[Pobierz] Zdjęcia Google pozwalają na brutalną stabilizację filmów

mm Łukasz Pająk Aplikacje 2017-04-12

Zdjęcia Google to z pozoru bardzo prosta aplikacja do przeglądania multimediów graficznych znajdujących się na naszym urządzeniu. Dodatkowo mamy możliwość eksportowania wszystkiego do chmury, ale również prostej edycji. Ta ostatnia możliwość została właśnie rozszerzona dla filmów.

Stosunkowo niedawno Google do tytułowej aplikacji wprowadziło informacje o osobach, które zostały sfotografowane. Ta nowość nie pojawiła się jeszcze u wszystkich. Z kolei dzisiejsza tak, gdyż nie jest ona uzależniona od serwerów. Otóż nagrywając film ciężko o idealną stabilizację obrazu. Na YouTubie już od dłuższego czasu są dostępne odpowiednie algorytmy pozwalające poprawić wszelkie drgania. Teraz dodatkowa stabilizacja została wprowadzona do aplikacji „Zdjęcia” . Edytując film pojawia się przycisk „Stabilizuj”. Po zaktualizowaniu filmu wciąż mamy możliwość powrotu do oryginalnego nagrania. Efekt jest pozytywny, aczkolwiek tracimy wiele detali, co też możecie sprawdzić sami.

Stabilizacja obrazu została wprowadzona w programie w wersji oznaczonej numerem 2.13. Jeśli jeszcze nie jest ona dla Was dostępna w sklepie Play to instalator znajdziecie na APK Mirror: Klik! Wewnątrz kodu znaleziono jeszcze funkcje sugerujące ponowną integrację z Google+. Jednak tradycyjnie na pojawienie się nowych możliwości będziemy musieli jeszcze poczekać, o ile te ostatecznie zostaną wprowadzone.

źródło: Android Police



  • Tomasz

    Rozpoznanie twarzy?? Pierwsze słyszę, był jakiś news o tym? Bo brzmi ciekawie

    • Łukasz Pająk
      • Tomasz

        Dzięki!:)

      • Tomasz

        Ale ja tej funkcji nie mam:) wer. 2.13…

        • Łukasz Pająk

          Napisałem w tamtym tekście, że jest uzależniona serwerowo.

          • Tomasz

            Ale co przez to rozumiesz? Chodzi Ci o regulacje prawne czy o udostępnianie tej opcji „partiami”?

          • Łukasz Pająk

            Ta druga opcja 🙂 Nie wszyscy na raz otrzymują dane usprawnienie.

          • KrzysiekSw

            Sluchaj, nie jest uzalezniona serwerowo, tylko jest, po prostu, zablokowana, w Niemczech jest tak samo, a czy to wynika z cenzury czy moze ktos liczy na jakies pieniadze za „copyright” tego nie wiem i pewnie sie nie dowiem. Ale te funkcje latwo jest uruchomic: wyczyscic dane w Zdjeciach Google, „beamowac” sie do Ameryki, uruchomic ponownie Zdjecia, wtedy pojawi sie nowy punkt w ustawieniach o grupowaniu rozpoznanych ludzi, wlaczyc go, wylaczyc Ameryke, a opcja pozostanie juz aktywna

          • Łukasz Pająk

            I to nie jest uwarunkowanie serwerowe właśnie?

          • KrzysiekSw

            Nie, nie jest, bo to Twoje wyjasnienie, a nie od Google, Google nie podaje zadnego powodu. Dodatkowo, ta funkcja jest obecna i dziala w Europie, a tylko jej uruchomienie jest mozliwe w kraju, gdzie stoja serwery Googla – sugerujesz moze, ze Google dzieli ludzi na lepszych i gorszych? Nietrudno sie domyslic, ze podtekstem sa problemy prawne, ale nazwanie tego „uwarunkowaniem serwerowym” to nowomowa.

          • Łukasz Pająk

            Nie dzieli na lepszych i gorszych, a ogólnie jest tak przyjęte, że nie wszyscy na raz otrzymują wszelkie nowości. Być może jest to też uwarunkowane prawnie, ale w głównej mierze chęcią testów na coraz liczniejszych grupach odbiorców.

          • KrzysiekSw

            Testuja, nowisz… no moze, ale ta funkcja dziala juz od lat i uzytkownicy zauwazyli znaczne pogorszenie rozpoznawania (z podawanego przykladu z kolekcji stara wersja rozpoznawala ok. 1000 osob, nowa wersja 400 – to duza roznica), wiec w tym „testowaniu” chodzi o cos zupelnie innego niz sie pod tym slowem rozumie.
            Dopasowanie do EU dyrektyw? A moze dazenie do stworzenia wersji dla plebsu, ktora bedzie umiala rozpoznac tylko zone, dziecko i psa?? Nie wiem, ale, widzisz, do mnie na pole nikt z Googla nie przyjdzie, a Ty obracasz sie w szerokim swiecie
            i moze trafisz sam, albo ktos z Twoich znajomych kogos z Google i po prostu mozesz sie spytac. Tych info brak w Twoim tekscie, a, sadze, wielu z ciekawoscia poczytaloby o tym. Sam tez chetnie dowiem sie cos nowego.

          • Łukasz Pająk

            Hm… Bardzo rozwijasz ten temat widzę, ale czy jest sens? Google w Polsce niechętnie dzieli się jakimikolwiek informacjami.

          • KrzysiekSw

            Google jest drugorzedne, ale czy Ty dzielisz sie informacjami? Chyba nie chcesz powiedziac, ze napisalem cos, czego bys nie wiedzial? Hurra optymizm, ze Google cos zrobil uwazam za malo przydatny, a rzeczowe, krytyczne spojrzenie zawsze mialo swoja wage.
            Bo ono ma sens.

          • Łukasz Pająk

            To jest news, a nie artykuł. Głównym celem jest przedstawienie danej nowości.