Kibicuj najlepszym kawałkom z oficjalną aplikacją Eurowizji

mm Adam Lulek Aplikacje 2017-05-09

Eurowizja to bardzo nietypowy i jedyny w swoim rodzaju konkurs piosenki, którego historia sięga aż 1956 roku. Od tamtego czasu, sukcesywnie do festiwalu dołączały kolejne państwa i dzisiaj przyjmuje on niesamowite rozmiary. wiele osób i portali traktuje ją jako festiwal kiczu. Owszem w latach 90-tych i przez pierwszą dekadę XXI wieku, na scenie królowały tandetne utwory i przede wszystkim koszmarne choreografie. Jednak widzowie, którzy śledzą wydarzenie co roku (podobnie jak ja) mają okazję zauważyć zmiany.
Przez ostatnie lata, w całej Europie, w radiach i na listach iTunes królowały takie hity jak „Euphoria” od Loreen, „Satellite” od Leny, czy „ Heroes” Mansa Zelmerlowa. Owszem zdarzają się wypadki i cuda typu Conchita Wurst, jednak te już należą do rzadkości.
 

 
W tym roku po raz kolejny można ściągnąć oficjalną aplikację festiwalu, która tak naprawdę jest tym samym programem co w 2016 roku, lecz z aktualizacją wykonawców. Apka jest schludna, estetyczna i przejrzysta. Znajdziemy tutaj informacje na temat ulubionego artysty, czy dane dotyczące piosenek jakie usłyszymy w półfinałach. Przeczytacie również w jaki sposób przebiega głosowanie w tym roku. Nowością są filtry z motywami eurowizyjnymi do robienia selfie. Aplikację możecie pobrać TUTAJ.
 
Korzystając z okazji podzielę się moim zdaniem na temat tegorocznego konkursu. Polska piosenka o tytule „Flashlight” jest zwyczajnie nudna. Według mnie ginie ona w dużej liczbie ballad i niczym się nie wyróżnia. Mam obawy, że nawet jeśli Kasia Moś dostanie się do finału, czego jej mimo wszystko życzę, to w sobotę nie zajmie wysokiej pozycji. W pierwszym półfinale kibicuję przede wszystkim Belgii, a także Szwecji. Są to dwie świetnie wyprodukowane propozycje, które moim zdaniem mają szansę na pierwszą piątkę w finale. Istnieje duża szansa, że cały konkurs wygrają Włochy (piosenka mnie się nie podoba), ale występ tego kraju zobaczymy dopiero w sobotę. Ciekaw jestem Waszych typów.