczy bardzo mi ułatwia.
    Początkowo, póki jeszcze nie wymieniłem mojego HOXa na coś nowszego, pozwalał mi też pograć w nowsze tytuły, odkąd jednak mam nowy telefon to większość tego ciężaru spoczywa właśnie na nim. Pozostały iOSowe exclusive’y i gry w stylu Banner Sagi i KotORa, które na tych 9 calach są po prostu bardziej grywalne. Niestety nie mam ostatnio zbyt wiele czasu na granie. ;)
    W podróży równie łatwo co smartfona, można wyciągnąć tablet i obejrzeć sobie jakiś film na tych kilku calach więcej? Na pewno jest to łatwiejsze niż wyciąganie laptopa, co uskuteczniałem kiedyś.
    Poza tym to faktycznie jest „domowe” urządzenie, chcę coś szybko pokazać żonie, to faktycznie wygodniej i na tablecie, bo większy od telefonu i szybciej się uruchomi od laptopa.
    Tak czy siak – brak tutaj tej hucznie zapowiadanej rewolucji jaką miały być tablety dla zwykłego zjadacza chleba. Są to fajne urządzenia, które ułatwiają parę spraw (mówię tylko o domowym zastosowaniu, pomijam zupełnie profesjonalistów), ale nie są niezbędne i z powodzeniem może je zastąpić większy w miarę nowoczesny smartfon. Mam tylko nadzieję, że ten który już mam będzie służył długo, bo nie mam zamiaru inwestować w nowsze urządzenia tego typu, bo nie widzę tutaj większego sensu.

  • http://mowned.com/bri-hecato Bri Hecato

    Trudno się nie zgodzić. W tym roku kupiłem 7 calowego tab4LTE.
    Jeżeli mam komputer i telefon (S4 zamieniony na S7) tablet leży cały tydzień na stoliku. Zabieram go na wyjazdy weekendowe a i tak jest w użyciu przez synka. Za duże to do dzwonienia, za wolne do zaawansowanego używania (trzeba by kupić naprawdę mocny sprzęt a nie te duperele z snapdragonem 400 i 1,5GB ramu), bez stylusa lub klawiatury użyteczność bliska zeru.
    Oczywiście nic nie stało na przeszkodzie żeby przejrzeć allegro, a nawet obejrzeć daredevila :) tylko wyjście z pełnego ekranu w połowie przypadków skutkowało wczytywaniem odcinka od nowa….

  • Leszek Jurczak

    No ja się akurat całkowicie zgadzam z autorem tego wpisu, bo sam mam bardzo podobne zdanie o tabletach. Od samego początku, kiedy tylko „japko” zaprezentowało pierwszą generację ajPada, głowiłem się po co to i na co to komu. I pomimo że sam przerobiłem już trzy tablety i wszystkie trzy od dłuższego czasu dostojnie leżą i zbierają kurz w szufladzie, do tej pory nie znajduje jakiegoś sensownego zastosowania dla tej kategorii urządzenia. Nie wiem, może kółko gospodyń domowych ma odmienne zdanie na ten temat, dla mnie jednak są to urządzenia dalece ułomne i niepraktyczne i to z grubsza z powodów wymienionych przez autora w tekście. Ot, przerośnięte telefony które tak na dobrą sprawę poza większym wyświetlaczem, nie oferują nic ponad to co oferuje smartphone/phablet, za to w transporcie zajmujące nie mniej miejsca niż przeciętny ultrabook do którego możliwości nie zbliżają się nawet na kilometr.

  • pepe72

    W temacie klawiatur to chyba Carrefour sprzedaje Esperanzę na kablu i z sztywnymi okładkami. Kosztuje to jakieś grosze i robi z tabletu 7″ bardzo fajny minikomputer. Mam to jakieś 2 lata więc nie bardzo wiem o czym autor pisze w temacie klawiatur.

  • nehm

    Zgadzam się z autorem w większości kwestii. Ja również zakończyłem przygodę z tabletami Androidowymi na Nexusie 7 II. Było to świetne urządzenie, jednakże obecnie pozbawione sensu.
    O ile jeszcze miałem jako telefon Nexusa 5 z 5″ ekranem, to Nexusa 7 używałem czasem do youtube/www/gier. Jednak gdy przerzuciłem się na Nexusa 6 i potem 6P to N7 przeleżał rok nieużywany w szufladzie aż go sprzedałem.
    Jeżeli ma się duży telefon to nie ma sensu posiadać tabletu z tym samym systemem. Z resztą obecnie nawet cieżko znaleźć dobry tablet z androidem na rynku. Jest Galaxy Tab S2, ale jest dość drogi i ma proporcje 4:3 co dla mnie go wyklucza.
    Ja ostatecznie przerzuciłem się na hybrydę z windowsem, osobiście wybrałem T300 Chi. Mogę zrobić na niej o wiele więcej niż na telefonie, no i ma też porządna klawiaturę. A jak ktoś chce to można sobie odpalić Android x86/Remix OS i zrobić dual boota z windowsem ;)

  • mico11

    „Prawda jest taka, że to szybko uruchamiające się i długo trzymające na baterii komputery. ”
    Że co ? :) Autor chyba ma komputer starego blaszaka z Pentium 4. U mnie laptop z SSD szybciej się uruchomi i odpali przeglądarkę niz Nexus 5x. Android to bardzo wolno uruchamiający się system.

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      Mam ultrabooka i PC z SSD – oczywiście, uruchamiają się szybko, ale większość właścicieli laptopów raczej ma HDD… Poza tym w tym aspekcie raczej chodziło mi o to, że w tablecie wciskasz przycisk i jest gotowy. Tabletów i smartfonów raczej się nie wyłącza – komputery z Windowsem raczej tak :)

      • mico11

        Też się nie zgodzę, w tym sensie że taka opcja nie będzie energooszczędna. Android w trybie po prostu włączonego ekranu i tak się rozładuje szybciej niż zahibernowany laptop z SSD. Mój laptop jak byl nowy to wyciągał 9 godzin SOT, teraz może bateria już słabnie ale nadal 8 godzin to norma. Niestety tablet z androidem nie jest ani szybki (uruchamianie) ani energooszczędny. Poza tym napisałeś, że jednak go wylaczasz bo leży w szufladzie, więc szybko się nie uruchomi…

        • http://android.com.pl Bartosz Dul

          Ok, ale mój przykład to przykład tabletu mało używanego. Jak ktoś chce sobie zastąpić laptopa tabletem, to go używa. A więc i ładuje – nie wyłącza go. Twój i mój laptop wyciągają 8 SOT obecnie, ale takich urządzeń jak nasze jest mało. Ludzie mają stare kobyły, które albo wyciągają 3h SOT, albo stoją non-stop podpięte do ładowarki.

  • http://szafranowski.komorkomania.pl skladak

    Nie dziwię się w sumie, bo tablet jest według mnie urządzeniem – w przeciwieństwie do smartfona – zdecydowanie nie dla wszystkich, a jedynie dla paru wąskich grup. Np. jak ja znów od października – student z pecetem i niewielkim (4,7″) telefonem, wracający na niektóre weekendy do domu rodzinnego prawie 300km od uczelni. Na uczelni się przyda na ćwiczeniach, do wyświetlania PDF-ów z zadaniami (po co drukować, skoro i tak się na nich nie pisze), bo telefon trochę mały. W akademiku kanapy raczej się nie ma, więc nie można tak jak w domu w wolnym czasie wyłożyć się wygodnie i obejrzeć filmu, chyba że… ma się tablet. Wygoda nie ta co z zestawem telewizor + kanapa, ale zdecydowanie lepiej tak niż siedzieć na krześle przed monitorem. A z racji stosunkowo częstych 5-godzinnych podróży (a no niestety, ani drogi szybkiego ruchu, ani sensownego połączenia kolejowego nie ma) przyda się też, czy to do czytania różnych materiałów, czy to do oglądania filmów. I jako że obecnie tabletu nie mam i go raczej nie kupię w najbliższym czasie, to będzie mi go trochę brakować. Ale czy brakowałoby mi go, gdybym miał o cal większy telefon i laptopa? Nie. A takie połączenie jest obecnie znacznie popularniejsze od mojego zestawu, do tego większości ludzi tablet mógłby się przydać w znacznie mniejszej ilości sytuacji. Tak więc chociaż dla mnie tablet jest (był, i byłby) przydatnym urządzeniem, to w pełni Cię rozumiem Bartoszu, i wielu innych ludzi, dla których jest on urządzeniem wręcz zbędnym.

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      I ja tu Cię całkowicie rozumiem. Tak jak pisałem – bywa, że tablet doskonale zastępuje laptopy, szczególnie w rozumieniu starych i ciężkich laptopów. Ja jednak mając w domu PC, ultrabooka, konsolę i flagowego smartfona to nie mam co robić z tym tabletem. A jak już się skuszę na uruchomienie go, to właśnie pojawiały się takie kwiatki. W sumie powinienem zakończyć wywód na tym, że tablet jest świetny, póki używa się go często, ale mam nadzieję, że to wynikało z mojej wypowiedzi jakoś :)

      PS – doceniam takie komentarze, chcę żeby było ich tu więcej – wyważone i bardzo fajne do dyskusji, bez zbędnych emocji. Szanuję!

    • pepe72

      O, przypomniałeś mi, że zamiast nosić śpiewniki to prościej jest wrzucić część rzeczy na tablet. 7″ to nie 5″ więc jeszcze widać, a nie trzeba nosić.

  • teges

    Zepsuli wszystko pakując system żywcem z telefonu do tabletu.

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      Jak pokazali Jelly Beana na Nexusie, to się wtedy trochę zawiodłem. Ale zaufałem im. niby korzystało się dobrze, ale to już nie było to.

  • Krzysztofsf

    Sens tabletu jest wlasnie w tym, ze jest caly czas wlaczony i gotowy do skorzystania.

  • Kkrowa

    Ktoś tu stracił mózg, no kurw@ po co komuś coś, z czego nie korzysta! I jak może uogulniać, że to jest słabe, bo z tego nie korzysta!
    Ja posiadam MiPad2 od marca i jestem zadowolony, bo korzystam, i codziennie wysysam baterie prawie do zera, czerpie z duzej rozdzielczosci, ale on mi jest potrzebny (przydatny bardziej). Nie mam PC ani laptopa więc w zamian używam tabletu, a mój telefon (też android) służy do dzwonienia (bo tylko do tego się nadaje).
    Do meritum jednak, jak ktoś ma od z@jebania sprzętu i nie potrzebuje tabletu, to niech go nie kupuje, jednak jak ktoś przeanalizuje potrzeby i wywnioskuje, że taki sprzęt ułatwi mu życie to niech go kupi.
    Do autora jeszcze, prosze kupić Sb krowę, ostatnio są modne i takie auper, a jak się wyda, że trzeba ją doić 2×dziennie i śmierdzi to niech pan napisze, że jest niepotrzebna i chπj.
    Mam wrażenie, że nie będe jedyną osobą o takim zdaniu. Dodatkowo przepraszam za wulgaryzmy itd. Nikogo nie chciałem urazić, po prostu piszę tak, żeby KAŻDY zrozumiał.

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      Po kolei.

      Po pierwsze, ja rozumiem, że można się z kimś nie zgadzać, ale po co od razu rzucać mięsem lub wręcz wyzywać? (gwiazdkowanie czy chowanie liter to wciąż przeklinanie). Pierwsze ostrzeżenie, prowadźmy proszę kulturalną rozmowę – przykłady powyżej. Bez wulgaryzmów też można pisać zrozumiale.

      Po drugie – cieszę się, że masz tablet z Androidem i jesteś z niego zadowolony, też chciałbym kiedyś jeszcze przetestować jakiegoś MiPada. Jesteś jednym z przykładów, które wymieniłem w tekście – tablet zastępuje PC. A skoro zastępuje, to jest używany, a skoro jest używany, to eliminuje praktycznie wszystkie powyższe problemy które opisywałem, które występowały z *mojego* punktu widzenia, którego nikomu nie narzucam ;)

      Po trzecie – tak mam od… Mam dużo sprzętu – PC do pracy, laptopa do pracy mobilnej itd. Kupowałem tablety jeszcze w czasach jak nie miałem laptopa (PC mi w zupełności wystarczał), a telefony nie przekraczały 5″. Poza tym skąd miałem widzieć, że mi się nie przyda, póki nie zacząłem z niego korzystać? Analogia z krową jest tu lekko nietrafiona. Co jest złego w przyznaniu, że dany sprzęt przestał spełniać moje oczekiwania? Nie piszę, że tablety są beznadziejne (nawet opisałem sytuacje, kiedy jest super), nie narzucam nikomu swojego zdania. Skąd więc te emocje?

      Po czwarte – niestety wbrew opinii komentatorów pod wieloma wpisami phablety naprawdę są bardziej pożądane. Gdzie ten boom na 4 cale? Gdzie te małe flagowce czy nawet średniaki poza iPhonem?

      Mogłem napisać o tym dodatkowo w tekście, ale zerknij sobie, kiedy ostatnio jakikolwiek producent (poza chińskimi) stworzył nowy tablet. Sony? Samsung? LG? Lenovo rośnie w siłę i coś tam tworzy, ale oni są bardzo silni w segmencie B2B. Konsumenci wybrali – mając duże smartfony nie potrzebują już tabletów. Gdyby potrzebowali, mielibyśmy multum nowych premier.

      • pepe72

        W temacie boomu na małe telefony. Xiaomi wypuścił 5″ Redmi Pro. Ale może jakieś zestawienia sprzedaży w zależności od wielkości?

      • pepe72

        > Konsumenci wybrali – mając duże smartfony nie potrzebują już tabletów.

        Być może poza grupą „ślepaków”, która w związku z pracą na kompach (i nie tylko) rośnie. Z drugiej strony tablet od samego początku był eksperymentem, bo nie wiadomo do czego miałby służyć.

  • http://techreviewspl.blogspot.com Bender

    Pierd0lenie o Szopenie. Od 3 lat używam Nexusa 7 2013 i nie widzę mojego dnia bez tego urządzenia. Samo to, że bateria trzyma 2x dłużej niz w telefonie. Wygoda przeglądania stron, płynność czystego androida i aktualizacje systemu to same plusy tabletu. Mimo, że mam w planach zmienić tablet na nowy, to nie ma konkurencji dla mojego Nexusa. Tyle w temacie.

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      Jeżeli korzystasz często, to problemu nie ma :)

      PS pls, wyrażajmy się.

    • http://mowned.com/bri-hecato Bri Hecato

      telefon masz? laptop? komp stacjonarny? konsole?

  • Jongover

    Ja korzystam z tabletu na codzień i żadna z wymienionych wad mi nie przeszkadza. Korzystam z tabletu bardzo często, ponieważ jest znacznie wygodniejszy do przeglądania internetu niż telefon(być może dlatego że mam dosyć mały telefon-4.7 cala). Nawet ten komentarz piszę na tablecie :)

  • Andy Carter

    Od dwóch lat mam tablet Xperia Z3 Compact (8 cali) i prawie zupełnie nie zgadzam się z Autorem. Przede wszystkim na tablecie mam wyłączone wszelkie powiadomienia, maila, etc. – od tego jest telefon, który noszę przy sobie. Tablet wyłącznie do przeglądania netu i jakichś gier od czasu do czasu. Podlączałem również do niego myszkę i klawiaturę – bez najmniejszych problem. Oczywiście nie bawiłem się w żadne „dedykowane” cuda, tylko podłączyłem zwykłego pecetowego logitecha przez USB (wtedy też zacząłem się zastanawiać nad tym, dlaczego nikt nie wpadł na to, żeby w telefonie/tablecie wbudować przynajmniej jedno dodatkowe USB). Co do wyglądu Androida – również nie mam zastrzeżeń, wszystko wg. mnie wygląda tak jak powinno. Telefon raczej zawsze jest w trybie „portretowym”, tablet – w „lanscape” i wrażenia, że ekran tabletu jest tylko powiększonym ekranem telefonu nigdy nie miałem. Oczywiście największy minus to rzeczywiście ograniczona mobilność i brak aplikacji, dzięki którym tablet mógłby konkurować z PC, czy wręcz go zastąpić. Podsumowując – tabletowi, w moim przekonaniu, bliżej do zabawki, niż komputera, bardziej sprawdza się w rozrywce, niż w pracy, ale może to wynika po części z tego, że od wielu, wielu lat pracuję na komputerze i się do niego przyzwyczaiłem, także w tym sensie, że zdecydowanie wolę myszkę i klawiaturę od ekranu dotykowego.

    • http://mowned.com/bri-hecato Bri Hecato

      No to masz najlepszy tablet obecnie dostępny na rynku (konkurencja to 12 calowe note jeśli chodzi o moc, lub shieldy).
      Chyba nie kupiłeś urządzenia (kosztującego teraz dalej grubą kasę) dla zachcianki. Inaczej na pewno zachowuje się względem zabawek od colorovo :)

  • Piotr

    A ja tam nie mam komputera, korzystam tylko z Galaxy Tab S2. Od miesiąca korzystam tylko z tabletu, bo laptop mi nawalił i jakoś nie brak mi niczego.

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      To oznacza, że dobrze zastępuje Ci komputer i że to urządzenie akurat dla Ciebie :)

      • Flashek

        do czasu aż nie przyjdzie ci zrobić coś bardziej zaawansowanego

  • Krzysztof Kuriata

    Osobiście byłem podobnego zdania, jak autor wpisu. Potem jednak kupiłem SHIELD’a. Teraz patrząc obiektywnie mogę powiedzieć, że mimo iż na obu urządzeniach mam Andka, to tablet pełni u mnie w domu zupełnie inne funkcje, niż telefon. Na tablecie oglądam filmy w podróży, często na wyjazdach streamuję sobie gierki, czy wrzucam filmy na TV poprzez HDMI, czytam książki, gram w gry dedykowane na większy ekran, wygodniej jest korzystać z sieci społecznościowych będąc w domu. Z kolei telefon jest bardziej wyjściowy, sprzęt codzienny. Na telefonie mam zupełnie inne apki. Wg mnie tablety są bardzo przydatne, ale nie dla każdego. Po prostu są ludzie, którym tablety ułatwiają codzienne czynności – osobiście do takich ludzi należę i wiem, że prędzej kupiłbym nowy tablet, niż nowy telefon. Radzę autorowi patrzeć na świat szerzej, a nie tylko przez pryzmat własnych przekonań – jeżeli tak nie potrafisz, to zanim coś napiszesz i zhejtujesz, to popytaj innych, zrób ankietę i wyciągnij statystyki. Wpis zajeżdża tutaj grymasem wkurzonego dziecka, które dostało na komunię owoce, zamiast roweru…

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      Drogi czytelniku. Niczego nie zhejtowałem ani nie brakuje mi szerszej perspektywy. Tytuł powinien Ci wszystko wyjaśnić – to MOJE 5 powodów, dla których zrezygnowałem z korzystania z tabletu. Nikomu nie narzucam swojej opinii, nie mówię, że tablety są bezużyteczne. Polecam naukę czytania ze zrozumieniem.

      • Krzysztof Kuriata

        Czytałem ze zrozumieniem, ale Ty to już chyba nie. Jeśli już miałbym się czepiać. Co chwilę piszesz „MY” lub bezosobowo, co sugeruje, że to nie tylko Twoja opinia, ale że tak faktycznie jest. Coś nam podświadomie narzucasz. Poza tym cyt. „Tablety jeszcze nie umarły, ale producenci nie mają na nie pomysłu.” – czy to nie jest hejt na tablety? To już nie jest Twoje zdanie, ale podsumowanie bezużyteczności tego sprzętu. Jak już się o coś kłócisz, to chociaż sam przeczytaj swoją wypowiedź. Wcale nie jest ona obiektywną oceną z Twojej perspektywy. No ale cóż, każdy się uczy swojego fachu latami. Powodzenia (szczerze) :)

        • http://android.com.pl Bartosz Dul

          Pisze głównie jako JA, a później jeśli bezosobowo, to przedstawiam moją opinię. Jak można pomyśleć, że to narzucanie komuś swoje zdania?

          ” „Tablety jeszcze nie umarły, ale producenci nie mają na nie pomysłu.” – czy to nie jest hejt na tablety?”

          1. Tak, to jest moje zdanie, musisz jednak nauczyć się czytać.

          2. Znów brak umiejętności czytania ze zrozumieniem. Po pierwsze to opinia, nie hejt (zalecam poznanie definicji słowa hejt). Po drugie jeżeli z tego zdania wynika, że coś zarzucam tabletom a nie, hmm… np. producentom, to jestem baletnicą.

          Również szczerze życzę Ci dystansu i nauki czytania ze zrozumieniem, oby nie latami :)

  • maniek122112

    Kupiłem Nexusa sam nie wiedząc czego oczekiwać i w sumie dobrze, bo kompletnie do niczego mi się nie przydał. Po trzech dniach poszedł w kąt. Jedynym prawdziwym mobilnym urządzeniem pozostaje smartfon, cała reszta to mniejsze lub większe klocki, o które trzeba się dodatkowo troszczyć.

  • Jumperone

    Mnie nigdy tablety nie ciągnęły do siebie dopóki nie miałem styczności z ipadem kuzyna (już nie pamiętam której generacji). Zrobił na mnie spore wrażenie, ale nadal nie aż tak wielkie by płacić za niego takie chore pieniądze.
    Jedyne zastosowanie jakie by miał u mnie to przeglądanie internetu i odtwarzanie filmów, ale do tego już chyba lepiej kupić jakiegoś ultrabooka.

  • Pietr

    Dalej podtrzymuję opinię, android – smartphone, windows – tablet.

    • http://android.com.pl Bartosz Dul

      Zgadzam się. Aczkolwiek iPad też by mi pasował, chociaż też nie używałbym go zbyt często.

    • http://mowned.com/bri-hecato Bri Hecato

      tylko win7 na tablecie średnio wygodny, a nowsze odpadają ze względu na politykę MS. No i bez myszki/klawy lub stylusa kompletny bezsens

  • http://android.com.pl Bartosz Dul

    W tym Ci muszę przyznać rację, szkoda słów ;)

Czytaj więcej

By continuing to use the site, you agree to the use of cookies. more information

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close